Rozdzial
1 1 | choć kaleka, pracowity za dwa konie.~Od tej pory, z wyjątkiem
2 2 | cię żona nie spędzi, i po dwa razy na dobę;~a mnie - jaki
3 2 | dziękować Bogu; a co będzie za dwa, za trzy lata?...~ ~- Ot,
4 2 | ci każe!~Jędrek wziął we dwa palce dżokiejkę i trzymając
5 2 | strony równin, i zobaczył dwa jakby cienie: jeden wysoki,
6 2 | słuchała cierpliwie rok, dwa, trzy lata, aż nareszcie
7 2 | medytował.~Jeszcze jedna krowa i dwa morgi łąk - toż to ze trzydzieści
8 3 | jak będzie teraz miała dwa morgi i pół morga, to znowu
9 3 | morga, to znowu dostanie dwa i pół.~- I pewne to jest
10 3 | Obok niego Maciek postawił dwa drewniane krzesła, gospodyni
11 3 | stamtąd flaszkę wódki i dwa kielichy, a na talerzu wędzoną
12 3 | Byli tu dziś u mnie na polu dwa Niemce i dużo się wypytywali,
13 3 | Niemce.~- Jakie?~- A te dwa, co byli u nas w polu: stary
14 4 | rubli, tylko trzydzieści dwa: bo mówił, że kiedy Chrystus
15 4 | choćby mi nawet darował te dwa morgi, nie tylko wypuścił
16 4 | sołtysa krowę za trzydzieści i dwa ruble (chciał, para, trzydzieści
17 4 | Rozdawali nie raz, ino dwa razy i jeszcze może rozdadzą,
18 4 | budynków.~Nagle rozległy się dwa strzały.~- Strzelają! -
19 4 | skończył, rozległy się znowu dwa strzały. Gdy zaś dym opadł,
20 4 | Jezus pięć ogonów: niby dwa konie i trzy krowy, i jeszcze
21 4 | spytał go - ażebym te dwa morgi łąk nad rzeką wypuścił
22 5 | robota, na trzy albo i na dwa dni; lecz chłop śpieszył
23 5 | za noszenie łańcucha dali dwa złote.~- Oddaj to zaraz
24 5 | Ślimak. - Oni d zapłacili dwa złote nie za łańcuch, ale
25 5 | łaska panów.~- Oddacie po dwa złote?~Ślimakowa przelotnie
26 5 | Ślimakowej.~- Znajdzie się ze dwa garnce.~- Po czemu?~- Ile
27 5 | przywieźć pod las, gdzie stały dwa namioty. Młodszy wciąż dziwił
28 5 | że sprzedawałeś kuraki po dwa złote, kiedy Żydom płaciliby
29 5 | niechrzczony.~- Za to on zarabia po dwa złote i po dziesiątce na
30 5 | patrząc na Owczarza - ma już dwa roki. - I dodała:~- Jak
31 6 | kiedy płacił parobkowi dwa złote za zboże z workiem,
32 6 | płacąc staremu Grzybowi dwa ruble od sta na miesiąc,
33 6 | biorąc od młodego Grzyba dwa ruble od dziesięciu na miesiąc.~
34 6 | miernikom sprzedawali po dwa...~Skutkiem tych wiadomości
35 6 | ramię i do sani. Ot i masz dwa. Ino pomaluśku, nie zrywaj
36 6 | przedni to zakon, ale te dwa to Niemce z Wólki -odparł
37 6 | pobrzękując podkówkami.~- Daję dwa tysiące dwieście pięćdziesiąt
38 6 | kupiec. - Jutro dam tylko dwa tysiące.~- En avant!... -
39 6 | zawołał.~- I weźmie pan po dwa tysiące za włókę, a przez
40 6 | grunta... Będziesz miał dwa razy tyle... Sam wyszukam
41 6 | zaczepiły mnie na gościńcu dwa Niemce, powiedzieli o sprzedaniu
42 6 | łąki odstąpi, choćby za dwa tysiące złotych...~- A jak
43 6 | kupię łąkę, choćbym miał dać dwa tysiące złotych. Taką mam
44 6 | Hirszgoldowi. Dał po dwa tysiące dwieście pięćdziesiąt
45 7 | lewo, na otwarte pole.~We dwa albo i we trzy pacierze
46 7 | Ślimak. - Byli tu u mnie już dwa razy, jakiś stary i jakiś
47 7 | zasię pary uwinęły się we dwa pacierze.~- Oho-ho!... -
48 7 | Jakżeby nie? Mam.~- Na dwa?~- Drugi jest zepsuty i
49 7 | trzecią opokę. I tak przez dwa dni zwozili drzewo, kamień,
50 8 | sąsiaduje z nimi już blisko dwa miesiące, i nic złego od
51 8 | miał dziś wiatrak, to za dwa tygodnie ożeniłby się z
52 8 | Nieduży, ale zawdy jakby ze dwa piece. I tego szkoda.~-
53 8 | łóżko. Matka położyła mu dwa trojaki na oczach, aby się
54 9 | dokończył chłop. Słowo padło. We dwa dni później Ślimak zaszedłszy
55 9 | leciutko w łeb... Może ze dwa razy, no... niechby trzy.
56 9 | Herman, bo miał gębę aż dwa razy przewiązaną.~Ślimak
57 9 | i Herman dał chłopcu ze dwa razy w pysk, a my do sądu
58 9 | to Szymona wsadziły na dwa tygodnie do hareśtu. A jak
59 10| Przecie to Owczarz jeszcze dwa dni temu nosił wodę. Owczarz
60 10| oddać krowę na rzeź, to dwa, bo mi bez Szwabów paszy
61 10| mruczał chłop. - Krowina - to dwa... Konie - śtyry... Owczarz
62 10| schwycił ją i potknąwszy się o dwa progi zaniósł owiniętą w
63 10| młyn we Wólce, choć mi go dwa razy palili Żydzi. Nieprawda,
64 10| kaganka dojrzał w kuchni dwa tapczany; na jednym ktoś
65 10| zrobić pogrzeb.~- Będzie dwa od razu - mruknął chłop.~-
66 10| chłop.~- Jak to może być dwa?... Czyście wy słabi?~-
67 11| jeszczem musiał oddać Niemcom dwa morgi łąki, com arendował
68 11| Hamera, a po świętach zrobię dwa wesela! - zawołał uradowany
|