Rozdzial
1 1 | Trzy z nich (między nimi jeden najwyższy w okolicy, z sosną
2 2 | stajni swoje kasztanki. Jeden ziewał, drugi ruszał wargą
3 2 | albo Sarnecki. To panowie. Jeden ze swoją babą jeździ do
4 2 | zobaczył dwa jakby cienie: jeden wysoki, a drugi podługowaty.
5 2 | gościńcu stało dwu ludzi. Jeden siwy, ogolony, w granatowej
6 2 | o grunta?~- Albo to się jeden pyta, moje dziecko - odparł
7 3 | wleźć. Jak zaś osiądzie jeden, to zara za nim ciągną inni
8 3 | Dam wam... trzydzieści i jeden rubli... jak was kocham.
9 4 | Dlatego i między ludźmi jeden jest stary, drugi młody -
10 4 | jest stary, drugi młody - jeden ojciec, drugi syn -jeden
11 4 | jeden ojciec, drugi syn -jeden gospodarz, drugi parobek -
12 4 | gospodarz, drugi parobek - jeden pan, drugi chłop.~Odetchnął
13 4 | i zara do nich przyjdzie jeden najpierwszy, co jest najmocniejszy,
14 4 | rozleją, albo zawdy zdybie się jeden najmocniejszy, co ich odpędzi.
15 5 | Owczarz - bo białe.~- Jest tam jeden między nimi słomiany - dodała
16 5 | dzisiaj on musiał odrabiać sam jeden. Wychodził na wzgórza przede
17 5 | te odgłosy zlewały się w jeden i wówczas zdawało się, że
18 5 | stajni.~Gdy tam wszedł, jeden z koni zarżał, drugi w ciemności
19 6 | na śniegu czerwony płomyk jeden, potem drugi, trzeci, czwarty...
20 6 | Znowu zadźwięczał dzwonek jeden, drugi, dziesiąty, cały
21 6 | złego nie zrobił?~- Nic. Jeden mi ta ze zbytków czapkę
22 6 | sanek. W pierwszych siedział jeden podróżny, w drugich dwu.~-
23 6 | odjeżdżającym wybiegł z karczmy jeden z Niemców, wołając: "hej!
24 6 | długich granatowych kożuchach. Jeden miał twarz starą i ogoloną,
25 6 | synowie kłócą się ze sobą. Jeden lubi rolę, drugi młynarstwo.
26 7 | Hirszgold kazał sprzedać. Jeden z okolicznej szlachty nabył
27 7 | leżała chora na febrę, a jeden z fornalów tudzież chłopak
28 7 | imię moje znaczy śmierć. Jeden tylko człowiek dotknął ręką
29 7 | tylko chłopi...~- Zawdy jeden z waszych chce grunt wytumanić
30 7 | wtrąciła Ślimakowa.~- Co on za jeden? - spytał chory.~- Bo ja
31 7 | chory.~- Bo ja wiem, co za jeden? - odparł Ślimak. - Byli
32 7 | karmią i poją bydło. Już jeden Niemiec otworzył kramik
33 7 | jakosik zwijają się, jakby jeden naglenia drugiego. Nie spróżnujesz,
34 7 | kładło na ziemię, bo ci jeden tka w garść robotę, a już
35 7 | choć furę słomy - prosił jeden cudzoziemskim akcentem.~-
36 7 | krzyczeli po niemiecku, to jeden, to drugi po kolei, jakby
37 7 | kartofle, na chłopów; przecie jeden drugiemu rękę podaje za
38 7 | się, to już nie wysłucha jeden drugiego; te zaś, pary,
39 7 | choć się gniewają, to zawdy jeden drugiego wyrozumie i zrobi
40 7 | jest wielga gromada, a tyś jeden.~- Wola boska! - westchnął
41 7 | konie zamknięte - odparł jeden z kolonistów. -Zresztą złodzieje
42 7 | złapałem do jednej ręki jeden rewolwer, do drugiej ręki
43 7 | wyrzucać swoją zawartość. Jeden na jedną kupę belki, drugi
44 7 | niesfornym tle zauważył jeden dziwny głos kobiecy, czysty,
45 8 | Bóg miłosierny wszędzie jeden, ale zawdy Szwab to rzecz
46 8 | palcem, który ukazuje mu jeden za drugim - cztery groby...~
47 8 | stalowych nerwach, gdzie jeden myślał o swoim plonie, drugi
48 8 | izbie znowu został sam, sam jeden ze swoim niepokojem. Zachowanie
49 9 | to, gospodarzu - zaczął jeden z rzeźników - chcecie sprzedać
50 9 | dali osiemnaście rubli. Jeden założył stworzeniu powróz
51 9 | własną dziewuchę, a dziś jeden dzień wystarczył, ażeby
52 9 | konie ukradli - wtrącił jeden z chłopów.~- Konie mu się
53 9 | poszedł sołtys i jeszcze jeden chłop, który miał w sądzie
54 9 | opieką dwu chłopów, z których jeden niósł o niej pismo, a drugi
55 9 | zupełnie głupia - rzekł jeden z towarzyszących jej chłopów,
56 9 | O la Boga! - zawołał jeden - a cóż to za nieszczęśnik?~-
57 9 | i biec za dzieckiem, ale jeden z dozorców przykląkł jej
58 10| Utopił mi się Stasiek, to jeden... Niemce byli przy tym...
59 10| nieszczęścia.~- Stasiek - jeden - mruczał chłop. - Krowina -
60 10| ustronnej chacie, której jeden róg zapadł w ziemię, brakło
61 11| gadać, mój dobrodzieju. Jeden syn mi utonął, drugi w haryście,
62 11| zdjął. Przecie Bóg jest jeden ich i nasz. Grzyb potrząsnął
63 11| ucha.~- Tak się mówi, że jeden - odparł. - A ja se gadam,
64 11| krupy - mówił wskazując jeden woreczek - mąkę, groch,
65 11| się!... przeciem ja u was jeden - biadał Jasiek.~Stary Grzyb
66 11| najrodzeńszemu bratu, boś ty jeden z całej wsi oparł się niedowiarkom
|