Rozdzial
1 1 | chora. Często widać płaty ziemi jakby obdartej ze skóry.
2 1 | piętro ukształtowało się z ziemi gliniastej; tu stoi dwór,
3 1 | komorników do robót około swej ziemi.~W kilka lat później przyszedł
4 1 | swoją krowę, kilka zagonów ziemi i pół chaty, wolała jednak
5 2 | lada kamyk, lada garstka ziemi na swój sposób stawiały
6 2 | się człowiek...~Dajże tu ziemi nawozu, kiedy ci ledwie
7 2 | ekonomowi kłaniaj się do ziemi, żeby pamiętał o tobie.~
8 2 | tonem.~Chłop spuścił bat ku ziemi i przychyliwszy głowę spoglądał
9 2 | się, że kamienie i grudy ziemi znowu warczą:"durny ty,
10 3 | kupić za to dziewusze morgę ziemi. Co ziemia, to ziemia.~-
11 4 | poza nim, że gdyby ów szmat ziemi leżał gdzieś dalej i zamiast
12 4 | piszczy i nogami trzyma się ziemi.~- O, kiedy bo tobie zawsze
13 4 | chociaż nic nie robi, ma ziemi za stu chłopów?~- Ma, bo
14 4 | Chłop ukłonił się do ziemi.~- Obywatelu! - rzekł panicz
15 4 | i jeszcze parę świń.~- Ziemi macie dużo?~- Bogać tam
16 4 | panicz. - Dziesięć morgów ziemi, mój człowieku, to kolosalny
17 4 | widzenia.~Chłop ukłonił się do ziemi, ale jednocześnie pomyślał:~"
18 4 | kontent?~Chłop schylił się do ziemi, a nie mogąc dosięgnąć nóg
19 5 | Milczący Owczarz kłaniał się do ziemi, a Ślimak, z kapeluszem
20 5 | przenikał. Było go pełno w ziemi, która rozmiękła jak rozczynione
21 5 | położyła je na wilgotnej ziemi. Zdawało się, że w tej chwili
22 5 | szelestem deszczu. W chacie na ziemi zostało dziecko, chude i
23 5 | niezgrabnie podniósł dziecko z ziemi i, usiadłszy z nim w kącie
24 5 | O, jak to rozlewa po ziemi... Po co wy jej w nos wtykacie
25 6 | dziesięć morgów najlepszej ziemi - to o nowych Żydkach, którzy
26 6 | ogląda swoje gospodarstwo na ziemi. Zimą, kiedy mróz dokucza,
27 6 | uciekają z rąk; śnieg na ziemi robi się gładki jak szkło,
28 6 | wszystko, co ino jest na ziemi i w niebie, a po śmierci
29 6 | Współcześnie, jak spod ziemi, zjawił się Mateusz.~- Wielmożny
30 6 | możecie gdzie indziej kupić ziemi? - spytał chłop.~- No, nie
31 6 | bym ja, chłop, robił bez ziemi?...~- Kupisz sobie innego
32 6 | jeszcze wykopię się spod ziemi i nie dam zrobić krzywdy
33 7 | klejnot na niebie, a na ziemi witały ją świergotem zbudzone
34 7 | z nogami zwieszonymi do ziemi, ciągniony z jednej strony
35 7 | idziemy za nimi.~- A wyście ziemi nie kupili? Kobieta wzruszyła
36 7 | ale tam źle. Ludzi dużo, ziemi mało, o zarobek trudno.
37 7 | duży pies podniósł się z ziemi i otrząsnął na znak, że
38 7 | na nas wiedzie w bój.~Na ziemi kto mu rówien?~~Na pierwszy
39 8 | marzył o wiekuistym śnie w ziemi, A tu żona wciąż pili: "
40 8 | patrzyć na wyrastające z ziemi jak grzyby kolonie niemieckie.~
41 8 | Ślimak kłaniając mu się do ziemi zapytał znowu:~- Dopraszam
42 8 | wiatraku, kiej mają tyle ziemi?~- Mieliby większy zarobek.
43 8 | liczy się na siedem włók ziemi, jeszcze łakomi się na zarobek.
44 8 | Ślimak coraz kłaniając się do ziemi. Starszy pan z początku
45 8 | Chwilami chmura zniżała się do ziemi, a wówczas tonęły w niej
46 8 | która rozejrzawszy się po ziemi zapragnęła naśladować Ojca
47 8 | zniszczyć wszystko, co jest na ziemi.~Między chmurami, kołującymi
48 8 | rozdarło się od nieba do ziemi i w rzekę uderzył piorun. "
49 8 | strumienie płynące od nieba do ziemi. Słońce zgasło, a deszcz
50 8 | myśl: jak musi być chłodno ziemi zalanej wodą? Powietrze
51 8 | tam z trumną postawili na ziemi. Milczał, gdy własny ojciec
52 8 | wówczas, gdy ciężkie grudy ziemi poczęły walić mu się na
53 9 | znalazłszy przypadał łbem do ziemi i szczekał. Coraz rzadziej
54 9 | bym trafił, każdom grudę ziemi własną ręką obrócił, a wy
55 9 | deszcz ze śniegiem, a na ziemi było błota wyżej kostek.
56 9 | Zośka z powiatu do rodzinnej ziemi, pod opieką dwu chłopów,
57 10| jakby mu nogi przymarzły do ziemi. Więc zaczął pobudzać się
58 10| piętnaście morgów rzetelnej ziemi niż siedzieć na dziesięciu
59 10| Obrócił się brzuchem do ziemi i jeszcze lepiej naciągnął
60 10| Kiedy tak leżał twarzą do ziemi, aby nie spojrzeć na trupa
61 10| stanął przed nim jakby spod ziemi Grochowski.~- Tyś tu po
62 10| Wszedł Jojna i skłonił się do ziemi.~- Dobrze, żeś przyszedł -
63 11| proboszcz.~Chłop zerwał się z ziemi i zarzucił na ramiona kożuch.
64 11| żył, żebym na kolanach do Ziemi Świętej poszedł, to jeszcze
65 11| zasługę, boście Niemcom ziemi nie wydali. I prawdę rzekł.
|