Rozdzial
1 1 | tego wąwozu przechodzisz w drugi wąwóz, jeszcze dzikszy i
2 1 | później przyszedł na świat drugi syn. Wówczas Ślimakowa zgodziła
3 2 | ROZDZIAŁ DRUGI~Był kwiecień. Po obiedzie
4 2 | kasztanki. Jeden ziewał, drugi ruszał wargą i patrzył na
5 2 | jeździ do kościoła wózkiem, drugi chodzi w kaszkiecie jak
6 2 | cienie: jeden wysoki, a drugi podługowaty. Podługowaty
7 2 | z zawiniętymi brzegami - drugi młodszy, wyprostowany, z
8 4 | ROZDZIAŁ CZWARTY~Na drugi dzień obudziło Ślimaka w
9 4 | ludźmi jeden jest stary, drugi młody - jeden ojciec, drugi
10 4 | drugi młody - jeden ojciec, drugi syn -jeden gospodarz, drugi
11 4 | drugi syn -jeden gospodarz, drugi parobek - jeden pan, drugi
12 4 | drugi parobek - jeden pan, drugi chłop.~Odetchnął zmęczony
13 4 | ośmielić do siebie, to zaraz na drugi dzień połamały mi brzoskwinie.
14 5 | wszedł, jeden z koni zarżał, drugi w ciemności odwrócił głowę
15 6 | się z nią żenić; pisarz na drugi dzień rano powtarzał je
16 6 | krzywdą ludzką...~Wypiła drugi kieliszek i chciała mówić
17 6 | rzecz kużden ma prawo, a drugi kupić, byle ino zapłacił
18 6 | czerwony płomyk jeden, potem drugi, trzeci, czwarty... Czasem
19 6 | przypatruj się dobrze, bo drugi raz nie zobaczysz takich
20 6 | zadźwięczał dzwonek jeden, drugi, dziesiąty, cały rój, znowu
21 6 | lokaja Mateusza, dostaniesz drugi złoty.~Chłopiec stanął i
22 6 | światowe myśli i mruczał:~- Drugi pacierz... Ojcze nasz, któryś
23 6 | miał twarz starą i ogoloną, drugi był barczysty i brodaty.~
24 6 | ze sobą. Jeden lubi rolę, drugi młynarstwo. No, ja bym chciał
25 6 | usypiać. Dziedzic upadł na drugi fotel i rzekł:~- No, udała
26 7 | nabył sprzęty z salonu, drugi z pokoju jadalnego, trzeci
27 7 | tka w garść robotę, a już drugi na nią czeka i pili, żebyś
28 7 | niemiecku, to jeden, to drugi po kolei, jakby nawet w
29 7 | gadać nie mogę.~Wychyliła drugi naparstek i prawiła dalej:~-
30 7 | Zerwał się. Strzelono po raz drugi. Chłop wybiegł na podwórko
31 7 | spano do wschodu słońca. Na drugi zaś dzień Ślimak dowiedział
32 7 | rewolwer, do drugiej ręki drugi rewolwer i przez całą noc
33 7 | Jakżeby nie? Mam.~- Na dwa?~- Drugi jest zepsuty i ja z nim
34 7 | to wam oddam, jak będę tu drugi raz.~- A woreczek pan starszy
35 7 | razy strzeliły w nocy, a na drugi dzień gadały, co im ktości
36 7 | Jeden na jedną kupę belki, drugi na drugą kupę deski, trzeci
37 7 | stał wóz z beczką piwa, a drugi z wędlinami i pieczywem.~
38 7 | Fryc w czarny surdut, a drugi. Wilhelm, w pąsową kamizelkę
39 7 | ukłonił się, wziął w rękę drugi kołek i począł go nieść
40 7 | stary Hamer wbił w ziemię drugi kołek i skręcił na zachód.
41 7 | spostrzegł go i pokazał innym, drugi zerwał mu z głowy kapelusz,
42 8 | wieczorowi powiększył się, na drugi dzień wyglądał jak kreska,
43 8 | przeleciała błyskawica i drugi piorun uderzył w las. "Zbijcie
44 8 | jeden myślał o swoim plonie, drugi spal, a trzeci bawił się
45 8 | wasze śpiewanie... Już go drugi raz zamroczyło -.. Nieprawda,
46 9 | stworzeniu powróz na rogi, drugi machnął je kijem po łopatce
47 9 | skoblach i zasuwach.~Ale na drugi dzień w samo południe przyszli
48 9 | tylko przewrócił się na drugi bok. Wówczas uderzenia w
49 9 | uderzony pięścią w twarz raz i drugi. Z trudnością odchylił powieki
50 9 | Ale ciekawi mnie tamten drugi ślad, na prawo od gościńca,
51 9 | nie jadła przez tydzień, drugi raz chciała się obwiesić
52 9 | jeden niósł o niej pismo, a drugi mu towarzyszył. Szła gościńcem
53 9 | roboty nie najgorsza -odparł drugi, który Zośkę znał od dawna,
54 9 | przykląkł jej na nogach, a drugi schwycił za ramiona.~- Co
55 10| dreszcze powoli przeszły. Na drugi dzień wstała jak zwykle
56 10| kozie.~- Niech posiedzi. Na drugi raz nie będzie się bił.
57 10| mierzwy woreczek ze srebrem, drugi z banknotami i ukrył je
58 10| tapczany; na jednym ktoś spał, drugi był próżny. Ślimak usiadł
59 10| Gede go podjudził - wtrącił drugi parobek.~- Gede nie jest
60 10| akcyzne przestępstwo? Czy drugi zięć, Wolf Krzykier, zostanie
61 10| on go nie poprawi.~Krowa drugi raz ryknęła (obie na przemian
62 11| rykiem upadł mu do nóg po raz drugi.~- Niechże już zginę... -
63 11| mięsa z chlebem i wypił drugi kielich miodu. Posiłek ten
64 11| dobrodzieju. Jeden syn mi utonął, drugi w haryście, żona umarła,
65 11| Żydy; ale raz gadają tak, drugi raz inak, a chłop wierzy
|