Rozdzial
1 2 | Głupi chłop! głupi chłop!... Cóż to za głupi chłop!..." -
2 2 | przy Białce.~"Głupi chłop. Cóż to za głupi chłop!" - świergotały
3 2 | ci.~- Niech ją sprzedaje, cóż mnie do-nie j?~- To ci do
4 2 | mówiła podnosząc głos. -Cóż to, mnie już nie stać na
5 2 | wydawszy. Boże miłosierny, cóż ja mam za zmartwienie dnia
6 3 | odwiązywać krowę od płotu.~- Cóż, Maćku - rzekła gospodyni -
7 3 | rozmawiali gospodarze.~- Cóż wam wypadło - pytał gościa
8 4 | do Staśka z zapytaniem:~- Cóż ty się tak wleczesz, jakby
9 4 | bym ta nie chodził.~- A cóż byś zrobił? Listu byś przecie
10 4 | demokratycznych intencyj panicza.~- Cóż to, idziecie do dworu? -
11 4 | ale został powstrzymany.~- Cóż to za interes?~- Chcieliśmy
12 4 | rzeką i moją chudobą.~- Na cóż to wam?~- Stargowaliśmy
13 4 | jednej nie wystarcza. Ale cóż, kiedy siejecie tylko żyto...~-
14 4 | siejecie tylko żyto...~- Cóż siać, jaśnie panie, jeżeli
15 4 | państwo spojrzeli po sobie.~- Cóż to znaczy? - spytał pan. -
16 4 | Znam ja ich...~- No i cóż - zwrócił się do Ślimaka -
17 4 | wygrywał se na organach...~- Cóż on chce zostać organistą,
18 5 | To chyba omentry?... Cóż by to było?... - zastanowił
19 5 | rubla srebrem, zapytał:~- Cóż, nie macie krzywdy?~- Bogać
20 5 | wstydu bym wam narobił...~- Cóż ci brak?~- Nie brakuje mi
21 5 | wybuchnęła gospodyni. -Cóż myślisz, że ja może będę
22 5 | niebo i wrócił do sieni.~- Cóż, ciepło tam znajdzie? -
23 6 | wsi straszne nudy. Ale i cóż, kiedy papo jeszcze nie
24 6 | zwrócił się do niego:~- Cóż to, chceta kupić wieś od
25 6 | Inaczej przepadnie mi łąka. A cóż ja bym począł bez niej,
26 6 | ściskać ich za głowę...~- I cóż, kupią?... - przerwał zniecierpliwiony
27 6 | wrócił kwaśny do domu.~- No i cóż? - zapytała go żona.~- No,
28 6 | zawołał dziedzic wesoło. -Cóż to za pilny list od teścia?...~
29 6 | odcieniem lekkiej ironii:~- Cóż, pan hrabia nie gniewa się?~-
30 6 | odpowiedzieć, wreszcie rzekł:~- A cóż wy, panowie, macie za prawo
31 6 | nawet poderżnąć gardło? A cóż bym ja, chłop, robił bez
32 6 | dziećmi i całym dobytkiem. Bo cóż bym począł w tym dniu, kiedy
33 6 | nieboszczyk zamiast radzić?... Cóż ty myślisz, że ja dla twoich
34 7 | Litość ich wzruszy, bo cóż są im winne biedne, małe
35 7 | przymykając czerwone oczy.~- Na cóż by? Chyba przez swoje głupstwo.~-
36 7 | pytał dalej Ślimak.~- Cóż robić, kiedy konia nie mamy,
37 7 | starszy Hamer do Ślimaka. - Cóż, zrobimy handel o grunta?~-
38 7 | będzie pochwalony - rzekł. - Cóż tu słychać?~- Jedno z drugim
39 7 | stawiają - rzekł Ślimak - bo po cóż by zbiegło się tyle rzemieślniczego
40 7 | co za wodą?~- Jużci.~- Cóż tu robisz?~- Przyleciałem
41 7 | stary - odparł Ślimak. - Cóż to, ma człowiek stać w czapce
42 8 | chałupę dla mego szwagra.~- A cóż on będzie robił?~- On będzie
43 8 | teraz nie zarobi grosika. A cóż to, mam z głodu zdychać?...
44 8 | na nim nie postawi...~- A cóż ich tak ten wiatrak opętał! -
45 8 | odparł Wiśniewski.~- A cóż wy tu robicie?~- Najął nas
46 8 | zmalowali? - zawołała. - Cóż to? Na Staśka znowu padło?...
47 8 | błędnym wzrokiem.~- A bez cóż on utonął?...~- Mógł się
48 8 | chorował - odparła - ale cóż byś ty mu pomógł?~- Nie
49 9 | bał się Niemców, ale - cóż miał robić? Czekać cierpliwie,
50 9 | pieniędzy, ażeby kupić skoble. Cóż, z tego, kiedy jak pomyślał
51 9 | Boga! - zawołał jeden - a cóż to za nieszczęśnik?~- Owczarz,
52 10| się i przepasał rzemień.~- Cóż ci? - spytał.~- Takie mi
53 10| kurzy za wami... Zmarzł!... Cóż to on ode mnie w jary poszedł?...
54 10| gospodarzu...~- Wielga rzec!... A cóż mi za to będzie, że on zmarzł!... -
55 10| No, a jeżeli śmierć, to i cóż?"~Ogień dogasał, Zośka umyła
56 10| święty Boże nie pomoże..."~"Cóż ja mu powiem, nieszczęsny? -
57 10| robicie, gospodarzu?..."~"Cóż mam robić?... - myślał chłop. -
58 10| spytał Ślimak.~- Ja. Cóż, zgodziliście się sprzedać
59 10| Na szczęt umarła...~- Cóż ja poradzę? - odparł chłop.
60 10| silne, ale straszne dramaty.~Cóż to za piekło kryć się przed
61 11| uklęknąwszy, z trudnością wypił.~- Cóż, smakuje ci? - zapytał ksiądz
62 11| boskiej i przyjaźni ludzkiej. Cóż nieboszczka?~- Leży w stajni.~-
63 11| wczoraj nie ustrzelił.~- I cóż teraz będzie? - zawołał
64 11| znowu pomyślał....No, a cóż by to kosztowało?~- Od stu
65 11| bądźże głupi! - krzyknął. - Cóż to?... obejdziesz się bez
|