Rozdzial
1 2 | żeby pamiętał o tobie.~Niech tam se już idzie, jak szło
2 2 | zaczął wywijać nią i wołać:~- Niech pani nie pozwala bić chłopca!...~
3 2 | chce zabrać dziewuchę? to niech ją bierze.~- Ale, jemu tam
4 2 | Śliczności krowa, mówię ci.~- Niech ją sprzedaje, cóż mnie do-nie
5 3 | szerokości ukazał się Ślimak.~- Niech będzie pochwalony - rzekł
6 3 | srebrnego za postronek i -niech krowa zostanie u was.~-
7 3 | oddaję... bierzcie.. Niech zmarnieje sierota, byłeś
8 4 | Jasiek świata nie poprawi. Niech lepiej patrzy, żeby ojcu
9 4 | wypuściłby z garści. Już niech se będzie, jak Pan Bóg miłosierny
10 4 | oj! - pochwycił Jędrek - niech no by spróbował...~- A cóże
11 4 | zakrwawione szczątki wróbla.~- Niech będzie pochwalony - rzekł
12 4 | go bardzo gorąco.~- Ależ niech bierze w dzierżawę ten kawałek
13 4 | jaśnie panie! - zawołał - niech jaśnie pan tego hycla nie
14 4 | Głośno zaś dodał:~- To niech jaśnie pan jeszcze uczyni
15 4 | Cosik szlachta tęgo kręciła, niech ich tam!... - zauważył Jędrek.~-
16 5 | Już moja zeszła na dół, niech panowie pozwolą.~Panowie
17 5 | Ślimakowej, co się należy?~- Niech panom będzie na zdrowie -
18 5 | po złotówce za kurczę.~- Niech panowie wezmą.~- Hukaj Żyd -
19 5 | spod nabrzmiałych powiek.~- Niech będzie pochwalony - odezwał
20 5 | Ślimak. - Przeżegnaj Się...~- Niech się ten żegna, co idzie
21 5 | siadaj do wieczerzy.~- Niech Magda teraz je, ja sam pokarmię
22 5 | czysty gałganek, a Maciek niech ja karmi, kiedy tak chce.~
23 6 | przejść w cudze ręce. Zatem niech pan mienie sprzeda nam,
24 6 | nie chcesz?... A psik!... Niech ci będzie na zdrowie. A
25 6 | się jechać pod górę...~- Niech wysiądą, przeprowadzimy
26 6 | kieszeni paltota - rzekł:~- Niech pan przeczyta.~- Jak to?...
27 6 | twoja dama czeka...~- Więc niech mnie kto zastąpi, bo mówię
28 6 | zawołała. - Jak sprzedał, to... niech go Bóg skarżę...~- Ale zawdy
29 7 | zdrowi!... - rzekł chory.~- Niech Bóg prowadzi!~Wózek z wolna
30 7 | Siadając na wózek rzekł:~- Niech się pan dobrze pilnuje,
31 7 | nikomu. A w razie wypadku, niech pan najpierwej mnie zawiadomi -
32 7 | do izby otyły strażnik.~- Niech będzie pochwalony - rzekł. -
33 7 | jest taki odmieniec, że niech baba w polu zaśpiewa, to
34 8 | Ślimak.~- Od kiedy już... Niech ino jest co większego na
35 8 | o pieniądze za grunta.~- Niech się ta swarzą między sobą
36 8 | bakałarz rozkładając ręce.~- To niech se będzie. Jo dla nich nie
37 8 | Jo za Bug nie pójdę. Niech inni idą, kiej tam tak dobrze.~
38 8 | jeszcze w ciebie strzeli.~- Niech strzylo! - odparł hardy
39 8 | Owczarzem do bydła. Znajda niech se tu zostanie na ławie.~-
40 8 | dobry człowiek, jo wiem... Niech was Bóg nagrodzi... I nagle
41 8 | się tak Bogu podoba - Ale niech wybije jego godzina - zginie
42 9 | domowi.~- A chłopak twój niech mi się nie włóczy na kolonię -
43 9 | się Hamer. - Ojciec głupi, niech i syn będzie głupi.~Rozeszli
44 9 | żałował swojej krowy.~- Niech jej tam gardziel poderżną,
45 9 | nam dziękujeta za pomoc! Niech was... - mruknął Ślimak.~-
46 9 | mnie koni nie wyprowadzał, niech mnie Bóg skarze! - mówił
47 9 | dostał choroby...~- Śmierci niech doczeka! - krzyknęła Ślimakowa
48 9 | odkryć. I konie się znajdą, niech cię o to głowa nie boli.~
49 9 | Jasiek.~- Może i okradną, ale niech Boga proszą, żeby na mnie
50 9 | je naczelnik, felczer i niech se robią z nimi, co wypada...
51 10| trochę posiedzi w kozie.~- Niech posiedzi. Na drugi raz nie
52 10| piechotą tyli szmat drogi. Niech siada ze mną, to go odwiozę.~
53 10| wreszcie Zośka odezwała się:~- Niech będzie pochwalony...~I poczęła
54 10| gada prawdę, żem hycel. Niech se już chyba sam jaką pomstę
55 10| a potem zobaczymy...~- Niech Bóg wynagrodzi - odparł
56 10| hycle?... - mruknął Ślimak. -Niech ino mi chłopak wróci z aresztu
57 10| głową i rozłożył ręce.~- Niech się, co chce, dzieje - odparł -
58 10| mruknął. - A... a... niech już wszystko diabli wezmą!...~
59 10| Dać znać do parafii...~- Niech se ta inni dają znać.~-
60 10| was nieszczęście padło, niech Pan Bóg ubroni... Tfy! -
61 10| każ, ażeby nakarmiła Żyda. Niech mu da jasną lampę, jeżeli
62 11| już zginę... - szlochał. - Niech pójdę do piekła za moje
63 11| nieboszczka?~- Leży w stajni.~- Niech z Bogiem spoczywa, nim ją
64 11| tak - wtrącił Grzyb - to niech se idzie do kryminału, bo
|