Rozdzial
1 1 | kaleka, pracowity za dwa konie.~Od tej pory, z wyjątkiem
2 2 | krzyknie: "Wio, dzieci!" - konie wprawdzie ruszą, ale znowu
3 2 | na lewe ucho, i wstrzymał konie chcąc rozejrzeć się i smutne
4 2 | Ślimak wywinął batem i konie ruszyły. Znowu zawarczały
5 2 | burza.~Ślimak wstrzymał konie, przysłonił oczy ręką i
6 2 | za bronami, cmokając na konie albo marząc o wyleżeniu
7 2 | skończył robotę i zawrócił konie do domu. O Niemcach już
8 4 | Jezus pięć ogonów: niby dwa konie i trzy krowy, i jeszcze
9 5 | Toteż wozów nie będą ciągnąć konie, tylko lokomotywa. Chłop
10 6 | robił?~- On będzie trzymał konie i będzie dojeżdżał do kolei.~-
11 6 | je, póki droga lepsza, a konie w polu niepotrzebne. Jak
12 6 | przeżegnał się i zaciął konie. Maciek obawia się wielu
13 6 | wio!... - woła Maciek na konie.~Już wyjechali z lasu, droga
14 6 | zrobiła się tak śliską, że konie stanęły w miejscu. Umilkły
15 6 | Wio!... - krzyknął Maciek.~Konie szarpnęły i poślizgnęły
16 6 | psubracie!...~- Nie ustąpi, bo konie nie uciągną...~- Zepchnąć
17 6 | posuwały się coraz wolniej, konie potykały się coraz częściej,
18 6 | lokajowi trzy ruble.~- Zawołam konie, jaśnie panie - rzekł zgięty
19 7 | chałupę Ślimaka. Zmęczone konie szły z wolna, krowy ledwie
20 7 | wewnątrz którego stoi bydło i konie, a zewnątrz kręcą się ludzie.
21 7 | jeszcze słychać.~- Bo wasze konie zamknięte - odparł jeden
22 7 | koniokradów, którzy pochwycone konie aż do Prus odstawiają, że
23 7 | gospodarzu, kto Niemcom chciał konie kraść? - zapytał wachmistrz.~-
24 7 | wozów, zaprzęgli do nich konie i rozjechali się na trzy
25 8 | wyprowadzał ze stajenki konie, równie jak on zmęczone,
26 8 | we wsi. -Chociaż kto ma konie, jechać tam warto, bo furmanki
27 8 | Ślimak, ostro zacinając konie. -Tego za dworskich czasów
28 8 | chłopa. Ślimak skręcił na bok konie tak prędko, że mało wozu
29 8 | Jechał tedy, gęsto zacinając konie, a po głowie latały mu zamącone
30 8 | Trzeciego dnia zaprzągł Owczarz konie do wozu i położywszy na
31 9 | zdumiony Maciek.~- Gdzie konie, ty złodzieju?... - krzyczał
32 9 | krzyczał Ślimak.~- Konie?... - mruknął Maciek. Wypełznął
33 9 | jeszcze raz powtórzył: - Konie... Jakie konie?...~Nagle
34 9 | powtórzył: - Konie... Jakie konie?...~Nagle porwały go wymioty.
35 9 | Stajnia była pusta.~- A gdzie konie? - zapytał teraz Owczarz.~-
36 9 | czy nie widzisz, że mi konie ukradli?... - mówił kipiący
37 9 | pięścią. - Spal w stajni i dał konie ukraść... Bodaj go ziemia
38 9 | paskudnego ziela, ażeby konie wyprowadzić...~Ślimak, zamiast
39 9 | daje i swoje zasługi, a konie były warte z osiemdziesiąt
40 9 | wreszcie mam frasować! Zgubiłeś konie - odnajdź ich, a nie, to
41 9 | za skradzionymi końmi.~Konie dla Ślimaka były maszynami
42 9 | rozbiegną się po niebie i konie mu wydadzą.~Ślady z pola
43 9 | że Ślimakowi skradziono konie i że on, Maciek Owczarz,
44 9 | najpierwej wszystkich odkryć. I konie się znajdą, niech cię o
45 9 | nieduże.~- I odbierzemy konie?... - spytał Maciek.~- Z
46 9 | No, zeźlił się, bo mu konie ukradli - wtrącił jeden
47 9 | wtrącił jeden z chłopów.~- Konie mu się i tak nie wrócą,
48 9 | wytropić złodziejów, co nam konie kradną...~I brzydko, choć
49 9 | więc lejce do ręki i zaciął konie, sam obok sanek idąc piechotą
50 9 | trzymając się oburącz sani.~Konie nagle ruszyły i Zośka upadła
51 10| jego nóg, leżą ci, co mu konie ukradli; więc rzucał się
52 10| Szwabów paszy zabrakło... Konie mi ukradli, to już śtyry,
53 10| chłop. - Krowina - to dwa... Konie - śtyry... Owczarz i dziecko -
54 10| stancję albo choć wysłał konie po felczera dla żony. No,
55 10| Choćbym się odbudował i konie kupił, to znowu coś wypadnie,
56 10| Zobacz, Walenty, czy konie już są?~- Stoją u ganku -
57 11| JEDENASTY~W pół godziny spasione konie proboszcza stanęły przed
58 11| w haryście, żona umarła, konie mi ukradli, spaliły me...
59 11| zadźwięczały dzwonki, parskały konie i wkrótce przed zagrodą
60 11| przywiózem, bo mi dziś w nocy konie krad i dostał parę śrucinów.~-
61 11| twarzy plaster.~- Kradeś konie sołtysowi?... - pytał rozgniewany
62 11| Grochowski. - Za to całkiem ukrad konie Ślimakowi i udało mu się.~-
63 11| osiemdziesiąt rubli za skradzione konie. Grzyb znowu zaczął bić
|