Rozdzial
1 1 | mówili - bliżej mu niż nam; ale za to nie ma do kogo
2 1 | zostań u nas, człowieku. Nam będzie lepiej, tobie będzie
3 1 | lepiej, tobie będzie lepiej; nam będzie gorzej, tobie będzie
4 2 | wypytujecie o to wszystko?~- Bo nam się tak podoba - odparł
5 3 | i krowa, to darmo.~- Ale nam coś opuścicie - prędko dodała
6 4 | patrzyłby się inny szlachcic, a nam inny chłop za sąsiada..."~
7 4 | prosić dziedzica, ażeby nam łąkę wypuścił w arendę.
8 4 | łąki nie wypuszczą, kiedy nam drogę zastąpił ten farmazon.~-
9 4 | resztkach niewoli, które nam i wam ujmę przynoszą. Nakryj
10 4 | łaski jaśnie pana, żeby nam wypuścił w arendę ten kawałek
11 4 | odparł chłop.~- I żeby nam jaśnie pan choć ze trzy
12 4 | jak mówił Grochowski, będą nam dodawali gruntów i dlatego
13 4 | Ten ci choroba zabiegł nam drogę, Jędrkowi dal czterdziestkę,
14 5 | starszy pan.~- Musi, że nam na złe wyjdzie taka droga -
15 5 | płacimy... Na próbę może nam sprzedasz te kurczęta. Ile
16 5 | mruknął młodszy - sprzedaje nam po pół rubla.~- A masła
17 5 | dziewki, i ot jestem.~- Nam dziewki nie trzeba - rzekła
18 6 | niech pan mienie sprzeda nam, swoim chłopom i włościanom,
19 6 | stąd, Owczarzu, idź stąd i nam nie przeszkadzaj..."~Ale
20 6 | miłosierny jest wszędzie i nie da nam zginąć. Nie płacz, bo płaczem
21 6 | Stać!... Jakiś wóz zawalił nam drogę...~- Kto to?~- Chłop
22 6 | Więc kiedy twoje, to nam sprzedaj - odezwał się brodaty.~-
23 6 | Ale widzicie, gospodarzu, nam potrzebna jest wasza góra,
24 6 | przy sobie... Więc sprzedaj nam swój grunt - mówił ściskając
25 6 | mienie, to Niemce odbiorą nam łąkę?...~- Czemu by mieli
26 6 | nie wystrzelają, to zajmą nam bydlę i wyprawują więcej,
27 7 | ludzie...~- Ino żebyśta wy nam nie narobili złego - półgłosem
28 7 | powtórzył chory. - On i nam narobił kłopotu - dodał
29 7 | ten Hamer! - wołał - co on nam zmartwienia narobi!... Mówiła,
30 7 | będzie kuł, ale przecie rady nam nie dadzą.~Ku wieczorowi
31 7 | zaczął półgłosem:~Wesoły nam dzień zawitał, ~Jezus Chrystus
32 8 | kolejowniki. Przecie pamiętasz, co nam te inżyniery gadały.~Parę
33 8 | zobaczyła, że Niemcy zabiorą nam wszystko sprzed nosa. Ślimak
34 8 | sprzedawać tanio, kiedy nam dziś - jutro zapłacą lepiej.~-
35 8 | Dobrze byśmy wyszli, gdyby nam przyszło kupować każdą kwartę
36 8 | rozlać się na pola, ale nam nic nie zrobi.~Niemniej
37 8 | Słyszycie zgiełk lasu? On nam urąga!..." Połowę nieba
38 8 | Bogu spodobało zniszczyć nam zasiewy, to przecie z głodu
39 8 | zawołał na progu.~- Zboże nam wytłukło?... - krzyknęła
40 8 | swoim brzegu tamę, więc nam u jadło kawałek góry...~-
41 9 | Oj!... Śniło mi się, że nam paszy całkiem zabrakło i
42 9 | Jużci na pięć ogonów paszy nam nie wystarczy, to darmo -
43 9 | cię będziemy szukali, jak nam w czyścu bardzo dopiecze,
44 9 | prędzej, tym lepiej. A jak nam kiedy Bóg miłosierny dopomoże,
45 9 | począł się śmiać.~- Dobrze nam dziękujeta za pomoc! Niech
46 9 | uratowali, że aż złodzieje nam za to wygrażają, a oni mówią,
47 9 | Niedaleko za waszą chałupą sanie nam się zepsuły i nawet nie
48 9 | wrót - wiesz, Maciek, nic nam Szwaby nie zrobią!... Dobiegł
49 9 | rzekł Jędrek.~- Wypłacił się nam za nasze dobre serce! -
50 9 | wytropić złodziejów, co nam konie kradną...~I brzydko,
51 9 | odezwał się sołtys:~- Trza nam w drogę, bywajta zdrowi.
52 10| ona.~- Nie lepiej to było nam sprzedać grunt?... - rzekł
53 10| roześmiał się. -A sprzedajesz nam twój grunt z górą pod wiatrak?~-
54 10| ty dawniej nie sprzedał nam twój grunt?~- Bo jo wiem? -
55 10| chora, że nie wiesz, co nam się dom spalił i stodoła?...
|