Rozdzial
1 1 | nogę.~- Co mam zamrzeć? - zawołał. - Zęby przecie mam zdrowe
2 2 | przyjechać z Warszawy - zawołał sam do siebie rozweselony
3 2 | no czapkę, kochanku!... - zawołał panicz do Jędrka i pędził
4 2 | Jędrkowi.~- Obywatelu! - zawołał panicz do Ślimaka - obywatelu,
5 2 | prawda - ocknął się chłop i zawołał: - Panowie! hej tam...~Starzec
6 2 | Bywajcie zdrowi, do widzenia! - zawołał stary do Ślimaka. ~Brodacz
7 3 | stół.~- Kumie sołtysie! - zawołał podniesionym głosem - sprzedajcie
8 3 | srebrnego za postronek!... - zawołał.~- Żebym z piekła nie wyjrzał,
9 4 | Gdzie lecisz? wróć się! - zawołał Ślimak.~Jędrek zachmurzył
10 4 | jestem twoim dłużnikiem! - zawołał panicz wydobywając z kieszeni
11 4 | Gdzie to grają?... - zawołał Stasiek.~- Pewnie dziedzic
12 4 | dzierżawę ten kawałek łąki! - zawołał dziedzic. - Przynajmniej
13 4 | prawdę.~- A, jaśnie panie! - zawołał - niech jaśnie pan tego
14 5 | Ślimak.~- Przypatrzcie się - zawołał Jędrek - a dyć oni noszą
15 5 | końcu obok Magdy. Wreszcie zawołał:~- Jędrek! ciśnij sierp
16 6 | gromadzki.~- Właśnie, że mój! - zawołał rozgniewany Grzyb.~- Taki,
17 6 | pan ma, panie Hirszgold! - zawołał dziedzic wesoło. -Cóż to
18 6 | sam rozkolonizuję!... - zawołał.~- I weźmie pan po dwa tysiące
19 6 | wpadł ułan.~- Władku! - zawołał - hrabia śmiertelnie obraził
20 6 | nareszcie stosowną chwilę zawołał:~- Ależ my tobie chcemy
21 6 | ci mówię, że sprzedasz! - zawołał brodaty, gwałtownie chwytając
22 6 | wrócił do chałupy.~- Jagna! - zawołał otwierając drzwi do sionki -
23 7 | Jędrkiem.~- Tęgi pies! - zawołał Jędrek.~- Przypatrz no się -
24 7 | się macie, gospodarzu! - zawołał z bryczki starszy Hamer
25 7 | spostrzegł go bakałarz i zawołał:~- Toś ty z tamtej chałupy,
26 8 | błysnęła myśl.~- Ehej! - zawołał - wiem ci ja tera, gdzie
27 8 | furmanki, ale mnie żaden nie zawołał do roboty...~- Jak będziesz
28 8 | się łoskotowi gromu. Nagle zawołał:~- To ci huk!... O, albo
29 8 | A co, jakem zgadł! - zawołał na progu.~- Zboże nam wytłukło?... -
30 8 | Chodzi, Jędrek!... - zawołał na brata.~- Ostań się tu,
31 8 | Co Staśkowi, tatulu?... - zawołał przestraszony.~- Utonął... -
32 8 | czapki.~- Jak tam chłopcu? - zawołał do Ślimaka. A nie mogąc
33 8 | utonął...~- Człowieku! - zawołał bakałarz - co ty mówisz?...
34 9 | mi ty bajdy pleciesz! - zawołał. - Mało to waszych sprzedało
35 9 | trzymaj!....~- Bywaj!... - zawołał Owczarz, a Ślimak, wysunąwszy
36 9 | krzyknął Ślimak.~- Bij go! - zawołał Owczarz.~I posunęli się
37 9 | wieprza.~- O, nasz wieprz! - zawołał Fryc Hamer.~- Ukradli wam? -
38 9 | mąż tak się rozczulił, że zawołał:~- Zjechałem przecie szmat
39 9 | oczach...~- Będę szukał - zawołał Maciek i drżącymi rękoma
40 9 | dróżnik. Spostrzegł chłopa, i zawołał; ale że Maciek milczał,
41 9 | sołtysem.~- O la Boga! - zawołał jeden - a cóż to za nieszczęśnik?~-
42 9 | O, nie wariowałabyś! - zawołał dozorca i pobiegł za Zośką
43 10| A co, nie mówiłem!... - zawołał i pędem wybiegł na podwórko.
44 10| alkierza, targnął żonę i zawołał:~- Wstawaj, Jagna!... pali
45 10| hej! wstawajcie tam! - zawołał.~Ślimak ocknął się, usiadł
46 10| tędy...~- Czy to Ślimak? - zawołał z dziedzińca Fryc Hamer.~-
47 10| Ho! ho!...~- Co to?... - zawołał pochylając się w stronę
48 10| Wilhelmem.~- Spać, spać!... - zawołał do niego Fryc. - Skoro świt
49 10| Dobrze, żeś przyszedł - zawołał proboszcz. - Miałem właśnie
50 11| Grochowski, który na widok Grzyba zawołał:~- O!... i wyście tu? Bo
51 11| I cóż teraz będzie? - zawołał Grzyb, znowu okładając Jaśka
52 11| Jakie ta Hamerowe! - zawołał Grzyb. - Dziś mi sprzedadzą,
53 11| świętach zrobię dwa wesela! - zawołał uradowany Grzyb.~Po tych
|