Rozdzial
1 2 | ugorował, z czegóż bym wykarmił moją biedotę? A parobek - on
2 2 | zaczepiać kobiety. Mogłaby i moja, co prawda, opuścić trochę
3 2 | się za głowę.~- A dolaż moja z tą babą! - lamentował. -
4 2 | poprawił go stary.~- Nie moja, dworska,~- A czyja ta góra
5 2 | sosną to wasza?...~- Przecie moja, nie czyja.~- Oto widzisz,
6 3 | kolanie. - To krowa nie moja, ino Magdy, a kobieta dawno
7 3 | okazja. Tym bardziej że moja baba nie chce tego.~- Ale
8 4 | co jest między rzeką i moją chudobą.~- Na cóż to wam?~-
9 4 | Stargowaliśmy wczoraj z moją kobietą krowinę i boimy
10 4 | zadatek. Właśnie dała mi moja dziesięć rubli, a resztę,
11 4 | samo?~- Ale zawdy łąka nie moja.~- Jak rozdadzą grunta,
12 5 | u was dostaniemy?~- Już moja zeszła na dół, niech panowie
13 5 | was Pan Bóg nie pokarał za moją krzywdę.~W duszy jednak
14 6 | odpowiedział kupiec. - Moja kareta została się w Warszawie,
15 6 | wy się tak wypytujecie o moją chudobę?... - odparł. -Przecie
16 6 | powiedziałem, że grunt mój i góra moja.~- Więc kiedy twoje, to
17 6 | nie sprzedam. To przecie moja ziemia. Siedzieliśmy tu
18 6 | tej góry.~- Ale to przecie moja góra, mój grunt - odparł
19 6 | bydła?~- Mój w tym rozum i moja głowa. Ty garnków pilnuj,
20 7 | potem gdzie zmarnieje.~- Moja Pawlinka go upilnuje. Grzyb
21 7 | My tu dziedzice, a łąka moja.~Jędrek odszedł. Zbliżając
22 8 | nalegał parobek - bo ja z moją nogą nie nadążę, a tam cosik
23 8 | Tak i ze Staśkiem...~- Moja ty dziecino!... moja ty
24 8 | Moja ty dziecino!... moja ty pociecho!... - zapłakała
25 9 | oczy mi się nie pokazuj, bo moja śmierć albo twoja!... Takeś
26 9 | Owczarz, a to... musi, że moja dziewucha... Moja!... ino
27 9 | musi, że moja dziewucha... Moja!... ino trochę od tych czasów
28 9 | Jak mi Bóg miły, tak, to moja dziewucha!.... Patrzajta
29 9 | dziewucha!.... Patrzajta się!... Moja dziewucha, no - i utrupili
30 9 | za sukmanę.~- Przecie to moja dziewucha! - zawołała Zośka
31 9 | inna droga, a jej inna...~- Moja dziewucha!... moja dziewucha!... -
32 9 | Moja dziewucha!... moja dziewucha!... - poczęła
33 9 | sołtysem i swoim towarzyszem.~- Moja dziewucha!... Dajcie mi
34 9 | dziewucha!... Dajcie mi moją dziewuchę!... - krzyczała
35 9 | dziecka nie ożywisz...~- Moja dziewucha!... Ślimak ją
36 10| marszcząc się - że ja ci daruję moją krzywdę? Nie to, żem zmarzł,
37 10| Ślimaku, podziękowanie za moją dziewuchę!... Teraz wy zmarniejecie
38 10| się i odparł:~- Pewnie, że moją kobietę tylko do jutra położyły
39 11| sprzedałeś?...~- Bóg uchronił i moja nieboszczka. Wstała ze śmiertelnej
40 11| biegały żółtawe oczy.~- Moja wina - rzekł uderzając się
41 11| uderzając się w piersi. - Moja wina!... I co... jeszcze
42 11| tonem:~- Jo woma godom: moja wina! bo tak mi kazał dobrodziej.
43 11| chociem stary, i godom: moja wina! Ale też i wy, kumie (
44 11| spróbował, i dlatego ja mówię: moja wina! Aleście wy też mogli
45 11| wiedzieć?~- Ożeńta się z moją siostrą.~- Z Gawędziną? -
46 11| pochwycił Grzyb. - Ale wy za moją dobroć zapłacicie sto pięćdziesiąt
47 11| Gadam mu, żeby się ożenił z moją siostrą, z Gawędziną, a
48 11| Nowięcy mi szkoda, że moja Jagna widzieć tego nie będzie...~-
49 11| odpowiedział Grzyb - że moja kochana siostra juże wczoraj,
|