Rozdzial
1 1 | patrzył w dolinę.~Zagroda ta, kropla w morzu ludzkich
2 2 | dopiero spostrzegł, jakie ta niewiasta ma białe i piękne
3 2 | głowę.~- A dolaż moja z tą babą! - lamentował. - Gdzie
4 2 | nieufnością i podziwem.~- A ta łąka jest twoja? - pytał
5 2 | moja, dworska,~- A czyja ta góra z sosną?...~- Zaczekaj,
6 2 | Fryc - mówił starzec. - Ta góra z sosną to wasza?...~-
7 4 | wołanie żony:~- Długo się ta będziesz wylegiwał?~- Albo
8 4 | wzruszając ramionami. - Ja bym ta nie chodził.~- A cóż byś
9 4 | prawda.~- A prawda. Ale ta ziemia, co się stoczy, na
10 4 | dworskie.~- A na dworskie. Zaś ta ziemia, co stoczy się z
11 4 | po chwili:~- Zawsze się ta jaśnie pan zmiłuje...~-
12 5 | odparł po namyśle:~- Co ta być może dobrego? Pamiętam,
13 5 | dziecka.~- I widziałeś, jak ta rzeka wylewa?~- Albo raz!...~-
14 5 | Jest wreszcie Magda, a i ta niewiele co robi.~- Cóżeś
15 6 | że nie z ciebie, lgnąc, ta posoka, ale za to powiedz
16 6 | zrobił?~- Nic. Jeden mi ta ze zbytków czapkę na oczy
17 6 | skinął na pomywaczkę, lecz ta odwróciła się tyłem; w końcu
18 6 | Jaką wartość może mieć ta umowa!...~- Dla sądu żadnej,
19 6 | wasze grunta, gospodarzu, z tą górą? Ślimak przypatrywał
20 7 | rzekł do niego Ślimak - jak ta pani bez całą drogę ciągnie
21 7 | przyszłoby trochę dymu.~- Co ci ta po dymie - odparł gospodarz
22 7 | tłum kobiet i wyciąga ręce: ta po sól, tamta po ocet, inna
23 7 | ty Boga, Józek...~- Co mi ta zrobią! Gadaniem nic nie
24 7 | Chrystus zmartwychpowstał...~Ta melodia najlepiej godziła
25 7 | Ślimak sposępniał.~- Co ta miało paść? - odparł po
26 8 | pieniądze za grunta.~- Niech się ta swarzą między sobą i z Żydem -
27 8 | opryskliwie:~- O, daj mi ta spokój! Akurat będę się
28 8 | ono takie złe?~- Kto go ta wie.~- Czy to Pan Bóg robi
29 9 | już nie wiem... Ale co by ta ze mną jegomość gadał! Choćbym
30 9 | się: ~- Hej, wy! coście ta za jedni?...~Teraz o kilkanaście
31 9 | kiedy Szwaby utłuką.~- Co mu ta zrobią - odparł ojciec. -
32 9 | hareśtu. A jak Potocka, ta Jędrzejowa, skaleczyła garnkiem
33 9 | kosztowniejszy od chłopa.~- Co by ta miał być kosztowniejszy,
34 9 | się:~- I... nie tyle go ta Ślimak wygnał, ile on sam
35 10| musi się nie dawać?~Uwaga ta orzeźwiła go i zaczął kręcić
36 10| ludzie na nim wyginą?... Nowa ta myśl wydała mu się tak wstrętną,
37 10| się izba!...~- O, daj mi ta spokój!... - odparła nieprzytomna
38 10| ścian sterczy komin. "Jaka ta chałupa mała i jaki wysoki
39 10| wszystko mu obmierzło. I ta rzeka zamarznięta, w której
40 10| wzgórza pokryte śniegiem, i ta chałupa ciasna, pusta, bez
41 10| przeklętej zagrody.~Co mi ta!... - mruknął uderzając
42 10| do parafii...~- Niech se ta inni dają znać.~- Kto da?... -
43 10| Gdzie wiadro?...~- Dajcie mi ta spokój - mruknął chłop gniewnym
44 10| głowę i rzekł:~- Jak się ta kiedy spotkacie z Grochowskim,
45 11| Staremu chłopu podobała się ta pokora. Schwycił Ślimaka
46 11| przeciwko mnie buntowała, ale ja ta do nikogo żalu ni mom...
47 11| jako Grzyb!"~- Czego się ta swarzycie? - spytał podchodząc
48 11| rzekł Grochowski.~- Jakie ta Hamerowe! - zawołał Grzyb. -
|