Rozdzial
1 2 | syn ukochany, a przy tym dziecko osobliwe, które często widywało
2 2 | to się jeden pyta, moje dziecko - odparł chłop. - Innym
3 3 | które z nich pies, a które dziecko, tym bardziej że wszyscy
4 3 | twardego charakteru, płakał jak dziecko, a znowu Ślimak nie chciał
5 3 | w barłogu, spłakany jak dziecko na kolanach matki.~Około
6 3 | ino mnie depczą.~- Śpij, dziecko, tu nie ma nijakich Niemców.
7 3 | chodzili za bronami...~- Śpij, dziecko, nie gadaj od rzeczy - uspokajał
8 4 | wyjaśniać synowi:~- Widzisz, dziecko, jest tak. Wczoraj kupiliśmy
9 4 | chaty, gdzie leżało chore dziecko, i w ciągu godziny nasiąkłam
10 5 | chciała, choć już ma dwuletnie dziecko i w głowie coś popsutego.~
11 5 | przy dużym majątku, moje dziecko, nie zawadzi pamiętać o
12 5 | spostrzec, że ma na ręku dziecko, bledsze od kości, ze zsiniałymi
13 5 | Prawda, Zośka, żebyś oddała dziecko Owczarzowi?... Co ono jest:
14 5 | gwałtowniejszym.~Wydobyła z płachty dziecko i położyła je na wilgotnej
15 5 | chacie na ziemi zostało dziecko, chude i ciche.~- Gońcież
16 5 | progu, niezgrabnie podniósł dziecko z ziemi i, usiadłszy z nim
17 5 | gniewnym głosem.~Spojrzała na dziecko najprzód z daleka, potem
18 5 | dziewczyna chcąc mu odebrać dziecko.~- Niechaj jej! - mruknął
19 5 | formie smoczka i karmił nim dziecko, ku niezadowoleniu Magdy,
20 5 | głowę i zaczął obwąchiwać dziecko.~- Przywitaj się, przywitaj! -
21 5 | spod sukmany szlochające dziecko i przystawił je do wymienia
22 6 | nigdy nie spuszczać z oka.~Dziecko było tak niedołężne, że
23 6 | im oczy mocnym blaskiem.~Dziecko zapłakało. Owczarz odwrócił
24 6 | drzewa. Owczarz odwiązał dziecko od sani i rozejrzawszy się
25 6 | przy saniach i otulając dziecko myślał: czy Ślimak przyjdzie
26 6 | Chłop nakrył głowę, położył dziecko na saniach, ujął cugle i
27 7 | perswazją. Wiedzieli, że dziecko jest czułe na muzykę, że
28 8 | Był to Stasiek, chłopskie dziecko, nie wiadomo skąd - nerwowe.~
29 8 | Teraz Owczarz wyrwał jej dziecko i ująwszy wpół zaniósł do
30 8 | ogrodził płotem, nie utonęłoby dziecko."~A chłop odpowiadał: "Nie
31 8 | cóżeś ty się urodził?... Dziecko jak złoto... tyle chorób
32 8 | tak ciężko skarał?... Żeby dziecko jak szczenię w gliniance
33 8 | nieszczęścia?...Już zabiliśta mi dziecko waszym śpiewaniem i czego'
34 8 | On już był takie odmienne dziecko - mówił Ślimak. - Do gospodarstwa
35 8 | ogrodził płotem, nie utonęłoby dziecko..."~Ale Ślimak odpowiedział
36 9 | Słyszał kto, żeby zaś takie dziecko zamrozić?... No, prawda,
37 10| zaciśniętą pięścią. - Owczarz i dziecko zmarźli na śmierć...~Ślimak
38 10| włosy i zaczął drżeć jak dziecko z trwogi. Nigdy jeszcze
39 10| Konie - śtyry... Owczarz i dziecko - to sześć... Magda - siedem...
40 11| wzrostu i urody płakał jak dziecko.~Jego wyszywana kurtka była
|