Rozdzial
1 3 | zawołał podniesionym głosem - sprzedajcie mi krowę.~-
2 3 | przemawiać do niej tkliwym głosem, zupełnie jak sołtys do
3 5 | osoby, wyśpiewując grubym głosem piosenki, których nawet
4 5 | Po wsi gadają - mówiła głosem chrypliwym i jednostajnym -
5 5 | mówiła podniesionym głosem, a oczy dziko jej błyszczały. -
6 5 | gospodyni już mniej gniewnym głosem.~Spojrzała na dziecko najprzód
7 6 | snu śpiewając fałszywym głosem:~Szła sierota po wsi, ~Napadli
8 6 | przeciągającego orszaku i cichym głosem szeptał objaśnienia sierocie:~-
9 6 | wypowiedzianej wzburzonym głosem, brodacz odwrócił się do
10 6 | kroków na gościniec i mówił głosem przyciszonym, drżącym ze
11 6 | przemówiwszy do ojca po niemiecku głosem podniesionym i stanowczym.~-
12 6 | odparła gospodyni niepewnym głosem. - Przecie będzie się im
13 6 | się gospodarz schrypniętym głosem.~- Spać... spać... -szeptano,~-
14 7 | machnął ręką i począł mówić głosem urywanym:~- My, Niemcy,
15 7 | przybyszów mogła podniesionym głosem zawołać:~Lecz walczy za
16 7 | śpiewają!... - mówił ochrypłym głosem chłopiec trzęsąc się i płacząc.
17 7 | pytał stary gniewnym głosem. - Musi, że nie Bóg, ino
18 8 | wypowiedziany szorstko, podniesionym głosem, zmieszał potulnego chłopa.
19 8 | coś opowiadało krzykliwym głosem, a inne szemrały. Pośrodku
20 8 | czasu dźwięcznym i rzewnym głosem:~- Sztyl!...~"Gada im: stul
21 8 | przyśpiewując jej cichym głosem:~"a, a, a!..." Gospodyni
22 8 | za głowę mówiła drżącym głosem:~- No, Stasiek... Ino mi
23 8 | klęcząc jęczała rozdzierającym głosem.~Z pół godziny bakałarz
24 8 | mówił chłop przytłumionym głosem. - Czy wam jeszcze za mało
25 9 | Owczarza baba płaczliwym głosem zaczęła go błogosławić,
26 9 | Maciek niepewnym z radości głosem, czując, że mu wódki zostawią.~
27 9 | począł iść na przełaj za głosem. Im prędzej biegł, tym wyraźniej
28 9 | i szedł, wciąż szedł za głosem.~W końcu rżenie umilkło,
29 10| wzięła? - spytał stłumionym głosem.~- Z kryminału wysłali me
30 10| Obejrzał się i prawił zniżonym głosem:~- Ale potargujcie się u
31 10| odezwała się schrypniętym głosem:~- To ty, Józek?...~- Jużci
32 10| wesoło krzyknął Knap grubym głosem, z silnym akcentem niemieckim.~-
33 10| tam? - zapytano rozespanym głosem.~- Otwórzta!... Wstawajta!... -
34 10| odezwał się chłop stłumionym głosem - bo jak cię kopnę, to wszystka
35 10| mruknął chłop gniewnym głosem. Ale Jojna nie ustąpił.
36 10| koszyk - rzekł zmienionym głosem - włóż mięso z obiadu, chleb,
37 11| jegomość? - rzekł cichym głosem.~- Przynoszę ci błogosławieństwo
38 11| odparł chłop innym głosem i pocałował proboszcza w
39 11| zaczął Grzyb zniżonym głosem. - Jeżeli między nami ma
|