Rozdzial
1 1 | już pewny nocleg i głodu bym nie cierpiał.. -~Gospodyni
2 2 | wleziesz w drugą. Inaczej bym ja gospodarował, żeby tak
3 2 | resztę ugorował, z czegóż bym wykarmił moją biedotę? A
4 2 | prosiłbym o łaskę i koniczyny bym nawet posiał..."~Na gościńcu
5 2 | stracę zarobek. Dopieroż bym miał! A wszystko przez babę,
6 2 | jedną krowinę i tę łąkę, to bym leżał..."~Już z pół godziny
7 3 | Żeby to moje bydlę, to bym opuścił. Ale to przecie
8 4 | wzruszając ramionami. - Ja bym ta nie chodził.~- A cóż
9 4 | siedział, gdzie Grzyb, to bym więcej z dworskich gruntów
10 4 | Ja żebym miał fuzję, to bym se strzelał cały dzień,
11 4 | a prochu psiakość tyle bym sypał, żeby na samej plebanii
12 4 | odniósł do wójta. Jeszcze bym se parę razy strzelił po
13 4 | zrobiła, no i ja sama rada bym. Czy masz córkę?~- Nie mam,
14 5 | westchnął Owczarz. - Ino wstydu bym wam narobił...~- Cóż ci
15 6 | przepadnie mi łąka. A cóż ja bym począł bez niej, nieszczęśliwy?... -
16 6 | drugi młynarstwo. No, ja bym chciał młodszego ustalić,
17 6 | poderżnąć gardło? A cóż bym ja, chłop, robił bez ziemi?...~-
18 6 | całym dobytkiem. Bo cóż bym począł w tym dniu, kiedy
19 6 | począł w tym dniu, kiedy bym mój grunt sprzedał?~Rozmowę
20 7 | hyclu, tak zrobił?~- Co bym miał robić? Albo tatulo
21 7 | odparł Grzyb - bo już bym chciał, żeby się nasze dzieci
22 7 | ja tyle wódki wypił, to bym jeszcze lepiej mierzył niż
23 8 | się też łaski, a furmanką bym u państwa nie zarobił?...~
24 8 | wypuściłabym go z chaty... W lochu bym go zamknęła... Szłabym za
25 9 | wszystko, całe mienie! Dy ja bym chyba trupem padł u progu,
26 9 | wyprowadzać z chałupy, a już kiedy bym wyszedł za wrota, to byście
27 9 | pamięć, wszędy po ciemku bym trafił, każdom grudę ziemi
28 9 | wschodzi i zachodzi... A co ja bym z żoną robił, co z chłopakiem,
29 9 | przyszło stąd ruszyć? A co bym powiedział, gdyby mi drogę
30 9 | butelki?~- W izbie może bym i znalazł - odparł Maciek
31 9 | wsadziły do prochowni, to bym ich spalił;.. - dodał zaczerwieniony
32 9 | dopiero przybłędą, jeszcze bym ci nie darował... Oba chłopcy,
33 10| słońce, zniszczy woda. Po to bym chyba siedział, żeby się
34 10| poczęli się cicho śmiać.~- Ja bym też z wami zimował, hycle?... -
35 11| nieboraka Owczarza i znajdy, już bym się niczego nie bojał.~Westchnął
36 11| już i me pomnę, w czym bym was samych uszkodził?~-
|