Rozdzial
1 4 | przychodziła koza, jaśnie panie, kiedy pan chciał swój las
2 4 | Bogać tam dużo, jaśnie panie, ledwo dziesięć morgów,
3 4 | żyto...~- Cóż siać, jaśnie panie, jeżeli pszenica nie plonuje?~-
4 4 | całą prawdę.~- A, jaśnie panie! - zawołał - niech jaśnie
5 4 | hycla nie słucha! Było, panie, tak, że mi baba okrutnie
6 4 | dzierżawę?~- Jużci tak, jaśnie panie.~- i żebyś się dobrze targował?~-
7 4 | kupować przez żony, jaśnie panie, to nieładnie...~- I nie
8 4 | po kwit.~- Masz chłopa, panie demokrato! - rzekł do szwagra,
9 5 | woda?~- Czasami, jaśnie panie, wyleje nad łąkę tak, że
10 5 | Kiej nie wiem, jaśnie panie, na co to jest i co panowie
11 5 | tam macie ze mną swarzyć, panie gospodarzu?...~Sprzedacie
12 5 | szynkarz:~- Jakże będzie, panie Macieju, z moimi pieniądzmi?~-
13 6 | Nie dam rady, jaśnie panie...~- Więc precz z kozła,
14 6 | odpoczywanie racz dać duszy jego. Panie! - szeptał Owczarz. Ale
15 6 | podkówkami.~- Jak się pan ma, panie Hirszgold! - zawołał dziedzic
16 6 | Ależ ja tańczę mazura, panie Hirszgold...~- A ja buduję
17 6 | dziedzic.~- I to zaraz.~- Ależ, panie, ja mam bal w domu!...~-
18 6 | krakuskę na stół.~- Doprawdy, panie Hirszgold, jesteś nieznośny!...~-
19 6 | potężny głos basowy:~- Panie rond, panowie koszyki...~-
20 6 | Kupiec machnął ręką.~- Ja, panie, wiem, co tu jest - odparł. -
21 6 | dziedzic. - Napisz pan, panie Hirszgold, umowę, zaraz
22 6 | Zawołam konie, jaśnie panie - rzekł zgięty do podłogi
23 6 | nabiegły łzami.~- Musi, panie - rzekł Ślimak - wy macie
24 7 | żadnych wyjaśnień.~- Ja, panie - mówił Żydek - jakiem usłyszał,
25 7 | jęk:~Przed oczy Twoje, ~Panie, winy nasze składamy...~
26 8 | sprawiedliwość, wielemożny panie, żeby Niemcy bogaciły się
27 8 | sprawiedliwość, wielemożny panie?~Tak mówił jednym tchem
28 8 | brakło.~- Nie gniewajcie się, panie - rzekł. - Wy dobry człowiek,
29 9 | głową odparł:~- Czy was, panie Hamer, opętało czy co?...
30 10| to dziesięć... Chryste Panie!... Chryste Panie!...~Nagle
31 10| Chryste Panie!... Chryste Panie!...~Nagle chwycił się oburącz
32 10| jakiś cień ludzki.~- To wy, panie bakałarzu? - spytał Ślimak.~-
33 10| A wy gdzie siedzicie, panie bakałarzu? - spytał chłop.~-
34 10| stajenki.~- Ślimaku!... Panie gospodarzu!... Pani gospodyni,
35 11| winien sto rubli!~- Chryste Panie! - jęknął Grzyb targając
|