Rozdzial
1 1 | zaś miejsce zajęła "głupia Zośka", znowu na pół roku. Ślimakowej
2 1 | obejść się bez sługi.~"Głupia Zośka" przesiedziała u nich około
3 5 | nędzarzowi myśleć o żonie! Nawet Zośka by go nie chciała, choć
4 5 | głos chrapliwy.~- To ty, Zośka? - spytała zdziwiona gospodyni.~-
5 5 | gniewna gospodyni. -Prawda, Zośka, żebyś oddała dziecko Owczarzowi?...
6 5 | Dziewczyna - szepnęła Zośka, patrząc na Owczarza - ma
7 5 | niedzielę, to ją weź - mówiła Zośka tonem coraz gwałtowniejszym.~
8 5 | mruknął Ślimak do żony. Zośka przeciągnęła się i powstała
9 5 | pali się!... - krzyknęła Zośka odskakując do drzwi. - Spali
10 5 | stodoła, wszystko!... Ale Zośka ucieknie w jednej koszuli
11 5 | płot. Wreszcie nie bój się. Zośka przyjdzie po nią nie dziś,
12 9 | dziecka na opiece Owczarza Zośka dostała się do więzienia.
13 9 | cały rok.~W wędrówkach tych Zośka zachowywała się całkiem
14 9 | urodzenia, pod dozór.~Szła tedy Zośka z powiatu do rodzinnej ziemi,
15 9 | zwłokami Owczarza i dziecka. Zośka, wciąż idąc naprzód, wyminęła
16 9 | Ślimaka - odparł sołtys. - Zośka! -zwrócił się do konwojowanej -
17 9 | twoja dziewucha z Owczarzem!~Zośka zbliżywszy się do sani poczęła
18 9 | bat, a w tej samej chwili Zośka poczęła wsiadać na sanie,
19 9 | moja dziewucha! - zawołała Zośka rwąc się na sanki.~- Co
20 9 | dziewucha!... - poczęła krzyczeć Zośka trzymając się oburącz sani.~
21 9 | sani.~Konie nagle ruszyły i Zośka upadła na śnieg; ale schwyciła
22 9 | zawołał dozorca i pobiegł za Zośką z sołtysem i swoim towarzyszem.~-
23 9 | tak zmarzł!... - krzyczała Zośka wyrywając się dozorcom.~
24 10| Na progu izby stanęła - Zośka.~Zrazu oboje milczeli, wreszcie
25 10| oboje milczeli, wreszcie Zośka odezwała się:~- Niech będzie
26 10| krupniku. A o tu jest chleb. Zośka spełniła, co kazano. Zacząwszy
27 10| i zmartwiał na myśl, że Zośka zapyta go o Owczarza i córkę.~
28 10| wie?..." - myślał chłop.~Zośka skończywszy jeść głęboko
29 10| niego błogosławieństwem, ale Zośka!... Jeżeli nie wie o Owczarzu,
30 10| to i cóż?"~Ogień dogasał, Zośka umyła miskę i w łachmanach
31 10| szczególna. Ślimak odgadywał, że Zośka przyniosła mu jakby część
32 10| dachu. Obok budynku stała Zośka wygrażając pięściami i krzycząc
33 10| wzgórzu ukazała się znowu Zośka.~- Zmarniejeta, Ślimaku,
34 10| pobiegło na wzgórze, ale Zośka skryła się w jarach. Fryc
|