Rozdzial
1 1 | polu, krzyże na drogach widać jak na dłoni, zmniejszające
2 1 | albo trześnia chora. Często widać płaty ziemi jakby obdartej
3 1 | czarnoziemu; w jednym miejscu widać na nim szereg chałup otoczonych
4 1 | W pomocnym krańcu doliny widać gromadkę pagórków stojących
5 2 | podwinęły mu się do kolan i było widać nad kamaszami bez cholewek
6 2 | pomyślał chłop.~Panicz widać zapytał o coś kobietę, bo
7 3 | głęboko, że mu nie było widać nawet butów.~- Ale com krowę
8 4 | żłobach i spokojnie jedzą.~- Widać już ją odeszło - mówiła
9 5 | Państwo z Warszawy dobrze widać płacą za fatygę, kiedy nawet
10 5 | Ma, para, szczęście, widać diabeł go urodził z parszywej
11 6 | że na drodze, za mostem, widać istotnie dwu jakichś w granatowych
12 7 | ziemię.~- Cosik ich nie widać - dodał. - Może wcale nie
13 7 | przez chwilę nie było ich widać. Chłop przetarł oczy. Może
14 7 | otworzył kramik na wozie i widać handluje, bo koło niego
15 7 | niepewni swego, bo jakoś nie widać, żeby się budowali. Nawet
16 7 | się na wzgórza, skąd było widać Niemców; jak całą gromadą
17 8 | front i na tył domu.~Za to widać było duże okna sześcioszybne
18 9 | drogę...~Krowa poczuwszy widać zapach krwi nie chciała
19 9 | potem dodał:~- Niezadługo widać skończy się u was i moje
20 9 | mu ledwie jedno oko było widać. Stanęli we trzech na gościńcu,
21 9 | przez co niewiele mu było widać twarzy.~Parobek wyszedł
22 9 | katance rozpiętej, że było widać koszulę i piersi, szła po
23 9 | granatowej katance, pod którą widać było kilka sznurów korali,
24 9 | zamkniętej stajni?... A jednak widać niebo. Jakim sposobem?...
25 9 | sposobem?... Nie, już nie widać, znowu otoczyła go ciemność.
26 9 | otworzyli bramę stajni i widać śnieg na dziedzińcu. Maciek
27 9 | Ale złodzieje pomiarkowali widać, że Maciek czuwa, i odeszli.
28 10| rozpięła katankę. Zaziębiło cię widać.~- Nic mi nie będzie - odparła
29 10| nawet dojrzeć niepodobna i widać tylko kraj jego sukmany,
30 10| żaden nie podniósł... Już widać zmarniejemy wszyscy...~I
31 10| drzwi znowu skrzypnęły. Widać wrócił do izby.~- A wy gdzie
32 10| lśniły się złote spinki, widać było piersi duże jak u kobiety,
33 11| ramiona kożuch. Na twarzy jego widać było zdumienie; nie mógł
34 11| dobrodziej o nas się dowiedział? Widać, że przed księdzem to jak
|