Rozdzial
1 1 | zamilkł, zdziwiony, że tak dużo nagadał, bo z natury był
2 2 | Boże, raz na osiem lat! A dużo mi dajesz? Pies by zdechł
3 2 | takim szwagrem to musiał dużo świata oblecieć... W naszych
4 2 | Ach, ojciec lubi tak dużo gadać...~- Zaczekaj, Fryc -
5 2 | Och, jak ojciec lubi dużo gadać! - przerwał brodaty,
6 3 | mnie na polu dwa Niemce i dużo się wypytywali, alem nie
7 3 | ho! Niemcy to mądre. Mają dużo bydła, sieją koniczynę,
8 3 | błogosławić, kiedy bydła mają dużo? To jest fundament!~Ślimak
9 3 | ja ci tego...~- O! co tam dużo gadać, kiedy ci się nic
10 4 | inny?~- Bo on jest pan.~- Dużo z tego! Żebyście wy, tatulu,
11 4 | mądrymi psami, gdzie ich dużo chodzi po podwórku. Wyniosą
12 4 | dopraszamy się łaski...~- A dużo macie bydła?~- Ma tam Pan
13 4 | parę świń.~- Ziemi macie dużo?~- Bogać tam dużo, jaśnie
14 4 | macie dużo?~- Bogać tam dużo, jaśnie panie, ledwo dziesięć
15 4 | wmówienia w niego, że za dużo ma gruntu i że powinien
16 5 | rubla.~- A masła młodego dużo macie? - pytał starszy pan
17 5 | chcesz, to se ją weź...~- Dużo mi po niej - odpowiedział
18 6 | Ino czarnej jak smoła i dużo araku.~- Przyszliście do
19 6 | jaki idzie ułan?... O! tacy dużo wojowali... Przeszli z Napolionem
20 6 | mu stary.~- Ojciec lubi dużo gadać! - ofuknął brodacz.~-
21 6 | gromadą, w kilkunastu... Dużo by o tym gadać... Ale mój
22 6 | chytre na paszę. Oho! oni dużo trzymają bydła... Wreszcie -
23 7 | waszego, ale tam źle. Ludzi dużo, ziemi mało, o zarobek trudno.
24 8 | zboże jeszcze w polu, a ich dużo narodu."~Handlowe operacje
25 8 | trzeba... I tych mamy za dużo... Nie masz tu co czekać,
26 8 | siedzieć przy dworze, albo mieć dużo gruntu. Za Bugiem kupilibyście
27 9 | mają za mało, a krów za dużo... Nie mówili do siebie,
28 9 | wiem? - odparł Ślimak.~- Co dużo gadać? Sami widzicie, jakie
29 9 | śmiał się nie z tego, że za dużo wypili, lecz - że im tak
30 10| Macie jeszcze co?~- Co tu dużo gadać? - odparł Żyd machnąwszy
31 10| półkożuszek i nową sukmanę.~- Dużo mu tam zrobią? - spytał
32 10| wszyscy jego sąsiedzi i dużo czytał; nie przeszkadzało
33 11| księdza, jak przed ołtarzem. I dużo czasu upłynęło, nim proboszcz
34 11| był gospodarz dostatni.~- Dużo by gadać, mój dobrodzieju.
|