Rozdzial
1 1 | że jak pan jest po to, ażeby bawił się i rozkazywał,
2 1 | rozkazywał, tak chłop jest po to, ażeby karmił innych i siebie.~
3 2 | Jędrek i klasnął w rękę, ażeby lepiej spłoszyć bieguna.~
4 2 | zesłani byli od Boga po to, ażeby Ślimakowi wydawać dyspozycje,
5 2 | sprowadzić dziada do domu, ażeby chłopców czytać uczył...
6 3 | ojcowskimi słowy upominał Magdę, ażeby była uczciwa, pracowita
7 3 | komory płachtę i poduszkę, ażeby posłać Grochowskiemu w stodole.
8 3 | obu spotka zmartwienie...~Ażeby jeszcze lepiej udać Grochowskiego,
9 4 | wiele przedstawia wygód, ażeby nie miała budzić w nim pesymistycznych
10 4 | wymruczał całkiem niewyraźnie, ażeby nie osłabić własnej powagi
11 4 | musimy prosić dziedzica, ażeby nam łąkę wypuścił w arendę.
12 4 | i począł mówić pacierz, ażeby Bóg miłosierny zasłonił
13 4 | naszych parobków, właśnie ażeby je ośmielić do siebie, to
14 4 | się im do nóg i błagać, ażeby mu choć za sto trzydzieści
15 5 | Jędrek wołając na matkę, ażeby wyniosła mleka z lochu,
16 6 | świecie, ale najbardziej tego, ażeby na śliskiej drodze nie wywróciły
17 6 | jest sens prosić człowieka, ażeby dał sobie uciąć rękę albo
18 7 | triumfującej potęgi. Nie myśleli, ażeby na tych niwach, gdzie dotychczas
19 7 | głos. Nagle odwrócił się, ażeby odejść.~- Idziesz? - zapytał
20 8 | gdzie jeżdżą? Znowu dlatego, ażeby Ślimak nie dowiedział się
21 8 | namawiając Magdę i Staśka, ażeby szli z nim razem.~- Chodzi,
22 8 | tak podnosił i opuszczał, ażeby tym ruchem wywołać w dziecku
23 9 | jeden dzień wystarczył, ażeby obie wygnać z domu.~"Albo
24 9 | otwierał skrzynię do pieniędzy, ażeby kupić skoble. Cóż, z tego,
25 9 | dno i zdejmował sukmanę, ażeby go nie skusiło.~- Trza czekać -
26 9 | jakiegoś paskudnego ziela, ażeby konie wyprowadzić...~Ślimak,
27 9 | okrutnym kijem w garści i ażeby nie zaspać, nie kładzie
28 10| rychło odezwie się żona, ażeby i ją skatować. Kobieta jednak
29 10| Niemki szeptały między sobą, ażeby zabrać ich na folwark, a
30 10| jeszcze u kilku gospodarzy, ażeby dali wam jakąś pomoc. Przecie
31 10| a myślał tylko o jednym: ażeby zasnąć i umrzeć we śnie.
32 10| Bał się otworzyć drzwi, ażeby w razie nieobecności gospodarzy
33 10| przecie zostałem kapłanem, ażeby dotrzymywać placu szlachcie,
34 10| jeszcze do gospodyni i każ, ażeby nakarmiła Żyda. Niech mu
|