Rozdzial
1 1 | po żniwach zgadywali, ile ćwierci wyda kopa i jakie
2 2 | i sto kroków na powrót. Ile razy dochodzili granicy
3 2 | tych pór mieliśmy darmo, ile jej bydlątko uszczypnęło,
4 2 | chłop. -Wio, dzieci!... Ile to groszy człek zbiera na
5 2 | człek zbiera na złotówkę, ile złotówek na rubla, ile to
6 2 | ile złotówek na rubla, ile to się nachodzi, nim wydostanie
7 2 | Przyszło mu na myśl, ile on razy, układłszy się na
8 2 | opowiadał o nich żonie! Ile razy mówił, jako musi zaprowadzić
9 2 | pól i siać koniczynę! A ile razy chwalił się, jak to
10 2 | wyleżeć się i wysiedzieć, ile dusza zapragnie.~
11 3 | rękach i nogach. Boże mój, ile się to trzeba nachodzić,
12 3 | Ślimak.~- Będą tyle dodawać, ile kto już ma. Ja na ten przykład
13 3 | dostanę dwadzieścia pięć. Wy ile macie?~- Dziesięć.~- To
14 3 | wybijając pięścią. -Dam ci, ile sam zechcesz, zatem... powiedz
15 3 | Wojciechu... sołtysie... Gadaj, ile chcesz za krowę?... Dam
16 4 | odnieś mu jutro. Uważaj zaś, ile ci powie za łąkę, i zaraz
17 4 | świata.~Przyszło mu na myśl, ile on razy drożył się z robotą
18 4 | ze swojej strony i żre, ile na niego przypadnie, nie
19 4 | prawda, to prawda.~- Wiesz, ile Łukasiak płaci mi rocznie
20 4 | propozycję. Czy pamiętasz, ile mi za morgę łąki zapłacił
21 5 | nam sprzedasz te kurczęta. Ile ich tu jest?~- Dwadzieścioro
22 5 | Ślimakowa.~- Po czemu chcecie?~- Ile łaska panów.~- Oddacie po
23 5 | dwa garnce.~- Po czemu?~- Ile łaska.~- Weźmiesz po pięć
24 5 | mogą mu tyle ofiarować, ile im się podoba. Państwo z
25 6 | rond, panowie koszyki...~- Ile pan dajesz? - zwrócił się
26 7 | objaśnił, że do ich koni, o ile on miarkuje, podkradali
27 8 | dzisiaj Ślimak wysypia się, ile chce. Czasem żona z przyzwyczajenia
28 8 | wypadku nie mogę. Za to ile razy przyjadę w waszą okolicę,
29 8 | boskiej - mówił Ślimak. - Ile to razy do inszego zająca
30 8 | zająca strzelą z fuzjów, ile psiarni za nim wypuszczą,
31 9 | jednak nie była szczera, bo ile razy żona schowała głowę
32 9 | tyle go ta Ślimak wygnał, ile on sam rwał się, żeby wytropić
33 10| nieszczęścia.~Szedł więc, o ile mu pozwalały stare nogi,
|