Rozdzial
1 1 | Ale po przejściu mili w stronę południa znajdujemy inny
2 2 | iść naprzód zwracał się w stronę wsi. Wówczas jeździec widział
3 2 | i ostrym kłusem ruszył w stronę chaty Ślimaków. Lecz szczęście
4 2 | znudzony koń uniósł go w stronę mostu. W drodze jeździec
5 2 | jechać. Wózek potoczył się w stronę mostu.~- Co się też tu ludzi
6 4 | Chłop pochylił głowę w jedną stronę, potem w drugą, przypatrzył
7 5 | Wszyscy obejrzeli się w tamtą stronę i poczęli robić uwagi.~-
8 6 | przedmiotów; szybko biegnących w stronę Owczarza.~Jednocześnie do
9 6 | to znowu zwracał ucho w stronę dworu, skąd dolatywały go
10 6 | i machinalnie zmierzał w stronę pokrytej lodem rzeki, wciąż
11 6 | rozmowę. Posunął się w tamtą stronę kilka kroków i ujrzał dwu
12 7 | psa spoglądając na drugą stronę łąki, gdzie wśród ugoru
13 7 | wypogodzonymi twarzami poszli w stronę obozu.~- Jak się macie,
14 8 | tylko zbliżyli się w tę stronę. Robił nawet zakupy. Nabył
15 8 | A jedźże prędzej w tamtą stronę! - zawołała kobieta. -Przecie
16 8 | kochanku - rzekł - w tamtą stronę, gdzie wożą piasek i żwir,
17 8 | jest...~Ślimak pobiegł w stronę rzeki, a za nim kulejąc
18 8 | Potem znowu zawróciła w stronę chaty, ale nie weszła tam.~
19 9 | gościńcu, brnąc po błocie w stronę miasteczka, wywlókł się
20 9 | Burek naraz popędził w stronę wąwozów i zaczął gwałtownie
21 9 | a co gorsza każdy w inną stronę: ten, co jechał na Kasztanie -
22 9 | i począł pędem uciekać w stronę, skąd przyszedł. Zaraz za
23 10| jakimś szarym polem, w każdą stronę bardzo rozległym, na którym
24 10| śmiał spojrzeć na tamtą stronę) stoi Owczarz z dzieckiem
25 10| tęgim krokiem poszedł w stronę mostu nie oglądając się
26 10| Zaprowadził go na drugą stronę sieni, do kuchni, gdzie
27 10| zawołał pochylając się w stronę beczułki. - Co to, nie ma
28 10| potem za wrota, potem w stronę zamarzniętej rzeki, aby
29 10| Odwrócili się i odeszli w stronę kolonii grożąc pięściami
30 11| pobiegł ciężkim kłusem w tamtą stronę. Usłyszano parę uderzeń,
|