Rozdzial
1 2 | Ślimak wywijając batem. - Żebym ja słuchał was, darmozjadów,
2 2 | oburzył się chłop. - Żebym tak świnię skrobał zgrzebłem,
3 2 | niż dziadem na zagonie. Żebym ja miał więcej bydła i łąkę,
4 2 | krowa?... Wio, dzieci! Oj, żebym ja tak miał jeszcze jedną
5 2 | wyleżeć! - pomyślał. - Ba! żebym miał więcej gruntu albo
6 3 | chcesz za krowę?... Dam ci, żebym miał sobie z wnątrza wypruć.~-
7 3 | wrzeszczał Ślimak. - Ja nie Żyd, żebym brał za gościnność.~- Józek!... -
8 3 | postronek!... - zawołał.~- Żebym z piekła nie wyjrzał, nie
9 4 | widzisz - ciągnął Ślimak. - Żebym ja tam siedział, gdzie Grzyb,
10 4 | może do niczego?... Ja żebym miał fuzję, to bym se strzelał
11 4 | chłopa - brat mój chce, żebym co dla ciebie zrobiła, no
12 4 | targować, i nakazywała mi, żebym choć ze trzy ruble wytargował
13 4 | Przecie matula powiedzieli, żebym was pilnował i żebyśmy oboje
14 4 | a resztę, powiedziała, żebym odniósł jutro.~Wydobył zza
15 4 | znowu wzięła mnie zagadywać, żebym jej chłopaków posyłał do
16 6 | dziedzica... Całą wieś, żebym tak sczezła!...~- Jakże
17 6 | usycha. I wy chcecie, żebym ja tak zmarniał z żoną,
18 6 | twoje i tych Szwabów!... Żebym miała trupem paść, żeby
19 6 | Nie ruszę się z tela, żebym miał paść trupem, żeby mnie
20 7 | Wiśniewski:~- Psiakrew, żebym ja tyle wódki wypił, to
21 8 | nastał. Jak zaś nadyndzie, żebym się schował pod wielki ołtarz -
22 9 | karmicielko i dobrodziejko, żebym się nie bał o nieszczęście
23 9 | bydlę, a wy jeszcze chceta, żebym wam sprzedał wszystko, całe
24 10| a w gminie powiedzieli, żebym poszukała roboty, bo nie
25 10| spalili? tu gospodarzyć, żebym nic nie sprzedawał? tu siedzieć,
26 11| A czy ja wart Tego, ady żebym ja sto lat żył, żebym na
27 11| ady żebym ja sto lat żył, żebym na kolanach do Ziemi Świętej
28 11| wydziwiać, tom się tak zaląkł, żebym i za sto rubli tego kawałka
29 11| la Boga, aż mi markotno, żebym ja zaś obłapiał się z taką
|