Rozdzial
1 2 | świnię skrobał zgrzebłem, jak ciebie bronami, nie tylko spokojnie
2 2 | rzeczą potworną.~- Złe w ciebie wstąpiło czy co?... - zapytał.
3 3 | Przecie on starszy od ciebie, on sołtys, jego tu wola,
4 3 | Alem ją prowadził do ciebie, boś ty mój brat...~Wzięli
5 3 | trzydzieści i trzy... To u ciebie trzy ruble nic nie znaczą?...~
6 4 | wyświechtał, że śmierdzi od ciebie sadło jak powietrze. Nie
7 4 | brat mój chce, żebym co dla ciebie zrobiła, no i ja sama rada
8 5 | szczęście, a szczególnie dla ciebie, który będziesz mieszkał
9 5 | to ja nie mam i dlategom ciebie do tej pory nie zaczepiał
10 6 | Wołam: " lgnąc! la Boga, a z ciebie kto tak farbę puścił?" "
11 6 | Bogu - mówię - że nie z ciebie, lgnąc, ta posoka, ale za
12 6 | jakże będzie?... To taki z ciebie chłop i gospodarz, że zamiast
13 6 | te psiekrwie, że jeszcze ciebie potrącę, jak mi nie wygodzisz!
14 6 | na dobranoc.~- Mam iść do ciebie? Ty mnie pocałuj. Takam
15 7 | rzekł Jędrek.~- A kto u ciebie pochwalony? - pytał stary
16 8 | Józek, że oni zawsze będą od ciebie kupować? Przecie oni także
17 8 | będziesz mieszkał na wsi, to i ciebie zawołamy - odparł Fryc odwracając
18 8 | się matka - bo jeszcze w ciebie strzeli.~- Niech strzylo! -
19 9 | i mnie nie zgubił. Przez ciebie syn mi się marnuje, pieniędzy
20 9 | już i roboty nie ma dla ciebie, jakieśmy krowę sprzedali...
21 9 | trunku i jak para wyjdzie z ciebie choroba. Szanujże ten trunek -
22 9 | kiedy naprawdę spalą, na ciebie padnie posądzenie...~W takim
23 9 | musiał bramę otworzyć i przez ciebie stworzenia przeprowadzać.~-
24 10| sprzedasz, Pan Bóg przeklnie ciebie i chłopaka... Ten lód załamie
25 10| kopnę, to wszystka wódka z ciebie wyciecze...~- O ty bezbożniku!...
26 10| Miałem właśnie posyłać do ciebie, bo zebrało się trochę garderoby
27 11| No, więc ja piję do ciebie - i dotknął ustami kielicha.
28 11| dobrodzieju.~- Będzie jutro u ciebie stary Grzyb z pomocą. Pogódźcież
|