Rozdzial
1 3 | dwadzieścia pięć. Wy ile macie?~- Dziesięć.~- To dostaniecie
2 3 | dla was muszę to zrobić. Macie dziewuchę, miejcie i krowę.~
3 4 | A dlaczegoż wy tyle nie macie albo Grzyb, albo inny?~-
4 4 | gruntu tyle, co on; nie macie.~- Mówię ci, żeś głupi! -
5 4 | Jużci, jaśnie paniczu.~- Macie interes do mego szwagra?
6 4 | dopraszamy się łaski...~- A dużo macie bydła?~- Ma tam Pan Jezus
7 4 | jeszcze parę świń.~- Ziemi macie dużo?~- Bogać tam dużo,
8 4 | kiedy za siedemnaście rubli macie to samo?~- Ale zawdy łąka
9 5 | A masła młodego dużo macie? - pytał starszy pan Ślimakowej.~-
10 5 | srebrem, zapytał:~- Cóż, nie macie krzywdy?~- Bogać tam krzywdy! -
11 5 | go w rękę:~- Co się tam macie ze mną swarzyć, panie gospodarzu?...~
12 5 | chrypliwym i jednostajnym -że macie teraz wielkie pieniądze.
13 6 | serca to nigdy do mnie nie macie. - I nie pogodzisz? - spytał
14 6 | rzekł:~- A cóż wy, panowie, macie za prawo kupować mój grunt?~-
15 6 | odparł Ślimak - bo nie macie na to nijakiego prawa.~-
16 6 | rzekł - a jeszcze nie macie rozumu na to, że przecież
17 6 | panie - rzekł Ślimak - wy macie kiepski rozum, kiedy mnie
18 7 | stronę obozu.~- Jak się macie, gospodarzu! - zawołał z
19 7 | złodziejstwo.~- Wódki nie macie? Kurz tak drapie w gardle...
20 10| zapytał się szorstko:~- Macie jeszcze co?~- Co tu dużo
21 10| krzycząc na całe gardło:~- Macie, Ślimaku, podziękowanie
22 10| poprawiać tytuń w fajce.~- Macie kupca? - spytał.~- Wam sprzedom -
23 10| laskę i spytał:~- Gdzie wy macie ceber, gospodarzu? Gdzie
24 11| wczora mi powiedział, że macie zasługę, boście Niemcom
25 11| wszyćkich, trochę prowizji. Macie krupy - mówił wskazując
26 11| się za włosy.~- No, nie macie czego dopuszczać sobie do
27 11| wdowiec i ona wdowa, wy macie dziesięć morgów, a ona piętnaście
|