Rozdzial
1 6 | nadźwigasz, zanim naładujesz sanie. Już nie chcesz?... A psik!...
2 6 | psia wiara, nie chce iść na sanie, bo ono ma swój rozum i
3 6 | część lasu, gdzie stały sanie Owczarza, uspokaja się,
4 6 | oprzeć. Maciek rzuca na sanie ostatnie szczapy i z niepokojem
5 6 | drodze nie wywróciły się sanie i nie przytłukły go jak
6 6 | coraz gorsza. Nie okute sanie co chwilę spadają w zatokę
7 6 | miejscu. Umilkły skrzypiące sanie, zmęczony chłop przestał '
8 6 | powtórzył podpierając sanie. Ujechali kilka kroków,
9 6 | wariujcie!...~- Zatrzymaj sanie. Ja wysiadam!.,.~- Wal naprzód!...~-
10 6 | rękach. Jedni chwycili jego sanie z drzewem, drudzy jego samego,
11 6 | pan...~- Ruszaj!...~Drugie sanie przeleciały jak burza.~-
12 6 | wytarły śliską drogę, że inne sanie, uwolnione od pasażerów,
13 6 | coraz tęższy.~Tymczasem sanie, wiozące starozakonnego
14 6 | przydrożnych świsty i jęki wichru. Sanie pod górę posuwały się coraz
15 9 | Niedaleko za waszą chałupą sanie nam się zepsuły i nawet
16 9 | niedaleko zagrody stały sanie, zaprzęgnięte w jednego
17 9 | wypadek gdyby się jeszcze raz sanie zepsuty, a ja za twoją pomoc
18 9 | podróżnym, któremu naprawiał sanie, tudzież o trunku księży
19 9 | W parę godzin sprowadził sanie z sołtysem i strażnikiem
20 9 | odezwał się wskazując na sanie:~- Trza tych nieszczęśników
21 9 | Zośka poczęła wsiadać na sanie, do nieboszczyków.~- Co
22 9 | ale schwyciła się płozów i sanie pociągnęły ją za sobą.~-
23 9 | Chłopi ledwie ją oderwali, a sanie ruszyły. Chciała podnieść
24 10| zatrzeszczały na gościńcu sanie i stanęły u ich wrót. Po
25 11| rzucił się na siedzeniu.~Sanie odjechały. Ślimak został
|