Rozdzial
1 2 | krymkę jaśnie paniczowi, kiej ci każe!~Jędrek wziął we
2 4 | bez poradzenia się żony?~- Kiej to nieładnie - odpowiedział
3 4 | chłop, głośno zaś dodał:~- Kiej kupować przez żony, jaśnie
4 4 | I nie namyślisz się?~- Kiej bardzo nieładnie - powtarzał
5 4 | poprzednia nieufność.~- Kiej bez żony kupować nieładnie -
6 5 | stację. Ślimak ukłonił się.~- Kiej nie wiem, jaśnie panie,
7 6 | Bugiem kupić całą włókę.~- Kiej tam tak tania ziemia, to
8 7 | że nie jesteście Niemce, kiej tak gładko po naszemu gadacie?~-
9 7 | nie mata własnego kraju, kiej przychodzicie tu do nas?~-
10 7 | Głupi on - odparł Ślimak. - Kiej w porę nie zmądrzył się
11 7 | podając mu szklankę z piwem.~- Kiej upiję się... - odparł chłopak.~
12 7 | że nie Bóg, ino diabeł, kiej bratacie się z Niemcami.~-
13 7 | stać w czapce jak bydle, kiej modlą się, choć i Szwaby?~-
14 8 | Wilhelma.~- Co im po wiatraku, kiej mają tyle ziemi?~- Mieliby
15 8 | nie pójdę. Niech inni idą, kiej tam tak dobrze.~Rozeszli
16 8 | ciągnął Owczarz. - Od zimy, kiej go tak raz zaziębiło, co
17 9 | Ślimaka - czy dać spokój?~- Kiej nie wiem, ilu ich jest -
18 9 | cóżeś ty robił u Hamera, kiej zakazano ci tam chodzić?~-
19 9 | Gdzież ja się posunę, kiej tu ściana?" - pyta Maciek... "
20 9 | gadać - odparł Maciek - kiej sami by lista odrobinę zaprószeni?...~-
21 11| piekła za moje grzechy, kiej mnie takie szczęście spotkało,
22 11| podawszy mu kielich miodu.~- Kiej nie śmiem, mój serdeczny
23 11| ich Bóg musi być inakszy, kiej do niego trza po niemiecku
24 11| Ślimak zamyślił się.~- Kiej mnie się zdaje - rzekł -
|