Rozdzial
1 1 | człowieku. Nam będzie lepiej, tobie będzie lepiej; nam będzie
2 1 | lepiej; nam będzie gorzej, tobie będzie gorzej. A jak kiedy,
3 2 | do ziemi, żeby pamiętał o tobie.~Niech tam se już idzie,
4 4 | się ziemi.~- O, kiedy bo tobie zawsze dziwności chodzą
5 4 | znasz - odparł chłop. - Tobie dobrze, kiedy ci przy krupniku
6 4 | szwagra - oto masz chłopa. Tobie ze swoją żoną rozmawiać
7 5 | prosił o kredyt, to - ja tobie daruję moje siedem złotych.
8 5 | nie dorobisz, bo diabeł w tobie siedzi i pcha cię do lada
9 6 | chwilę zawołał:~- Ależ my tobie chcemy zapłacić!... Gotówką...
10 6 | stare lata szczęśliwy. A tobie nic z tej góry.~- Ale to
11 6 | odbierasz?... Nie wstyd tobie dzieci, nie wstyd tobie
12 6 | tobie dzieci, nie wstyd tobie Magdy, żebyś siedział na
13 8 | Boga świętego, Stasiek, co tobie jest? - krzyknęła matka. -
14 8 | między chłopami - nie żyć tobie...~Tak rozważali chłopi
15 9 | usiadł na tapczanie.~- Co tobie, Józek?... - zapytała żona.~-
16 9 | odrobinę zaprószeni?...~- Tobie nic do tego! - wrzasnął
17 9 | twoja? - rzekł sołtys. - Tobie inna droga, a jej inna...~-
18 10| tyle lat roboty... A co tobie winna znajda, żeś ją zgubił?...
19 10| ryczał Knap. - A ja tobie powiem, czemu nie sprzedał.
20 11| przerwał proboszcz. - Czy nie tobie chciał dziedzic sprzedać
21 11| dobrodziej, pomyślała o tobie. Dziś przysłała ci największy
22 11| dobre odwróciło. Zatem, życę tobie, bracie Ślimaku, szczęścia
23 11| raz bestyja ustatkował. A tobie, Jaśku, żebyś na nowym gospodarstwie
|