Rozdzial
1 1 | będzie gorzej. A jak kiedy, Boże nie daj, całkiem zabraknie
2 2 | jak często karmisz?... Daj Boże, raz na osiem lat! A dużo
3 2 | Trza zbić chłopaka i święty Boże nie pomoże... Co to za krowa?...
4 2 | sąsiedzku, grosza nie wydawszy. Boże miłosierny, cóż ja mam za
5 3 | uczuł ból w rękach i nogach. Boże mój, ile się to trzeba nachodzić,
6 4 | i poczuł skruchę. Mój Boże, jak to pięknie mawiał do
7 5 | odparł szynkarz. - Ale na Boże Narodzenie, jakeś się, Maćku,
8 6 | Orzechowskim, ubrani jak na Boże Ciało. Pan wziął ich do
9 6 | Myślę, czyby kto, nie daj Boże, umarł?... Zaglądam, a tu
10 6 | zabrzmiała komenda.~- Boże! co robić?... - westchnął
11 6 | narzeczonej, i chce wyjeżdżać...~- Boże! jakim ja nieszczęśliwy -
12 8 | utonął!... O miłosierny Boże, za cóżeś mnie tak ciężko
13 8 | rozważali chłopi niepojęte sądy Boże. O zachodzie słońca gospodyni
14 8 | do stajni mrucząc:~- Mój Boże, taki pan, taki dziedzic!...
15 9 | Leci... leci... leci... Boże, gdzie on spada?... Nie,
16 10| ujdzie ci darmo i święty Boże nie pomoże..."~"Cóż ja mu
17 10| Choćbym zdechł.~- Tak ci Boże dopomóż?...~- Tak mi Boże
18 10| Boże dopomóż?...~- Tak mi Boże dopomóż i niewinna męka
19 10| gości.~- Jestem potępiony... Boże, bądź miłościwi... - mruczał
20 10| rzadkiej głupoty, ale ona... Boże miłosierny, co też mi się
21 10| Jestem na wieki potępiony... Boże, bądź miłościw..."~Bił się
22 11| plecach otyłego furmana.~- Boże, bądź miłościw... Boże,
23 11| Boże, bądź miłościw... Boże, bądź miłościw... - szeptał
|