Rozdzial
1 1 | Ślimakowa obejrzała go ze wszystkich stron, nakarmiła, a zobaczywszy,
2 2 | gospodarzu, dworskie pola ze wszystkich stron otaczają?~- Jużci
3 5 | na taki interes to by ze wszystkich sklepów nie starczyło żelaza.
4 5 | niższych i najniższych, ze wszystkich budynków, ze wszystkich
5 5 | wszystkich budynków, ze wszystkich więdnących liści, ze strzechy,
6 6 | oczach każdego bydlątka, na wszystkich drzwiach, we wszystkich
7 6 | wszystkich drzwiach, we wszystkich oknach wybitych i zaklejonych
8 6 | nie robił, gniewał się na wszystkich i tułał się po całym gospodarstwie
9 6 | omentra ziemię tę zmierzył, na wszystkich papierach są podpisy i pieczęcie,
10 8 | Najżyźniejszy to grunt ze wszystkich kolonii i mądrze go wybrali -
11 8 | błyskawice zapalały się we wszystkich punktach nieba.~W tej gromadce
12 8 | Odepchnięty po kolei przez wszystkich, dostrzegł Burka pod ławą;
13 8 | jak nieswój i tulił się do wszystkich... O, żeby mi to do głowy
14 9 | nie bał o nieszczęście dla wszystkich?... Nie ja przecie winienem
15 9 | Josela, przetrząsnął jary we wszystkich kierunkach, spotnial, zabłocił
16 9 | przydybać, a najpierwej wszystkich odkryć. I konie się znajdą,
17 9 | akurat na człowieka; ze wszystkich stron otaczały go krzaki,
18 10| Hirszgoldem, oba psubraty, co nas wszystkich w nieszczęście wciągnęli.~
19 10| Nie mogę być niewolnikiem wszystkich pogorzelców i kobiet, które
20 11| na tym rozumiem, kiedy ze wszystkich stron idzie samo bałamuctwo,
21 11| rok temu gadały, że nas wszystkich po trochu wykurzą z tela,
22 11| sobie kamratów i w kolej wszystkich okradał, dopókim go wczoraj
|