Rozdzial
1 2 | Potem wyprowadził ze stajni swoje kasztanki. Jeden ziewał,
2 3 | zawstydzony schował pod ławę swoje nogi, z których jedna była
3 3 | Ty, Maćku, idź se na swoje posłanie - rzekła do parobka
4 4 | kary, jakie zapłacił za swoje bydło, które parobcy dworscy
5 4 | zabiorą i każdy będzie miał swoje.~- I Jasiek głupi, bo jakby
6 4 | bo jakby wszyscy mieli swoje, to by nikt u innego nie
7 4 | Jak ty dziś dostaniesz swoje, to nie będziesz się, kondlu,
8 6 | Pogodziłbym, ale ja mam swoje warunki.~- No?...~- Wy,
9 6 | bierze ją do garści i ogląda swoje gospodarstwo na ziemi. Zimą,
10 6 | zdjął czapkę, cofnął się za swoje sanki i wydobył spod kożucha
11 7 | Na cóż by? Chyba przez swoje głupstwo.~- Ni!... - prawiła
12 7 | to koloniści odsprzedają swoje kolonie? Chłopom. Za Wisłą
13 7 | ojca i syna wzięli na plecy swoje kartofle i z wypogodzonymi
14 8 | układłem." Mimo to zbierał swoje kości, z których każda osobno
15 8 | Treskow i Pifke, kończyli swoje folwarki. Ładnie było spojrzeć
16 8 | złowrogim.~Gdy wszedł na swoje wzgórze przypatrywać się
17 8 | siano, wówczas oddzieli swoje pole wałem od niemieckiej
18 9 | nie da. Ale sprzedajcie swoje grunta, a i wam, i mnie
19 9 | łaskę; byle ino cierpliwie swoje odcierpieć..."~Tak medytował
20 9 | gniewnie. - Skrzynkę mi daje i swoje zasługi, a konie były warte
21 9 | rachunki. Bogu opowiadał swoje krzywdy i nędzę.~Gdy żałosny
22 10| szachraj?... Ludzie mają swoje wstręty, taki porządek świata
|