Rozdzial
1 2 | skierował konia do wody i stanął tuż obok Ślimakowej. Chłop
2 4 | buty od cholew do obcasów. Stanął wreszcie przed lusterkiem
3 5 | Gdy pokorny, jak zawsze, stanął w babińcu, aby nie świecić
4 6 | była pełna zatok. Nagle stanął tuż przy saniach Owczarza.~-
5 6 | ludzi sprowadziła. W końcu stanął mu, jak żywy, przed oczyma
6 6 | dostaniesz drugi złoty.~Chłopiec stanął i ciekawie spojrzał na Żyda.~-
7 6 | przed oczekującym gościem stanął dziedzic. Ubrany był w kierezję
8 6 | pokój jadalny, wreszcie stanął przed drzwiami znajdującymi
9 7 | kto miał dobre ucho, a stanął na wzgórzu, mógł słyszeć
10 7 | ciągniony przez psa i kobietę, i stanął obok wrót Ślimakowej zagrody.
11 7 | zrobiło się trochę miejsca, stanął z zaciśniętymi pięściami
12 8 | deski cisnął ją na kałużę, stanął na niej z patykiem w ręku
13 9 | dnia kocieł z rzędem wozów stanął naprzeciw jaru. Ludzie zdejmowali
14 9 | na zimę.~Na moście chłop stanął i oparty o poręcz bezmyślnie
15 9 | byłeś mi już nigdy nie stanął na oczach...~- Będę szukał -
16 9 | nimi śniegu odgarnąć. Więc stanął i począł dreptać w miejscu.
17 9 | nędzę.~Gdy żałosny kondukt stanął na miejscu, przed kancelarią
18 10| nieprzyjacielem.~Tymczasem cały dach stanął w płomieniu, a przez szczeliny
19 10| skręcił na lewo i wkrótce stanął przy kolonii Hamera.~U wrót
20 10| musi być bardzo chora.~Gdy stanął nad tapczanem, Ślimakowa
21 10| szóstej wieczorem, kiedy stanął przy jego zagrodzie. Uderzyło
22 10| się już do powrotu, nagle stanął przed nim jakby spod ziemi
|