Rozdzial
1 2 | Łukaszek, albo Sarnecki. To panowie. Jeden ze swoją babą jeździ
2 2 | ocknął się chłop i zawołał: - Panowie! hej tam...~Starzec odwrócił
3 4 | uczciwszy chłop we wsi.~Panowie wciąż rozmawiali po francusku,
4 5 | niebawem ukazali się i dwaj panowie. Byli spoceni, opalem i
5 5 | moja zeszła na dół, niech panowie pozwolą.~Panowie skierowali
6 5 | niech panowie pozwolą.~Panowie skierowali się do chaty,
7 5 | krzycząc i rozpychając się.~Panowie spojrzeli po sobie zdziwieni.~-
8 5 | panie, na co to jest i co panowie chcą u nas zrobić?~- Przeprowadzimy
9 5 | człowiek nie zarobi.~Obaj panowie roześmieli się, a starszy
10 5 | złotówce za kurczę.~- Niech panowie wezmą.~- Hukaj Żyd - mruknął
11 5 | pół rubla. W ten sposób panowie zamówili jeszcze kilka serów,
12 5 | zarobek, ino podarunek, co panowie dali ci za fatygę.~Wyraz "
13 5 | Jużci on się sfatygował, a panowie mogą mu tyle ofiarować,
14 6 | przenieśmy chłopa!... Z sani, panowie!... I nim się Owczarz opamiętał,
15 6 | chwaty, to chwaty i dobre panowie!... Żeby w nich nie wstąpiło,
16 6 | ale naprawdę to wszystko panowie przebrani, tak ot sobie,
17 6 | zgasło.~- Czy ony, choć i panowie, aby sprawiedliwie robią,
18 6 | głos basowy:~- Panie rond, panowie koszyki...~- Ile pan dajesz? -
19 6 | wreszcie rzekł:~- A cóż wy, panowie, macie za prawo kupować
20 8 | przyjechałem się zapytać, może panowie potrzebują krupów albo sadła?...~-
21 9 | i poprawił na nim uzdę. Panowie ci złodzieje! chodzą kraść
22 11| wierzyłeś mu. Wam się zdaje, że panowie tylko o waszej krzywdzie
|