Rozdzial
1 5 | spytała zdziwiona gospodyni.~-Jo.~- Wchodźże prędzej, bo
2 7 | głową.~- I taki chory?~-Jo.~Chłop zamyślił się.~- To
3 8 | ręce.~- To niech se będzie. Jo dla nich nie zginę dobrowolnie.
4 8 | co weźmiecie ode mnie.~- Jo za Bug nie pójdę. Niech
5 8 | trącając Owczarza.~- Bo jo wiem?... - rzekł cicho parobek. -
6 8 | rzekł. - Wy dobry człowiek, jo wiem... Niech was Bóg nagrodzi...
7 9 | No, więc co zrobisz?~- Bo jo wiem, nieszczęśliwy?~- Może
8 9 | chcecie sprzedać krowę?~- Bo jo wiem...~- Która to, pokażcie
9 9 | sobą zapytali o cenę.~- Bo jo wiem? - odparł Ślimak.~-
10 9 | stąd, bo ci dam w zęby!" A jo mówię: "To spróbuj!" A on: "
11 9 | on: "Jużem spróbował." A jo: "Może spróbujesz jeszcze
12 9 | Wiesz ty, Maciek - mówił - jo se kalkuluję, że jak w sądzie
13 10| z górą pod wiatrak?~- Bo jo wiem?... - odparł chłop
14 10| sprzedał nam twój grunt?~- Bo jo wiem? - odparł chłop, chciwie
15 11| gościniec.~- Ty, Ślimaku?~- Jo, dobrodzieju.~- Będzie jutro
16 11| nieco życzliwszym tonem:~- Jo woma godom: moja wina! bo
17 11| was samych uszkodził?~- Jo przecie do was nie zakładam
18 11| wiecie, co zróbcie...~- Bo jo wiem? Skąd j o mogę wiedzieć?~-
19 11| nalegał Grzyb.~- Bo jo wiem? - odparł Ślimak drapiąc
20 11| gospodarował na dwu ziemiach?~- Jo im wymienię - pochwycił
21 11| mu pełny kieliszek.~- A jo ci mówię, bracie Ślimaku -
22 11| odbudujesz własnej chałupy. Jo ci też z serca rad jestem
|