Rozdzial
1 2 | gościniec albo na dworską łąkę. Żebyś własnymi zębami bronował,
2 4 | rozmawiać nie pozwoli bojąc się, żebyś jej nie zbałamucił, ale
3 4 | niej kroku zrobić nie może. Żebyś mu zaproponował najświetniejszy
4 4 | Jużci tak, jaśnie panie.~- i żebyś się dobrze targował?~- Jużci
5 4 | ramionami.~- Pod tym warunkiem, żebyś zdecydował się sam, zaraz,
6 5 | nie utargowali... Trzeba, żebyś w niedzielę kupiła sobie
7 5 | gospodyni. -Prawda, Zośka, żebyś oddała dziecko Owczarzowi?...
8 6 | mówiła nieraz Ślimakowa. - Żebyś do niej gadał świętymi słowami,
9 6 | gadał świętymi słowami, żebyś jej nawet z książki czytał,
10 6 | Masz tu drugiego rubla, żebyś nie zapomniał nazwiska:
11 6 | nie wstyd tobie Magdy, żebyś siedział na ławie i przewracał
12 7 | drugi na nią czeka i pili, żebyś kończył. Ino przypatrz się
13 8 | w nim: "Ojcze, ojcze!... żebyś ty był górę ogrodził płotem,
14 8 | szeptało: "Ojcze, ojcze! żebyś ty był górę ogrodził płotem,
15 9 | W imię Ojca i Syna... Żebyś nie wymówił w złą godzinę.~-
16 9 | słyszał kto?... Ty patrz, żebyś przez upór sam nie zginął
17 9 | wydać bez tego hycla... Żebyś ty był moim rodzonym dzieckiem,
18 10| klnąc na czym świat stoi.~- Żebyś ty, psie nasienie, z cudzej
19 10| mnie stąd nie wyciągniesz, żebyś nałgał drugie tyle, a oni
20 11| osełkę masła i gadała mi, żebyś u niej mieszkał, pokąd se
21 11| ustatkował. A tobie, Jaśku, żebyś na nowym gospodarstwie lepiej
|