Rozdzial
1 1 | od chaty wypływa źródło rzeki Białki. W opoczystym gruncie
2 1 | paręset kroków z biegiem rzeki i znowu zmienia się krajobraz.
3 1 | od wschodu przytyka do rzeki Białki, od zachodu do gościńca,
4 2 | upranej bielizny i pobiegła do rzeki. Za nią poszedł Stasiek
5 2 | opuścił matkę i szedł w górę rzeki, do jarów. Niekiedy klękał
6 6 | w stronę pokrytej lodem rzeki, wciąż ustami szepcząc pacierz,
7 7 | wiadrami idzie po wodę do rzeki. Kobiety wynoszą spod płacht
8 7 | zboczu, z drugiej strony rzeki, naprzeciw taboru, ciekawie
9 8 | miejscach, po obu brzegach rzeki, sypiąc w jednej linii wzgórza
10 8 | prawie dotykają brzegów rzeki. Ponieważ jednak umocniono
11 8 | niezwykły szum w stronie rzeki. Chłop prędko zdjął buty
12 8 | Jednocześnie po drugiej stronie rzeki zebrała się gromada Niemców.
13 8 | Tymczasem po drugiej stronie rzeki gromada Niemców chwytała
14 8 | się, że zza pagórka i zza rzeki płyną jakieś fale, które
15 8 | A głosy z tamtej strony rzeki wołały:~Er blickt hinauf
16 8 | Ślimak.~- Bywaj! - wołano zza rzeki.~- Zawdy lećcie - nalegał
17 8 | Ślimak pobiegł w stronę rzeki, a za nim kulejąc wlókł
18 10| nawrotami chodził po wodę do rzeki. Tak już dawno nie robił
19 10| i dzieci znosiły wodę z rzeki,~Na wzgórzu ukazała się
20 10| potem w stronę zamarzniętej rzeki, aby jak najrychlej dostać
21 10| Gdy znaleźli się na środku rzeki, Ślimakowa znowu wybuchła:~-
|