1-500 | 501-531
Rozdzial
1 1 | zabiorą, byle nie chodził za daleko i zbyt wysoko nie
2 1 | i na lewo, przed sobą i za sobą wzgórza wysokie na
3 1 | bliżej mu niż nam; ale za to nie ma do kogo gęby otworzyć,
4 1 | kwartałów; po czym stęskniona za karczmą Sobieską uciekła
5 1 | ojcowiźnie. Mówiła, że stryj za mocno ją bijał; dalsi zaś
6 1 | najemnicy i począł oglądać się za pomocnikiem stałym.~Pewnej
7 1 | przyszedł do chaty wlokąc za sobą nogę.~- Co mam zamrzeć? -
8 1 | mam zdrowe i robić mogę za dwu, byłem się trochę odgryzł.
9 1 | zaoram. Będę wam służył za stare odzienie i łatane
10 1 | i choć kaleka, pracowity za dwa konie.~Od tej pory,
11 1 | albo ciągnął kulawą nogę za broną. Dla tego wreszcie
12 2 | bielizny i pobiegła do rzeki. Za nią poszedł Stasiek przypatrując
13 2 | popchnął Magdę, psa targnął - za ogon i przeraźliwie gwiżdżąc
14 2 | wolna. Minęli zieloną łączkę za stajnią, wdrapali się na
15 2 | głupi chłop!... Cóż to za głupi chłop!..." -wołały
16 2 | jakbym ci robił krzywdę!...~Za znieważoną ujęło się słońce
17 2 | na próżno wiatr groził. Za ojca nieboszczyka, za szarego
18 2 | groził. Za ojca nieboszczyka, za szarego Ślimaka, zbierano
19 2 | pszenicy z morgi. Dziś i za siedem korcy żyta trzeba
20 2 | dziękować Bogu; a co będzie za dwa, za trzy lata?...~ ~-
21 2 | Bogu; a co będzie za dwa, za trzy lata?...~ ~- Ot, chłopska
22 2 | Białce.~"Głupi chłop. Cóż to za głupi chłop!" - świergotały
23 2 | jeżeli schowasz do skrzyni za cały rok pięćdziesiąt rubli.
24 2 | nawet posiał..."~Na gościńcu za rzeką podniósł się tuman
25 2 | kawaleryjskie instynkty i za pomocą skomplikowanych usiłowań
26 2 | pan galantą i nawet długo za nią nie jeździł; ale za
27 2 | za nią nie jeździł; ale za takim szwagrem to musiał
28 2 | jeździec kolanami objął go za szyję.~- Co ty robisz, Jagna! -
29 2 | panicz wcale nie obraził się za manewr z. kijanką. Przesłał
30 2 | więc oburącz chwycił rumaka za grzywę i na całe gardło
31 2 | panicz. -Poczekaj, dam ci za to złotówkę. Wolny obywatel
32 2 | podługowaty. Podługowaty szedł za wysokim i kiwał głową.~"
33 2 | Boże nie pomoże... Co to za krowa?... Wio, dzieci! Oj,
34 2 | rzeką zobaczył Staśka, ale za to stracił z oczu swoją
35 2 | chodził po nowym miejscu za bronami, cmokając na konie
36 2 | chce ją sprzedać Grzybowi za trzydzieści pięć rubli papierkami
37 2 | papierkami i srebrnego rubla za postronek. Śliczności krowa,
38 2 | poproś pana, zapłać czynsz za rok, i tyle.~- Zwariowała
39 2 | Choroba mi po niej, kiedy i za nią, i za łąkę trzeba płacić.
40 2 | niej, kiedy i za nią, i za łąkę trzeba płacić. Nie
41 2 | odeszła, a chłop porwał się za głowę.~- A dolaż moja z
42 2 | jeszcze rubla srebrnego za postronek. Coś odłożył dzień
43 2 | nóg dziedzicowi, zapłacić za łąkę i godzinami czekać
44 2 | Boże miłosierny, cóż ja mam za zmartwienie dnia dzisiejszego,
45 2 | projekt z wykonaniem, ale za to istniał bardzo gruby
46 2 | Grochowskim, gdy nagle usłyszał za sobą gruby głos:~- Hej!
47 2 | w paltocie i kaszkiecie. Za nimi w pewnej odległości
48 2 | buduje wiatraka, że góry są za niskie, ale dlatego, że
49 2 | bądź cierpliwy. A te pola za gościńcem i tamie jary to
50 2 | albo odpust...~- A co to za ludzie, tatulu? - zapytał
51 3 | rzewność, że o mało nie objął za szyję i nie ucałował krowy
52 3 | papierami i rubla srebrnego za postronek.~Ale co prawda,
53 3 | jeszcze muszę tyle płacić za krowę...~- Józek, nie bądź
54 3 | w górze.~- Ale pieniądz za nią okrutny, co? - spytał
55 3 | trzęsło się w nim z żalu za pieniędzmi i z niepewności,
56 3 | przez okienka izby, powtarza za stryjem:~"Święta ręka, co
57 3 | płacz jeszcze raz ścisnął ją za piersi, ale oczy już obeschły.
58 3 | pięścią w oko schwycił ją za rękę, Stasiek za drugą i
59 3 | schwycił ją za rękę, Stasiek za drugą i polecieli we czworo
60 3 | bo i swoim już w oborze za ciasno. Ja tam na babskie
61 3 | sprzedać krowę, a kupić za to dziewusze morgę ziemi.
62 3 | Maciek niezgrabnie cofnął się za komin, a dwaj gospodarze
63 3 | rekruci mokli na deszczu za oknem. Wszakże to on kazał
64 3 | właśnie wypadało? - powtórzyła za mężem gospodyni zwracając
65 3 | papierkami i rubla srebrnego za postronek i -niech krowa
66 3 | papierkami i rubla srebrnego za postronek, a krowę ostawię.
67 3 | Następnie włożył obie ręce za pazuchę i nieco wysunął
68 3 | mojej babie nie podoba.~- Za morgę nie dacie trzydziestu
69 3 | osiądzie jeden, to zara za nim ciągną inni jak mrówki
70 3 | Ślimak. - Pijcie, kumie.~- Za wasze zdrowie. Co im Pan
71 3 | papierkami i rubla srebrnego za postronek.~Do izby ostrożnie
72 3 | dostał od matki szturchańca. Za to Magda sprawowała się
73 3 | sołtysie... Gadaj, ile chcesz za krowę?... Dam ci, żebym
74 3 | papierkami i rubla srebrnego za postronek.~- O la Boga! -
75 3 | dopiero co dawaliście krowinę za trzydzieści i trzy ruble?~
76 3 | czy oddawałem ci krowę za trzydzieści trzy ruble?...
77 3 | trzydzieści pięć rubli i rubla za postronek.~- Co ty gadasz,
78 3 | przyjął, że ci oddam krowę za trzydzieści i trzy ruble.
79 3 | Ja nie Żyd, żebym brał za gościnność.~- Józek!... -
80 3 | papierkami i rubla srebrnego za postronek!... - zawołał.~-
81 3 | rzekła Ślimakowa ujmując za rękę Grochowskiego.~Olbrzym
82 3 | bunt.~Posłuszny parobek za chwilę zniknął we wnętrzu
83 3 | A kto uparł się płacić za krowę trzydzieści i pięć
84 3 | pięć rubli i jeszcze rubla za postronek, kiedy sam Grochowski
85 3 | Grochowski byłby ją oddał za trzydzieści?... Ledwiem
86 3 | było ciemno, złapał się za głowę zmartwiony i cofnął
87 3 | podniósł się i objął go rękami za szyję.~- Dobrze, żeście
88 3 | widziała, jakeście chodzili za bronami...~- Śpij, dziecko,
89 3 | Ślimakowi było w izbie za gorąco. Rozmarzony, wywlókł
90 4 | lata żył na świecie, więc za krowę nie wypada brać tyle.~-
91 4 | Uważaj zaś, ile ci powie za łąkę, i zaraz pocałuj go
92 4 | pocałuj go w rękę, obejmij za nogi i proś, żeby choć ze
93 4 | rubli w szmatkę i włożył ją za pazuchę; że zaś chłopcy
94 4 | góry zadartą, sunie mąż, za nim po lewej stronie Stasiek,
95 4 | wszystkie kary, jakie zapłacił za swoje bydło, które parobcy
96 4 | odpowiadali: "Co my tam za sąsiedzi. Jaśnie pan to
97 4 | szlachcic, a nam inny chłop za sąsiada..."~Na to dziedzic: "
98 4 | Teraz pewniakiem ja zapłacę za jego hardość.~W tej chwili
99 4 | Ślimak przypomniał sobie, że za dzierżawę może nie płacić
100 4 | kupiliśmy od sołtysa krowę za trzydzieści i dwa ruble (
101 4 | trzydzieści pięć i srebrnego rubla za postronek! - ale jakiem
102 4 | chociaż nic nie robi, ma ziemi za stu chłopów?~- Ma, bo ma.~-
103 4 | a że mi wypadło siedzieć za wodą, mniej korzystam.~-
104 4 | gdy Stasiek schwycił ojca za kieszeń sukmany.~- Gdzie
105 4 | się tylko pola dworskie. Za nimi, niżej, leżała wieś;
106 4 | gankiem, na słupach.~- A to co za chałupa?~- Na lewo? To przecie
107 4 | ludzi strzelać nie wolno, za to jest kryminał. Chociaż...
108 4 | został powstrzymany.~- Cóż to za interes?~- Chcieliśmy prosić
109 4 | boimy się, że paszy będzie za mało, więc dopraszamy się
110 4 | człowieku, to kolosalny majątek! Za granicą na takim kawałku
111 4 | celu wmówienia w niego, że za dużo ma gruntu i że powinien
112 4 | pannie służącej. Dziękuję za podobne apostolstwo...~Tak
113 4 | zbliżyli się do sztachet, za którymi stali chłopi.~-
114 4 | Limacon... wyobraź sobie, co za komiczne nazwisko!~- Poczciwy
115 4 | młodszego.~- I ten już chodzi za świńmi... Pani wzniosła
116 4 | szwagra przyśpieszył kroku i za chwilę znalazł się obok
117 4 | cię - przerwał dziedzic - za chwilę sam zobaczysz, gdzie
118 4 | Łukasiak płaci mi rocznie za morgę łąki?~- Gadał, że
119 4 | płacić dwadzieścia rubli za dwie morgi Chłop zamyślił
120 4 | i wręczył dziedzicowi.~- Za pozwoleniem - przerwał dziedzic -
121 4 | propozycję. Czy pamiętasz, ile mi za morgę łąki zapłacił w zeszłym
122 4 | zapłacisz sto dwadzieścia rubli za łąkę, która jest warta więcej
123 4 | tracić czterdzieści rubli za nic! - odezwała się pani
124 4 | Sto dwadzieścia rubli za taką łąkę, co warta ze dwieście...
125 4 | tej chwili chciał wołać za państwem, rzucić się im
126 4 | i błagać, ażeby mu choć za sto trzydzieści rubli oddali
127 4 | zrobiłem, żem nie kupił za sto dwadzieścia rubli one
128 4 | Coście mieli źle robić, kiedy za siedemnaście rubli macie
129 4 | chcieli sprzedać ci łąkę za sto dwadzieścia rubli?~-
130 4 | szachrajstwo. Kto by zaś oddawał za sto dwadzieścia rubli taką
131 4 | dowiedzieli się, że idziemy za łąką, i nasamprzód zasadzili
132 4 | się z niej, pochwycił się za głowę i przez chwilę już
133 4 | Jędrek, Stasiek objął ojca za nogi i z płaczem całował
134 5 | dziedziczką od dawna wyjechali za granicę; we wsi o nich zapomniano
135 5 | garści i ciągną jakby sznur za sobą!~- To chyba omentry?...
136 5 | polu bonują. Spenetruj, co za jedni, i wymiarkuj: czy
137 5 | wyścignie. A on, para, co ino za szybą u Żyda widział lamentarz,
138 5 | i cała gmina musiała się za niego składać. Każda nowa
139 5 | wielkich panów, którzy mu za noszenie łańcucha dali dwa
140 5 | zapłacili dwa złote nie za łańcuch, ale za mleko, co
141 5 | złote nie za łańcuch, ale za mleko, co u nas zjedzą.
142 5 | pieniądze? - mówił. Przecie oni za to, co zjedzą, osobliwie
143 5 | osobliwie zapłacą i jeszcze za inne rzeczy, co wezmą!...
144 5 | skierowali się do chaty, a za nimi Ślimak, Owczarz i nawet
145 5 | My nie weźmiemy pieniędzy za gościnność. Wreszcie mój
146 5 | u państwa zarobił, jakby za cały dzień żniwa.~- A co?... -
147 5 | odezwał się do Ślimaka:~- Za takie przyjęcie wybudujemy
148 5 | im najwyżej po złotówce za kurczę.~- Niech panowie
149 5 | skąd, nie licząc zarobku za furmanki i zapłaty za dnie
150 5 | zarobku za furmanki i zapłaty za dnie stracone.~"Czy oni
151 5 | kobiety - może by pojechać za panami i oddać im ten grosz?~-
152 5 | wreszcie on niechrzczony.~- Za to on zarabia po dwa złote
153 5 | podarunek, co panowie dali ci za fatygę.~Wyraz "za fatygę"
154 5 | dali ci za fatygę.~Wyraz "za fatygę" uspokoił chłopa.
155 5 | Warszawy dobrze widać płacą za fatygę, kiedy nawet szwagierek
156 5 | nawet szwagierek dziedzica za podniesienie czapki dał
157 5 | nodze i do południa żęła za dwie osoby, wyśpiewując
158 5 | słońca. Mimo to wypłacono jej za cały dzień żniwa, bo chora
159 5 | chciał potargować się z nią za czas przespany - odparła
160 5 | pieniądze, a Owczarz objął go za nogi.~- Kup se buty - mówił
161 5 | by zakupić mszę śpiewaną za dusze w czyśćcu będące;
162 5 | tyle, co wy na kurach.~- Za to wy na ludziach zarabiacie
163 5 | bo ja muszę wstydzić się za was.~Parobek zachwiał się.
164 5 | was Pan Bóg nie pokarał za moją krzywdę.~W duszy jednak
165 5 | jednak wątpił, czy Pan Bóg za takiego jak on biedaka zechce
166 5 | ktoś jeszcze inny wziął go za ręce i nogi i z szynku wyniósł
167 5 | wejść Owczarz, to na okno, za którym słychać było plusk
168 5 | zapytał Ślimak.~- Idę za służbą - odparła. Obejrzała
169 5 | wzięła?... - spytał.~- Idę za służbą. Gadają, że Ślimak
170 5 | wstąpi-łam, może by mnie wziął za dziewkę. Ale z dzieckiem
171 5 | Krzyk jej słychać było za oknem, potem w ogródku,
172 5 | się jej w głowie psowało za każdą odmianą księżyca.
173 5 | Przecie nie wyrzucisz jej za płot. Wreszcie nie bój się.
174 6 | sprzedał górkę żwiru, a kupił za nią dziesięć morgów najlepszej
175 6 | Nowego Roku podziękował za miejsce. Przez nie chudły
176 6 | drzwi, zobaczył siedzących za stołem Grzyba i Łukasiaka.
177 6 | polach pilnując granic. Za szynkwasem stał Josel w
178 6 | wielkiego gniewu, ujął Grzyba za rękę.~- Chodźta, kumie,
179 6 | pożegnawszy Ślimaka.~Josel patrzył za nimi i wciąż się uśmiechał.
180 6 | zarobiliście dwadzieścia pięć, ale za to kupiliście sobie gniewu
181 6 | kupiliście sobie gniewu we wsi za jakie sto rubli...~- I oni
182 6 | drzwiami; Josel zwrócił za nim swój spiczasty nos i
183 6 | płacił parobkowi dwa złote za zboże z workiem, uśmiechał
184 6 | kiedy nabył gęś od dziewki za butelkę kwaśnego piwa, uśmiechał
185 6 | żyto, drugiego - że jest za zimno na wychodzenie z domu,
186 6 | pan nie wziął ściskać ich za głowę...~- I cóż, kupią?... -
187 6 | się rozchodzi, bo pan chce za każdą morgę sto rubli, a
188 6 | pan na tańce ubierze się za Krakowiaka, a pani za Cygankę." "
189 6 | się za Krakowiaka, a pani za Cygankę." "A ja - mówię -
190 6 | Kempiarz, co jest we dworze za kuchtę, ale taki ci nieborak
191 6 | ciebie, lgnąc, ta posoka, ale za to powiedz mi - jak by zdybać
192 6 | pewnego dnia już uznano ją za nieboszczkę, otworzyła znowu
193 6 | dłużej wypoczywa bez noc. Ale za to latem wstaje o czwartej
194 6 | otworzyć, a dziś nagada się za wszystkie czasy."~Wziął
195 6 | nieprzeliczonych dzwonków. Za każdym nowym ukazaniem się
196 6 | poczęły wysuwać się para za parą jak barwna nić wysnuta
197 6 | zdjął czapkę, cofnął się za swoje sanki i wydobył spod
198 6 | minęła sanki chłopa i znikła za pagórkiem.~- A przypatrz
199 6 | Trzecia para skryła się za pagórkiem.~- Ten, jaskrawy
200 6 | męczenniczki Apolonii. A szlachcice za takich się przebierają!...~
201 6 | chałupy, kiedy z daleka za sobą usłyszał głosy jadących,
202 6 | wyszedłby żywy z tej okazji.~Za chwilę dopędziło ich dwoje
203 6 | jest, jeżeli nie pojechał za jakim szachrajstwem -odparł
204 6 | tamci pojechali, a już ten za nimi ciągnie.~- Jak dym
205 6 | nimi ciągnie.~- Jak dym za ogniem - dodał Ślimak.~Tak
206 6 | furmanowi zawieźć go do dworu.~Za odjeżdżającym wybiegł z
207 6 | z kredensu, schwycił go za ramię i rzekł:~- Masz tu
208 6 | dziedzic wesoło. -Cóż to za pilny list od teścia?...~
209 6 | gospodarz do kupca. - Co za oryginalne położenie!... -
210 6 | dwieście pięćdziesiąt rubli za włókę, bez targów - odparł
211 6 | weźmie pan po dwa tysiące za włókę, a przez ten czas
212 6 | śmiertelnie obraził się za afront, jaki robisz jego
213 6 | Po tych słowach wyszedł za bramę dziedzińca piechotą,
214 6 | urywane dźwięki muzyki. Za tym odgłosem wyszedł na
215 6 | śniegu i mrozu nie oddałby za najpiękniejszą muzykę i
216 6 | zdziwiony chłop oglądając się za siebie. -Grunt?-..~Chwilę
217 6 | A cóż wy, panowie, macie za prawo kupować mój grunt?~-
218 6 | brodacz.~- Pieniądze?... Ja za pieniądze nie sprzedam.
219 6 | dziada, pradziada, jeszcze za czasu pańszczyzny, i to
220 6 | opisane w komisji. Potem za las ja dostałem trzy morgi
221 6 | Po sześćdziesiąt rubli za morgę.~- I za sto nie sprzedam -
222 6 | sześćdziesiąt rubli za morgę.~- I za sto nie sprzedam - odparł
223 6 | sprzedam.~- Dlaczego?... Za te pieniądze, które wam
224 6 | wam dajemy, moglibyście za Bugiem kupić całą włókę.~-
225 6 | rzekł stary biorąc Ślimaka za rękę. -Gospodarzu - ciągnął
226 6 | mówił ściskając go mocniej za rękę. - Zresztą, słuchaj -
227 6 | siedemdziesiąt pięć rubli za morgę... Wielki to pieniądz!...
228 6 | gwałtownie chwytając ojca za rękę.~- Ni.~- Sprzedasz,
229 6 | podparł ręką brodę i patrzył za nimi.~Nagle zwrócił oczy
230 6 | donosząc, że na drodze, za mostem, widać istotnie dwu
231 6 | dozorem i procesami zalezie ci za dziesiątą skórę.~Gospodyni
232 6 | kawałek łąki odstąpi, choćby za dwa tysiące złotych...~-
233 6 | odwracając twarze od okien. Za chwilę w salonie zrobiło
234 6 | dwieście pięćdziesiąt rubłi za włókę. Aaa!...~- Dzięki
235 6 | zmęczona...~- Ale pocałuj mnie za to, że tak dobrze sprzedałem
236 7 | dworu część mebli wywieziono za państwem, resztę Hirszgold
237 7 | Orzechowskiemu dostał się za trzy ruble wielki sztych
238 7 | między ludźmi podanie, że za pierwszych dni stworzenia
239 7 | Ślimakowa uznała kwestię za wyczerpaną.~Tymczasem Niemcy
240 7 | Tracze nie ciągnęliby za sobą bydła, wreszcie, po
241 7 | zawiązanych pod brodę. Ziemia krok za krokiem ustępuje pod kopytami
242 7 | będą łapać i zjadać.~Daleko za nimi, gdzie za mgłą czarny
243 7 | zjadać.~Daleko za nimi, gdzie za mgłą czarny las majaczył,
244 7 | Skądeście, ludzie, i coście za jedni? - zapytał.~- My koloniści,
245 7 | tu ziemię, więc idziemy za nimi.~- A wyście ziemi nie
246 7 | niby on po proszonym jeździ za gromadą? - spytał znowu.~-
247 7 | Ja przecie tu urodzona, za Wisłą.~Człowiek siedzący
248 7 | swoje kolonie? Chłopom. Za Wisłą wszystko po nas wykupili
249 7 | wtrąciła Ślimakowa.~- Co on za jeden? - spytał chory.~-
250 7 | chory.~- Bo ja wiem, co za jeden? - odparł Ślimak. -
251 7 | głośno. - Nasi chcieli iść za Bug, gdzie ziemia kupuje
252 7 | chory. - A co się wam należy za mleko? - spytał Ślimaka.~
253 7 | Żebyśmy mieli - odparł - brać za taką rzecz pieniądze, to
254 7 | kartofle, a Ślimak wymknął się za nim.~- Miałeś przecie płot
255 7 | przecie płot grodzić! - wołała za mężem gospodyni.~- Nie ucieknie! -
256 7 | odparł chłop i szybko drzwi za sobą zatrzasnął, gdyż lękał
257 7 | kilkaset kroków od niego, za rzeką, na ugorze Niemcy
258 7 | ale każdy krząta się sam za siebie, ino częściej odpoczywa
259 7 | rozgniewanych, bo uścisnąwszy za rękę ojca i syna wzięli
260 7 | się dalej. Chłop popatrzył za nią, podumał, wreszcie począł
261 7 | jeden drugiemu rękę podaje za pan brat. U nas ludzie jak
262 7 | koloniści tu nie przyda, a za to im, niby Grzybowi i Orzechowskiemu,
263 7 | Żydowi połowę pieniędzy za grunt, no i sprowadzili
264 7 | ci się nie weźmie targać za kudły, jak ci nie przyleci
265 7 | Aż go Josel pociągnął za rękaw, wywiódł do komory
266 7 | wystraszonego Owczarza. Za wodą rozlegały się krzyki,
267 7 | areszcie - rzekł wachmistrz - za kradzież klamek i drzwiczek
268 7 | wyprowadził wachmistrza za tabor i udzielił mu pożądanych
269 7 | wachmistrz na od jezdne.~- Za miesiąc powinien by już
270 7 | bez to, że już siedzieli za złodziejstwo.~- Wódki nie
271 7 | się do wyjazdu.~- Wy tu, za wsią - rzekł na pożegnanie -
272 7 | napadu na tabor.~- Co to za napad! - odpowiedział drwiącym
273 7 | Czasem na chwilę i jakby za chmurą ukazywała mu się
274 7 | Niemców. Jedni przed nim i za nim nosili tyki, drudzy
275 7 | szaflikami, a w pewnej odległości za tymi wlokła się zbita gromada
276 7 | gości wziął w rękę kołek i za pomocą drewnianego młota
277 7 | prostym kierunku ku północy.~Za nim podążył Fryc z młotem,
278 7 | podążył Fryc z młotem, a za nim tłum starszych kolonistów,
279 7 | kołek i skręcił na zachód. Za nim, w tym samym co pierwej
280 7 | pokonać trzeba;~Lecz walczy za nas chrobry wódz, ~Co Bóg
281 7 | głosem zawołać:~Lecz walczy za nas chrobry wódz, ~Co Bóg
282 7 | jednego cieślę, szarpnął za kurtkę mularza, jak młody
283 7 | ale Hamer wziął chłopca za rękę i odprowadził na bok.
284 7 | ty z tamtej chałupy, co za wodą?~- Jużci.~- Cóż tu
285 7 | gniew i żal pochwycił go za gardło i uderzył mu do głowy.
286 7 | zobaczył chłopa, który ukryty za krzakiem, przypatrywał się
287 7 | matka modlili się na górze za jedno ze Szwabami? Do diabła
288 7 | Staśka i bo jaźń schwyciła go za serce. Zaraz też opowiedział
289 8 | tej wiosny. Bo i odpoczął za wszystkie czasy, i pieniądze
290 8 | przyzwyczajenia targnie go za nogę mówiąc: " Wstawaj,
291 8 | wielkich izb, kryty gontem, a za domem ogromny dziedziniec,
292 8 | na front i na tył domu.~Za to widać było duże okna
293 8 | Wówczas zdejmowała go tęsknota za dworem i za tymi polami,
294 8 | go tęsknota za dworem i za tymi polami, po których
295 8 | lepiej z nimi, niż było za dziedzica.~Jest lepiej,
296 8 | i ten im się przydał, i za niego zapłacili.~W miesiąc
297 8 | ze sto rubli bez pracy; za co we dworze trzeba było
298 8 | Aby stłumić plotki, za radą żony Ślimak dał jednej
299 8 | furmanki. Furmanki bawią za domem cały dzień, a wracają
300 8 | stronie widnokręgu, daleko za polami, jakiś żółty punkt.
301 8 | zaglądał jeszcze żaden kolejnik za kupnem - wtrąciła Ślimakowa.~-
302 8 | potem powiedział, że już za późno jechać, więc ledwie
303 8 | ostro zacinając konie. -Tego za dworskich czasów nie bywało!..."~
304 8 | nie trzeba... I tych mamy za dużo... Nie masz tu co czekać,
305 8 | chwilę ktoś pochwyci go za kark i wtrąci do więzienia
306 8 | na otwarte pole. Spojrzał za siebie i widział żółte wzgórza
307 8 | się dzieje. Oto wygnali go za namową kolonisty. Z początku
308 8 | wszystko powiem do oczów.~Za każdym jednak krokiem naprzód
309 8 | Bakałarz przypadkiem wyjrzał za okno i zobaczywszy chłopa
310 8 | pomyślał chłop.~Wtem usłyszał za sobą ciężkie stąpanie i
311 8 | i kaszel. Odwrócił się: za nim stał bakałarz.~- Przyszliście
312 8 | wypędzono od robót przy kolei za namową Fryca Hamera.~Bakałarz
313 8 | Hirszgolda dusi ich o pieniądze za grunta.~- Niech się ta swarzą
314 8 | mam z głodu zdychać?... Za co?...~- Co prawda, zalewacie
315 8 | prawda, zalewacie wy im sadła za skórę - rzekł po namyśle
316 8 | Wilhelm miał dziś wiatrak, to za dwa tygodnie ożeniłby się
317 8 | młynarza Knapa z Woli i wziąłby za nią dwadzieścia tysięcy
318 8 | odparł:~- A czy pan zapłaci za mnie karę, jak którego dnia
319 8 | dostawię furmanek?... Pan za furmanki nie odpowiada,
320 8 | w tym wypadku nie mogę. Za to ile razy przyjadę w waszą
321 8 | wskazał dym unoszący się za jarami mówiąc, że tam jego
322 8 | objął go na pożegnanie za nogi.~Zmiarkowawszy, że
323 8 | siedemdziesiąt pięć rubli za morgę.~- I drugie tyle nie
324 8 | albo mieć dużo gruntu. Za Bugiem kupilibyście najmniej
325 8 | najmniej dwadzieścia morgów za to, co weźmiecie ode mnie.~-
326 8 | weźmiecie ode mnie.~- Jo za Bug nie pójdę. Niech inni
327 8 | fajką w zębach, patrzył za nim ponuro. A kiedy znowu
328 8 | idąc do kolonii spojrzał za siebie, dostrzegł na wzgórzu
329 8 | się od zachodu na wschód. Za kilka lat toczyć się będą
330 8 | widok kolejowego nasypu za każdym razem budził w nim
331 8 | który ukazuje mu jeden za drugim - cztery groby...~
332 8 | przewidzieć, jak straszne za to spotka go nieszczęście.~
333 8 | zwieszały nad polami.~Nagle za wsią kościelną ukazał się
334 8 | świat opustoszał.~Grzmot za grzmotem zwiastował coraz
335 8 | ziemię jedna wielka kropla, za nią druga... setna... tysiączna... "
336 8 | Stasiek! - mówił ciągnąc brata za rękę. - Taki deszcz ciepły,
337 8 | cicho wskazując na ulewę za oknem - czego ono takie
338 8 | Pan Bóg.~Chłopiec objął go za nogi; było mu trochę lżej
339 8 | podwinął ogon i szybko umknął za drzwi, a Stasiek w ludnej
340 8 | Ii, co tam!... Wychylił za drzwi głowę, spojrzał i
341 8 | obłoki mkną gdzieś na wschód za wzgórza i lasy. Siedzący
342 8 | końcu zaczął biec i -zniknął za pagórkiem.~A głosy z tamtej
343 8 | pobiegł w stronę rzeki, a za nim kulejąc wlókł się Owczarz.
344 8 | usłyszał mocny głos, wołający za wodą:~- Taki to u was dozór...
345 8 | ręku...~I szarpnął Staśka za koszulę. Głowa dziecka opadła
346 8 | do męża i jąwszy Staśka za głowę mówiła drżącym głosem:~-
347 8 | rzyki?...~- Z tego dołka, co za górą - odparł chłop. - Wody
348 8 | jęknęła matka chwytając się za głowę. -Więc co go trzymasz,
349 8 | wodę. Maciek!... bierz go za nogi... Przewróćta go...
350 8 | Więc sama schwyciła chłopca za nogi i wydarła go ojcu.
351 8 | zaniósł do izby na ławę. Za nim poszli wszyscy z wyjątkiem
352 8 | wrotami i pojechał dalej. Za chatą rozległo się ciężkie
353 8 | i schwyciwszy się rękoma za włosy poczęła bić głową
354 8 | utonął!... O miłosierny Boże, za cóżeś mnie tak ciężko skarał?...
355 8 | pacierz i - opuscił chatę. Za nim wysunął się milczący
356 8 | głosem. - Czy wam jeszcze za mało nieszczęścia?...Już
357 8 | Całe życie chodziłeś ino za bydłem, głupi jesteś, a
358 8 | bym go zamknęła... Szłabym za nim, gdzie by się ino ruszył...~-
359 8 | strzelą z fuzjów, ile psiarni za nim wypuszczą, a on uchodzi
360 8 | Ślimak. - Przecie on nawet za bydłem chodzić nie mógł.~-
361 8 | Owczarz.~- Ani poszedłby za pługiem...~- O, ni...~-
362 8 | pojechał ku wsi kościelnej. Za wozem szli Ślimakowie i
363 9 | wozie i jeszcze ciągnął za sobą kilkanaście innych
364 9 | przepili jego własne pieniądze, za które miał kupić buty.~-
365 9 | trudno się było dokupić; za to o zboże nikt się u niego
366 9 | położyła do obiadu jedną łyżkę za wiele i spostrzegłszy się
367 9 | przekonywał ich, że paszy mają za mało, a krów za dużo...
368 9 | paszy mają za mało, a krów za dużo... Nie mówili do siebie,
369 9 | sprawiedliwie. Ujmijcież się teraz za mną w takim nieszczęściu!...
370 9 | po dziedzińcu i - poszła za wrota.~Gdy była na gościńcu,
371 9 | miasteczka, wywlókł się za nią Ślimak. Szedł z daleka,
372 9 | dowierzając, oglądała się za siebie, na dom. Wtedy Ślimak
373 9 | Wtedy Ślimak znowu szedł za nią i wahał się w duszy:
374 9 | Nad wieczorem będzie za późno."~Nagle usłyszał za
375 9 | za późno."~Nagle usłyszał za sobą głos starego Hamera:~-
376 9 | lepiej.~- Ni.~- Sto rubli dam za morgę!...~Ślimak aż założył
377 9 | a już kiedy bym wyszedł za wrota, to byście mnie musieli
378 9 | mi wypadnie jechać bodaj za kościół, to ślepnę i trwożę
379 9 | się, że albo siekiera leży za daleko, albo on ma za krótką
380 9 | leży za daleko, albo on ma za krótką rękę, więc - dawał
381 9 | zajadłości psa, że ktoś jest za stodołą, zbudził Ślimaka.
382 9 | potykając się w błocie poszli za psem, który kilka razy skowyknął,
383 9 | oni do Burka, który czując za sobą swoich panów nacierał
384 9 | a Ślimak, wysunąwszy się za stodołę, odezwał się: ~-
385 9 | się: ~- Hej, wy! coście ta za jedni?...~Teraz o kilkanaście
386 9 | stróżu!... dowiesz się, co za jedni...~- Huzia go! - krzyknął
387 9 | łuczywem. Wszyscy zeszli się za stodołą i przy czerwonym
388 9 | Dobrze nam dziękujeta za pomoc! Niech was... - mruknął
389 9 | mruknął Ślimak.~- Idźmy za nimi - mówił wzburzony Fryc -
390 9 | kradniemy, a tu proszą, żeby za nich karku nadstawiać.~-
391 9 | Wracaj do dom i Burka ciągnij za łeb! - krzyknął ojciec. -
392 9 | uratowali, że aż złodzieje nam za to wygrażają, a oni mówią,
393 9 | Chciałem mu jeszcze dołożyć za chytrość, ale z chałupy
394 9 | umizgać!... Będzie się umizgał za kratą!... - bełkotał niewyraźnie
395 9 | Wstydzilibyśta się - rzekł - za takie głupstwo chodzić do
396 9 | jaka go może spotkać kara za pobicie?~- Jużci głowy mu
397 9 | nieszczęściu. Niedaleko za waszą chałupą sanie nam
398 9 | izbie i z siekierą poszedł za wędrowcem.~Rzeczywiście,
399 9 | uczciwego chłopa jak ty, bracie. Za to - zostawię ci pamiątkę.
400 9 | rzekł do parobka, - Ty mi za fatygę ofiarujesz kilka
401 9 | raz sanie zepsuty, a ja za twoją pomoc dam ci taki
402 9 | podejrzywać gościa, który za niewielką pracę dał mu wódki,
403 9 | lewej do prawej, śpiewając:~Za stodołom, za śwagrowom, ~
404 9 | śpiewając:~Za stodołom, za śwagrowom, ~Dej mi spokój,
405 9 | śmiał się nie z tego, że za dużo wypili, lecz - że im
406 9 | kancelarii i sam nieraz za różne szprynce bywał pod
407 9 | przychodził, bo na sen było za wcześnie.~Nareszcie, przewracając
408 9 | ciepła ręka obejmuje go za szyję.~Teraz Owczarzowi
409 9 | później zaczął szarpać za ręce i targać za włosy wołając:~-
410 9 | szarpać za ręce i targać za włosy wołając:~- Wstawaj,
411 9 | aż musiał uchwycić ręką za futrynę stajni.~- Co ty
412 9 | Tatulu! - wołał chłopiec - za płotem leży Burek zdechnięty...~-
413 9 | zdechnie!~Jędrek obejrzał się za kamieniem chcąc rzucić w
414 9 | twoja!... Takeś mi obmierzł za tę zbrodnię, że jeszcze
415 9 | Jędrek.~- Wypłacił się nam za nasze dobre serce! - dodała
416 9 | a Pan Bóg jest wszędzie. Za to męczył go inny żal: za
417 9 | Za to męczył go inny żal: za skradzionymi końmi.~Konie
418 9 | przyjaciółmi i braćmi. Kto za nim tęsknił na tym świecie,
419 9 | drugą i poszedł kulejąc za stodoły. Nie obejrzał się
420 9 | kiedy powróci z końmi.~Za stodołą zobaczył rozciągniętego
421 9 | Około południa, wciąż idąc za odciskami kopyt znalazł
422 9 | on, Maciek Owczarz, idąc za śladem złodziejów wstąpił
423 9 | nazwisko podróżnego, który za naprawę sani tak go wczoraj
424 9 | nie boli.~Owczarz objął go za nogi i rzekł:~- Wszystko
425 9 | Zrób tak - odparł sołtys. - Za śladem koło mojej chałupy
426 9 | sił począł iść na przełaj za głosem. Im prędzej biegł,
427 9 | się i szedł, wciąż szedł za głosem.~W końcu rżenie umilkło,
428 9 | na prawo, na lewo, śnieg za nim, przed nim i pod nim -
429 9 | zbyt spadzisto, tam było za wiele gąszczu. W końcu trafił
430 9 | kunie znaleźć, żeby mnie za złodzieja nie mieli.~Otulił
431 9 | Wkrótce księżyc schował się za wzgórza, nadciągnęły nowe
432 9 | stronę, skąd przyszedł. Zaraz za wzgórzem widniały wesoło
433 9 | będzie z każdym, co się nadto za koniarzami ugania. Ich nie
434 9 | dostała się do więzienia. Za co? - jej nie było wiadomo.
435 9 | się obwiesić na chustce, a za trzecim razem o mało nie
436 9 | wybiegła naprzód, dozorca wołał za nią: "A co tak lecisz?"
437 9 | ukazał się konny strażnik, a za nim sanki ze zwłokami Owczarza
438 9 | zawołał jeden - a cóż to za nieszczęśnik?~- Owczarz,
439 9 | krzyknął dozorca i schwycił ją za sukmanę.~- Przecie to moja
440 9 | płozów i sanie pociągnęły ją za sobą.~- O, nie wariowałabyś! -
441 9 | zawołał dozorca i pobiegł za Zośką z sołtysem i swoim
442 9 | Chciała podnieść się i biec za dzieckiem, ale jeden z dozorców
443 9 | nogach, a drugi schwycił za ramiona.~- Co ci z tego,
444 9 | mruknął chłop niosący za nią papiery.~- Inny raz
445 10| jak bez pamięci wybiegł za stodołę, a zobaczywszy zwłoki
446 10| niekiedy chwytając się ręką za okap komina, jakby jej sił
447 10| kobieta ani odezwała się za ciężko pobitym Jędrkiem.
448 10| Jędrka powołają do sądu za to, co pokaleczył Hermana...~-
449 10| szczekacie, Joselu, że się kurzy za wami... Zmarzł!... Cóż to
450 10| Wielga rzec!... A cóż mi za to będzie, że on zmarzł!... -
451 10| kolację. Lecz gdy ujął ręką za klamkę drzwi, nagle - cofnął
452 10| rodzicami kolejno obejmował ich za nogi. Ślimakowi łzy zakręciły
453 10| się w oczach. Ścisnął syna za głowę i dał mu rubla na
454 10| mi ukradli, to już śtyry, za to, żem złodziejom odebrał
455 10| Jędrka mi wzięli do sądu za Hermana - to sześć... Owczarz
456 10| Nagle chwycił się oburącz za włosy i zaczął drżeć jak
457 10| Ślimaka desperackie zdanie:~- Za blisko nich siedzę... Dalszych
458 10| niewidzialna ręka chwyta go za płuca, dotyka serca, szarpie
459 10| płuca, dotyka serca, szarpie za kiszki. Czuł dokoła siebie
460 10| nowy Owczarz), który stał za oknem alkierza, w ogródku,
461 10| żeby cię tak sponiewierali za nic? Zęby cię wypędzili
462 10| ani trochy miłosierdzia za tyle lat roboty... A co
463 10| co ja mam z tobą zrobić za twoją niecnotę? Sam powiedz,
464 10| oświetlone podwórko ciągnąc za sobą ławę. Odniósłszy ją
465 10| Ślimaku, podziękowanie za moją dziewuchę!... Teraz
466 10| tym początek kary boskiej za śmierć Owczarza i znajdy.~-
467 10| schyliwszy się objął go za nogi.~Koloniści poczęli
468 10| uścisnąwszy Ślimakowi rękę poszedł za innymi na kolonię.~Zrobił
469 10| ukazał się stary Hamer, a za nim Niemka, z dwojniakami
470 10| powiedzieli, że was Bóg skarał za śmierć tego parobka i znajdy,
471 10| tylko siedemdziesiąt rubli za morgę.~- Niedawno dawaliście
472 10| siedemdziesiąt pięć rubli za morgę i ja nie dopuszczę,
473 10| przezimujecie u nas, a ja za robotę będę wam płacił jak
474 10| wynurzać się spoza lasu. Za mostem chłop skręcił na
475 10| świtem jedziemy.~Cofnął się za róg domu i drzwi znowu skrzypnęły.
476 10| szkła. Bakałarz ujął chłopa za ramię i pociągnął do drzwi
477 10| izby.~Przy jasnej lampie, za stołem pełnym kufli, wśród
478 10| piwa, temu chłopu... Pij za moje zdrowie, ja za twoje
479 10| Pij za moje zdrowie, ja za twoje zdrowie... Ho! ho!
480 10| przypadł do niej, schwycił za ramiona i szepnął z trwogą:~-
481 10| dom - rzekła ciągnąc go za rękę.~- Gdzie do dom? -
482 10| szli oboje do wrót, potem za wrota, potem w stronę zamarzniętej
483 10| najrychlej dostać się do sadyby. Za nimi biegły psy i z wściekłym
484 10| wściekłym ujadaniem szarpały ich za odzież.~Szli w milczeniu.
485 10| Jędrek?... Będzie chodził za cudzą sochą... A mnie jak
486 10| zawołała chwytając go za obie ręce. -Ty jeszcze myślisz
487 10| rozgniewany chłop i ująwszy go za piersi, wyciągnął na podwórze.~-
488 10| podnieśli głos:~- Zapłacisz ty za szachrajstwo!...~- Gruntu
489 10| resztę uwagi. Targnął ją za rękę, dotknął ust - nie
490 10| was sam Pan Bóg pokarał za Owczarza i sierotę... Niemce
491 10| mówiła baba szarpiąc go za kożuch.~- Ej!... niechaj
492 10| żony, słońce opuściło się za zachodnie pagórki; od wsi
493 10| obecnie siedzi w więzieniu za jakieś akcyzne przestępstwo?
494 10| stara panna, wyjdzie kiedy za mąż, a jego wnuki i wnuczki,
495 10| wszyscy się na nich gniewali. Za co się gniewali?... No,
496 10| co się gniewali?... No, a za co wszyscy gniewają się
497 10| i kij i poszedł, ale nie za most, do wsi, tylko gościńcem
498 10| stajni obok umarłej żony i że za wszelką cenę musi wydobyć
499 10| chłop, starannie chowając za siebie jakiś długi przedmiot.~-
500 10| nie napoił. Ja się boję za to, co on zrobi dziś w nocy.~-
1-500 | 501-531 |