Rozdzial
1 3 | ławkami i z organami. Ale ksiądz u nich jest żonaty i chodzi
2 5 | nim się przywitał, a nawet ksiądz wikary zaczął z nim rozmowę
3 6 | całą godzinę, jakby ten ksiądz na ambonie. Aż Łukasiakowi
4 10| porze złych dróg, kiedy ksiądz przepędził kilka dni bez
5 10| konkurował o córkę gospodarza. Ksiądz już od kilku dni siedział
6 10| dostaniesz oddzielnie - odparł ksiądz śmiejąc się z przebiegłości
7 10| Ślimaka?... - powtórzył ksiądz. - Aha! od tego, co się
8 10| Może umiera? - myślał ksiądz. - Może by jeszcze z Sakramentami?... -
9 11| stanęły przed zagrodą Ślimaka. Ksiądz zapalił wydobytą spod kozła
10 11| i pokrzep się - odparł ksiądz. Ustawił kosz na wysokim
11 11| kożuch.~- Napij się - rzekł ksiądz podawszy mu kielich miodu.~-
12 11| Cóż, smakuje ci? - zapytał ksiądz po chwili.~O, dobre! Kieb
13 11| się z tobą stało - zaczął ksiądz. -Boć pamiętam, żeś był
14 11| chodzicie po radę - wtrącił ksiądz.~- Gdzież pójść - dopraszam
15 11| i nieraz mądrze poradzi.~Ksiądz poruszył się. Chłop, podniecony
16 11| dobry pasterz! - pomyślał ksiądz. - Moje owce gryzą się między
17 11| gdzie ci każę! - odparł ksiądz niecierpliwie i rzucił się
18 11| co koń wyskoczy - rzekł ksiądz do furmana. Wydobył repetier,
19 11| bądź miłościw... - szeptał ksiądz pasując się z nagabaniami
20 11| napoczętą butelkę miodu, którą ksiądz zostawił wczoraj. Blask
|