Rozdzial
1 6 | A na mnie czekają koloniści. Jeżeli do północy nie skończę
2 7 | Może wcale nie przyjdą?...~Koloniści jednak przyszli.~Pewnego
3 7 | uciekał przed jedną, że -idą koloniści, którzy kupili dworskie
4 7 | za jedni? - zapytał.~- My koloniści, aże zza Wisły - odpowiedziała
5 7 | zaczął:~- Wreszcie komuż to koloniści odsprzedają swoje kolonie?
6 7 | przyszli do Ślimaków dwaj koloniści z taboru prosząc o sprzedanie
7 7 | ruszimy stąd!..."~Właśnie gdy koloniści z worami kartofli na plecach
8 7 | brodaty. Byli to Hamerowie. Koloniści, rzuciwszy wory, z krzykiem
9 7 | rozumiał. Widział tylko, że koloniści są źli, że pokazują rękami
10 7 | słówko odpowiedzi. Gdy zaś koloniści zmęczyli się krzykiem, zabrał
11 7 | układał z Orzechowskim, że koloniści tu nie przyda, a za to im,
12 7 | Tymci czasem, gadam ja wom, koloniści złożyli Żydowi połowę pieniędzy
13 7 | nad końmi i powtórzył, aby koloniści nie mający pozwolenia nie
14 8 | swoich podejrzeń. Dlaczego to koloniści ukradkiem wyjeżdżali z domu
15 8 | stary Hamer, jacyś dwaj koloniści i Żydek, pełnomocnik Hirszgolda.
16 8 | barakom. Zajęci przy budowie koloniści i chłopi wysypawszy piasek
17 10| Łapać ją!... -zaszemrali koloniści. Dwu bliższych pobiegło
18 10| zabrać ich na folwark, a koloniści kręcili głowami mówiąc,
19 10| schyliwszy się objął go za nogi.~Koloniści poczęli się rozchodzić.
20 10| pozwalał ich krzywdzić, koloniści, że - na probostwie ugaszczał
|