Rozdzial
1 1 | lat później przyszedł na świat drugi syn. Wówczas Ślimakowa
2 2 | Wio, dzieci!... To ci świat nastaje, nie bój się. Chłopski
3 2 | urodził, po com na ten świat przyszedł, żeby ino z każdej
4 4 | wszystkie kwiaty, jakie ino świat widział, i kwitną se nawet
5 6 | czwartej i penetruje caluśki świat do ósmej wieczorem. Tak
6 6 | Przeszli z Napolionem cały świat, zbili wszyćkie narody.
7 6 | zmarnieje chłopak albo pójdzie w świat. A ja stary, ja go chcę
8 7 | zdziwione, że pierwszy raz, jak świat światem, patrzy na dolinę
9 7 | ostatniej chwili, że to świat się obalił i że na tak niepewnym
10 8 | z ogrodów pod strzechy; świat opustoszał.~Grzmot za grzmotem
11 8 | ukos, kłębił je i szarpał; świat zatonął w mglistej kurzawie.~
12 8 | A po cóżem ja cię na ten świat wydała!... A po cóżeś ty
13 8 | jeszcze nie odeszła na tamten świat, czy resztę nas żyjących
14 9 | gadacie: "Sprzedaj i idź w świat!" Gdzież ja pójdę, kiedy
15 9 | Ona młoda, jej dopiero na świat, więc po co ma usychać w
16 9 | dla siebie i sieroty, bo świat wielki, a Pan Bóg jest wszędzie.
17 10| jak drewno, klnąc na czym świat stoi.~- Żebyś ty, psie nasienie,
18 10| ozdrowieje, a pójdę w taki świat, że was nigdy oczy moje
19 10| Nie miał nic i nikogo; jak świat duży, nie było ludzkiej
|