Rozdzial
1 2 | gwiżdżąc poleciał z motyką do sadu kopać grzędy.~Ślimak siedział
2 6 | mieć ta umowa!...~- Dla sądu żadnej, ale dla pańskiego
3 7 | aby tam przyozdobić lokal sądu okręgowego, zaś adamaszkowe
4 9 | Idziemy ze skargą do sądu na tego zbója - krzyczał
5 9 | takie głupstwo chodzić do sądu. Przecie i Herman dał chłopcu
6 9 | dwa razy w pysk, a my do sądu nie idziemy.~- Aha! dałem,
7 9 | patykiem, już lecita do sądu...~- To chyba u was wieprz
8 9 | nie, to cię zaskarżę do sądu jak złodzieja... Idź, gdzie
9 9 | nieszczęśników od razu zawieźć do sądu. Tam je naczelnik, felczer
10 9 | musiał słuchać -Wreszcie do sądu było ledwie parę wiorst.
11 9 | wójt z gminy wyprawił do sądu nieboszczyków, powiat ciupasem
12 10| jutro Jędrka powołają do sądu za to, co pokaleczył Hermana...~-
13 10| z dzieckiem odwozili do sądu, pewnie na egzenterunek.
14 10| piśmiennym wezwaniem od sądu do Jędrka w sprawie o pokaleczenie
15 10| przecie Jędrek jedzie do sądu i do haryśtu... -reflektował
16 10| choroby żony i wzięcia do sądu Jędrka, gdyby nie wspomnienie
17 10| pięć... Jędrka mi wzięli do sądu za Hermana - to sześć...
18 10| Jędrek?~- Wzięli go dziś do sądu.~- Widzieliście!... A Stasiek?~-
19 11| sołtys - to chodź, Jasiek, do sądu. Tyś nas kradł nie na żarty,
|