Rozdzial
1 2 | łagodniejszym tonem.~- Jużci moje, czyje ma być? - odparł
2 2 | starzec chłopa.~- Skądże by moje, kiedy to dworskie.~- No,
3 2 | Albo to się jeden pyta, moje dziecko - odparł chłop. -
4 3 | Ślimak.~- Co prawda, nie moje pieniądze, to mnie ręka
5 3 | tak - rzekł. - Żeby to moje bydlę, to bym opuścił. Ale
6 3 | trzydzieści i trzy ruble. Amen, to moje słowo.~- Nie chcę!... -
7 3 | pana łąkę... Tera nastąpią moje rządy.~- Józek, podnieś
8 3 | mruczał udając Ślimaka. - Tera moje rządy nastają...~Potem przedstawił
9 4 | Mądry on dysponować cudzym. Moje oddałby Owczarzowi, pańskie
10 5 | rozpłakał.~- Co mam oddawać moje pieniądze? - mówił. Przecie
11 5 | nawet i przy dużym majątku, moje dziecko, nie zawadzi pamiętać
12 5 | kredyt, to - ja tobie daruję moje siedem złotych. Wstyd -
13 7 | Uciekajcie stąd, bo imię moje znaczy śmierć. Jeden tylko
14 9 | widać skończy się u was i moje panowanie. Po krowie Magda,
15 10| świat, że was nigdy oczy moje nie zobaczą...~Na pogodnym
16 10| piwa, temu chłopu... Pij za moje zdrowie, ja za twoje zdrowie...
17 11| Niech pójdę do piekła za moje grzechy, kiej mnie takie
18 11| spaliły me... A wszystkie moje nieszczęścia zaczęły się
19 11| pasterz! - pomyślał ksiądz. - Moje owce gryzą się między sobą
|