Rozdzial
1 2 | spostrzegł go i poznał, że ktoś, jakby ode dworu, jedzie
2 2 | wysokim i kiwał głową.~"Ktoś krowę wiedzie - pomyślał
3 5 | ustąpiły. Jego zaś ciągle ktoś zaczepiał. Arendarz robił
4 5 | później, Owczarz nie pamięta. Ktoś opowiadał mu, jak prędko
5 5 | prędko jeździ luftmaszyna, a ktoś inny krzyczał, że powinien
6 5 | przepijać pieniądze. Później ktoś jeszcze inny wziął go za
7 5 | wówczas zdawało się, że ktoś idzie.~Wtem skrzypnęły drzwi
8 5 | posuwającej się po ścianie, jakby ktoś nie mógł trafić do izby.~-
9 8 | ogarniał go niepokój, jakby ktoś pukał mu do piersi i pytał: "
10 8 | zamącone myśli, że lada chwilę ktoś pochwyci go za kark i wtrąci
11 9 | koni w stajniach - wszystko ktoś kradł. Koloniście Gedemu
12 9 | Przy koniach zawdy musi ktoś być, a choćbyśmy ci jednego
13 9 | zmiarkowawszy po zajadłości psa, że ktoś jest za stodołą, zbudził
14 9 | Widzi mi się, chłopak, że ci ktoś w gębę dał?... I to pewnie
15 9 | straszna godzino!) czuje, że ktoś jest przy nim i szepce: "
16 9 | Uczuł silne wstrząśnienie. Ktoś kopnął go w bok, potem w
17 9 | nie ma tych przyjaciół! Ktoś ukradł ich, wywiódł na nędzę,
18 10| dwa tapczany; na jednym ktoś spał, drugi był próżny.
19 10| zarysowała się ludzka sylwetka. Ktoś ze dworu usiłował zajrzeć
|