Rozdzial
1 3 | ROZDZIAŁ TRZECI~Wróciwszy na dziedziniec Ślimak oddał brony parobkowi,
2 3 | próbach wydostali się na dziedziniec.~Gospodyni zapaliwszy latarnię
3 4 | do południa.~Wyjrzał na dziedziniec. Słońce stało wysoko i ziemia
4 4 | wybiegła do gospodyni na dziedziniec.~- Mówię, ci: ligaj na ławie!
5 6 | sztachetach otaczających dziedziniec opierali się parobcy, gospodarze
6 7 | go nie zawróciła kobieta.~Dziedziniec przebiegł skulony chcąc
7 8 | gontem, a za domem ogromny dziedziniec, wokoło zamknięty budynkami.~
8 8 | towarzyszami poszedł na dziedziniec, aż pod stodołę.~- Patrzajta
9 8 | miał śmiałości wejść na dziedziniec.~W mieszkaniu kolonisty
10 8 | ciężkie stąpanie i kaszel: na dziedziniec wszedł bakałarz z laską
11 9 | szlochać. Wyszedł tedy na dziedziniec Ślimak.~- Ny, co to, gospodarzu -
12 9 | zdziwiona, że ją wyciągnęli na dziedziniec w niezwykłej porze.~Rzeźnicy
13 9 | gospodyni nie śmiała wyjrzeć na dziedziniec, a Ślimakowi zdawało się,
14 9 | Niemcy, a Jędrek wybiegł na dziedziniec z łuczywem. Wszyscy zeszli
15 10| w izbie, więc wybiegł na dziedziniec i chodził po nim wzdłuż
16 10| ominął. Chłop wyszedł na dziedziniec, zajrzał do pustej stajni,
17 10| wyszli do sieni, z sieni na dziedziniec, kroki ich ucichły gdzieś
18 10| pomyślał.~Wszedł na dziedziniec, rozejrzał się i kręcąc
19 10| się, widząc z jednego okna dziedziniec, na którym tłusty parobek
|