Rozdzial
1 4| nie wypuszczą, kiedy nam drogę zastąpił ten farmazon.~-
2 4| Ten ci choroba zabiegł nam drogę, Jędrkowi dal czterdziestkę,
3 5| wam tędy kolej żelazną.~- Drogę żelazną - powtórzył młodszy
4 5| marzył sobie, że jak wybudują drogę z żelaza, to Ślimak zostanie
5 5| który widocznie zabiegł mu drogę i podszeptywał głupie zachcenia.
6 6| przed końmi nacinać gładką drogę. Po półgodzinnej pracy dotarł
7 6| Jakiś wóz zawalił nam drogę...~- Kto to?~- Chłop z drzewem.~-
8 6| wyścigi o tyle wytarły śliską drogę, że inne sanie, uwolnione
9 6| tym odgłosem wyszedł na drogę i machinalnie zmierzał w
10 7| Ślimak - jak ta pani bez całą drogę ciągnie chorego ojca na
11 7| ludzie spokojni, nikomu w drogę nie włażą, byle im nikt
12 8| masz tu co czekać, bo innym drogę zawalasz. Zjedź na bok!...~
13 8| boska! - rzekł chłop i przez drogę szeptał pacierz. Niejasne
14 8| błotnistym wzgórzu zabiegł mu drogę.~- Co Staśkowi, tatulu?... -
15 8| podwórzu zabiegł nauczycielowi drogę Ślimak. Wyglądał jak pijany.~-
16 9| je kijem po łopatce i - w drogę...~Krowa poczuwszy widać
17 9| bym powiedział, gdyby mi drogę zastąpili ojcowie rzekąc: "
18 9| pośpiechu zapinając przez drogę pas na koszuli.~- Czego
19 9| się sołtys:~- Trza nam w drogę, bywajta zdrowi. Jedźta,
|