Rozdzial
1 3 | Nawet by tak wypadało - wtrącił Ślimak. - Jest u nas dziewucha,
2 4 | tam włażą po drabinie - wtrącił Jędrek.~- Nie po drabinie,
3 4 | kwiaty, jak w kościele - wtrącił Jędrek.~- Właśnie że prawdziwe.
4 5 | że do kolan mają buty - wtrącił Ślimak.~- Przypatrzcie się -
5 5 | żniwa, choć go wzywali - wtrącił karbowy.~- Jego kobieta
6 6 | moglibyście kupić, wy z Grzybem - wtrącił Ślimak.~- Może i moglibyśmy -
7 7 | Zawdy kupiliśta naszą wieś - wtrącił Ślimak.~- A po co ją wasz
8 7 | im grunt gdzie indziej - wtrącił Orzechowski.~- Na nic. Jak
9 7 | święty Jan odbiorę łąkę -wtrącił stary Hamer.~- Albo to wasza
10 7 | padło ich nabożeństwo - wtrącił Jędrek. Ślimak sposępniał.~-
11 8 | chodzić nie mógł.~- O, ni... - wtrącił Owczarz.~- Ani poszedłby
12 8 | Albo do siebie gadał - wtrącił Owczarz - albo se rozmawiał
13 9 | się, bo mu konie ukradli - wtrącił jeden z chłopów.~- Konie
14 10| Pewno Gede go podjudził - wtrącił drugi parobek.~- Gede nie
15 11| ciągle chodzicie po radę - wtrącił ksiądz.~- Gdzież pójść -
16 11| Ale mu się nie udało - wtrącił Grochowski. - Za to całkiem
17 11| za armatę.~- Kiedy tak - wtrącił Grzyb - to niech se idzie
18 11| Grzyb.~- No, jużci warto - wtrącił Grochowski. - Ino jakże
|