Rozdzial
1 3| się krowy pozbywacie?~- Widzicie, jest tak - odparł Grochowski
2 3| powtórnie zadumał się.~- Widzicie, tak - rzekł. - Żeby to
3 3| chcą - rzekł Ślimak.~- A widzicie. Chcą tu wleźć. Jak zaś
4 4| mnie! - mruknął chłop.~- Widzicie, tatulu - zaczął Jędrek -
5 6| zwrócił się do Ślimaka:~- A widzicie, gospodarzu, jak to źle
6 6| rozgadała się na dobre:~- Widzicie,; było tak. Poszedł Grzyb
7 6| Fryc - ciągnął stary. - Widzicie, gospodarzu -zwrócił się
8 6| brodaty.~- Zaczekaj, Fryc. Ale widzicie, gospodarzu, nam potrzebna
9 6| zawzięli na mnie, gospodarzu? Widzicie, moi synowie kłócą się ze
10 7| na co im to?...~- E... widzicie, kumo, ja wiem, na co oni
11 7| prawiła Sobieska. - Oni, widzicie, wiercą, bo oni, widzicie,
12 7| widzicie, wiercą, bo oni, widzicie, słyszeli, że w takim kamieniu
13 7| zapytała Ślimakowa.~- Więc oni, widzicie, chcą zobaczyć, czy to prawda.~-
14 7| sądny dzień, Jezu!... Stary, widzicie, Grzyb, wciąż se układał
15 8| władczyni wydaje rozkazy: "Widzicie rzekę, która przedrzeźnia
16 8| gadasz jak felczer..."~- No, widzicie - rzekł bakałarz. - Chłopak
17 9| rzekł raz do Ślimaka:~- Widzicie, jakie to sprytne!... Póki
18 9| Ślimak.~- Co dużo gadać? Sami widzicie, jakie to stare bydlę. Damy
|