Rozdzial
1 3 | Przecież o łąkę nieraz cię sami we dworze zaczepiali, zaś
2 3 | sprzedadzą innym Niemcom, a sami przybliżą się do nas.~-
3 4 | fantazją - przecie mnie sami nieraz namawiali, ażebym
4 5 | sześć roków), a rychtyk tacy sami przeszli przez pola z tykami,
5 7 | przyszli. Albo - dlaczego wy sami nie kupiliście wsi całą
6 7 | ojca.~- Piękne krupy. To wy sami robicie?~- Jużci.~- Wsypcie
7 7 | Niemcy, zamiast bać się, sami nastraszyli złodziejów.~-
8 8 | by wam dobrze zapłacili i sami wyszliby z kłopotów,~- Nie
9 8 | Matką Boską zapaliła lampkę. Sami rodzice z Jędrkiem i Magdą
10 9 | twarzami wyrzucili z wozu i sami nim pojechali, chyba do
11 9 | nie sprzedanych, a drób sami jedli, bo i na to nie trafiał
12 9 | Ślimak.~- Co dużo gadać? Sami widzicie, jakie to stare
13 9 | gadać - odparł Maciek - kiej sami by lista odrobinę zaprószeni?...~-
14 9 | nie zrobimy hyclom, ale sami - damy im radę, byle ino
15 10| gminy. A kiedy?... kiedy?... Sami wiecie, że tej nocy, boście
16 10| pracę życia. I żeby choć sami kradli albo rozbijali...
17 10| wreszcie on tu znaczy? Alboż ci sami Niemcy nie wycięli starego
18 10| lepiej - ciągnął bakałarz. -Sami na tym kawałku niewiele
|