Rozdzial
1 2 | ale wnet oprzytomniał i krzyknął z gniewem:~- Ty kondlu,
2 3 | żona.~- Poszła, baba! - krzyknął, z trudnością podnosząc
3 4 | strzały.~- Strzelają! - krzyknął Jędrek i pobiegł naprzód,
4 5 | Oddaj to zaraz matce! - krzyknął Ślimak. - Oni d zapłacili
5 5 | obwarzanków.~- A świadków masz? - krzyknął ostro Maciek. - Bo ja ci
6 6 | coraz ciemniej.~- Wio!... - krzyknął Maciek.~Konie szarpnęły
7 6 | Chorobę wykurzą, nie mnie! - krzyknął. - Nie ruszę się z tela,
8 8 | ojca.~- Zwariowaliśta!... - krzyknął. - Przecie on u was siedzi
9 9 | za jedni...~- Huzia go! - krzyknął Ślimak.~- Bij go! - zawołał
10 9 | Burka ciągnij za łeb! - krzyknął ojciec. -Takiegośmy wieprza
11 9 | świecie.~- Wiesz, Maciek!... - krzyknął Ślimak z daleka, spostrzegłszy
12 9 | teraz Owczarz.~- Gdzie?... - krzyknął Ślimak. - Tam, gdzie ich
13 9 | siedzącego. Obszedł go z daleka, krzyknął parę razy: "Hej! hej! ociec,
14 9 | nieboszczyków.~- Co ty robisz? - krzyknął dozorca i schwycił ją za
15 10| usłyszał, jak siadł do sanek i krzyknął: "wio!" -na konia. I jeszcze
16 10| nazywasz, ojciec? - wesoło krzyknął Knap grubym głosem, z silnym
17 10| Jakie złodzieje? - krzyknął Jojna. - Ja przecie wracam
18 11| starego.~- Nie bądźże głupi! - krzyknął. - Cóż to?... obejdziesz
|