Rozdzial
1 2 | arendę?... Toż dziedzic nawet gadać ze mną o tym nie zechce...
2 2 | Ach, ojciec lubi tak dużo gadać...~- Zaczekaj, Fryc - mówił
3 2 | Och, jak ojciec lubi dużo gadać! - przerwał brodaty, gwałtem
4 3 | tego...~- O! co tam dużo gadać, kiedy ci się nic nie stało -
5 4 | W konopiach ci stać, nie gadać z dziedzicem. Ogamijże się,
6 4 | ze dwieście... Głupiemu gadać, nie mnie... Ale dobre i
7 5 | a niezadługo nie zechce gadać z chłopami!...~- We dworze
8 5 | dalej...~- Co masz z głupią gadać!... Siadajcie do wieczerzy -
9 6 | ożył, począł poruszać się i gadać. Zadrżały zielone igły sosen,
10 6 | stary.~- Ojciec lubi dużo gadać! - ofuknął brodacz.~- Zaczekaj,
11 6 | kilkunastu... Dużo by o tym gadać... Ale mój młodszy syn.
12 7 | wnątrza tak doi robak, że gadać nie mogę.~Wychyliła drugi
13 9 | wcale z nimi nie chciała gadać, a Magda zaczęła szlochać.
14 9 | odparł Ślimak.~- Co dużo gadać? Sami widzicie, jakie to
15 9 | Cóżem ja miał woma gadać - odparł Maciek - kiej sami
16 10| jeszcze co?~- Co tu dużo gadać? - odparł Żyd machnąwszy
17 10| cofnął się Żyd. - Po co gadać takie żarty! Aj waj!...
18 11| gospodarz dostatni.~- Dużo by gadać, mój dobrodzieju. Jeden
|