Rozdzial
1 1 | kotlinę, gdzie woda huczy jak rój pszczół gotujących się
2 1 | krzyże na drogach widać jak na dłoni, zmniejszające
3 1 | odległości. Okolica wygląda jak okrągły stół, w środku którego
4 1 | zaś innej porze wygląda jak majolika, ozdobiona mnóstwem
5 1 | pagórków stojących pojedynczo jak kopce. Trzy z nich (między
6 1 | Ślimaka.~Jest to posiadłość jak pustelnia; do wsi z niej
7 1 | że mieszka na wygnaniu jak Sybirak. - Prawda, że do
8 1 | wzgórzu białą figurę parobka, jak w parę koni orał ziemię -
9 1 | w czerwonych spódnicach, jak kopały, kartofle. Między
10 1 | ośmioletniego Staśka, z białymi jak len włosami, który wtoczył
11 1 | tobie będzie gorzej. A jak kiedy, Boże nie daj, całkiem
12 1 | nowy mieszkaniec. Cichy jak mrówka, wierny jak pies
13 1 | Cichy jak mrówka, wierny jak pies i choć kaleka, pracowity
14 1 | Nawet mawiali z dumą, że jak pan jest po to, ażeby bawił
15 2 | cybuszek zaczął mu skwierczyć jak młody wróbel, uderzył parę
16 2 | nie wyskoczył, bo on wie, jak ciężą ręce, nogi i głowa,
17 2 | czarnej czapie wyglądał jak niski pień sosnowy, okopcony
18 2 | świergocące stado wróbli i jak chmura leciało poza nich
19 2 | świnię skrobał zgrzebłem, jak ciebie bronami, nie tylko
20 2 | trzy razy na dobę, a mnie - jak często karmisz?... Daj Boże,
21 2 | świergotały wróble.~"Patrzą j, jak glina wypycha ci czarnoziem!" -
22 2 | śpiewał fałszywie:~Uch!... jak ja se urznę ~Krakowiaka
23 2 | zobaczył swoją kobietę, jak schylona pod mostem, w koszuli
24 2 | drugi chodzi w kaszkiecie jak bednarz, trzeci co roku
25 2 | Niech tam se już idzie, jak szło do tych czasów! - zakonkludował
26 2 | rozmyślał:~" Osobliwości, jak on jedzie i kto to? Ni to
27 2 | rychtyk tak wykręca na szkapie jak onego; ale Żyd nie wypuszczałby
28 2 | Ślimak. - Siedzi to na koniu jak nieborak, a kwapi się zaczepiać
29 2 | zdychaj. Ha, może Jędrek, jak urośnie, da sobie inną radę,
30 2 | tyle.~- Zwariowała baba, jak mi Bóg miły! Przecie dziś
31 2 | szczypie trawę darmo; a jak zapłacę czynsz, to co?-..
32 2 | już nie będzie darmo.~- Jak zapłacisz czynsz, to będziesz
33 2 | nie tylko do dziedzica, jak ci zbraknie dla koni. A
34 2 | to dziś wydasz od razu, jak orzech zgryzł. Grochowskiemu
35 2 | A ile razy chwalił się, jak to mu ludzie radzą, żeby
36 2 | gościńca i rozmyślał nad tym, jak będzie targować się z Grochowskim,
37 2 | na środku dworskich pól jak dziura w moście. Diabła
38 2 | dotykając ręką czapki.~- Och, jak ojciec lubi dużo gadać! -
39 2 | karczmie niż dzisiaj. A jak by to można odpoczywać sobie
40 3 | szyję i nie ucałował krowy jak człowieka.~- Musi, że ją
41 3 | zawołała do parobka - a jak się krowa napije, zaprowadź
42 3 | co najwięcej utargować, a jak język zanadto ci się rozmajta,
43 3 | uroczystą. Grochowski wyglądał jak kaznodzieja. Magdzie uwidziało
44 3 | podniósłszy się z ławy, jak był wysoki, prawie głową
45 3 | westchnął Ślimak. ~ ~- A juści. Jak zaś przyjdą nowe łaski i
46 3 | dostaniecie dziesięć. A Magda, jak będzie teraz miała dwa morgi
47 3 | rzekła do Grochowskiego - a jak czego zabraknie, to mówcie.~-
48 3 | on ma wspaniałą postawę, jak rozpiera się na stołku!
49 3 | głowę w tył przechylił. Jak mu dobrze musi być na takim
50 3 | rezygnacji:~- Ha, trudno! Jak się uprzecie, to muszę wam
51 3 | widzicie. Chcą tu wleźć. Jak zaś osiądzie jeden, to zara
52 3 | zara za nim ciągną inni jak mrówki do miodu i ziemia
53 3 | około roli?~- Jeszcze i jak! Nawet więcej mają prefitu
54 3 | wiary, bo gadają między sobą jak Żydy?~- Wiara ich lepsza
55 3 | nie. Wiem, że mają kościół jak i my, z ławkami i z organami.
56 3 | tylko Pan Jezus ukrzyżowany jak u nas w kruchcie.~- To gorsza
57 3 | trzydzieści i jeden rubli... jak was kocham. Grochowski uścisnął
58 3 | to Magda sprawowała się jak trusia, a Maciek drzemał
59 3 | bracie, miał porządną krowę, jak się patrzy.~Ślimak jeszcze
60 3 | naleję.~- Ja ci naleję, jak wezmę do garści biczysko!... -
61 3 | mógł wydziwić się widząc, jak wódka zmienia ludzi. Sołtys,
62 3 | twardego charakteru, płakał jak dziecko, a znowu Ślimak
63 3 | podnieść z gnoju, krzyczał jak ekonom i jeszcze groził
64 3 | Olbrzym podniósł się cichy jak owieczka i prowadzony pod
65 3 | tkliwym głosem, zupełnie jak sołtys do Ślimaka:~- Wstań,
66 3 | zasnął w barłogu, spłakany jak dziecko na kolanach matki.~
67 3 | skrzypnęły, ale zaryczały jak krowa. W tej samej chwili
68 4 | we włosach.~- O! widzisz, jak to wygląda - mówiła zgryźliwa
69 4 | zdejmował i patrzy na człowieka, jak ten zbój. W konopiach ci
70 4 | śmierdzi od ciebie sadło jak powietrze. Nie wolałbyś
71 4 | dworu. A targuj się tak jak wczoraj ze sołtysem, to
72 4 | popatrzyć na swoich. I widziała, jak środkiem drogi, zasadziwszy
73 4 | poczuł skruchę. Mój Boże, jak to pięknie mawiał do nich
74 4 | on wreszcie ma tych łąk, jak i każdego innego gruntu?...
75 4 | wiem: co sobie myśli trawa, jak ją bydlę zagarnie jęzorem
76 4 | widzi się, że wyglądają jak trawa albo krzaki: bo są
77 4 | czerwone, żółte i różne, jak między ziołami w polu. Więc
78 4 | trawa przecie nic nie mówi, jak ją ścinać - odparł Ślimak.~-
79 4 | kij, to on trzeszczy - a jak giąć świeżą gałąź, to się
80 4 | ona drze i nie daje - a jak rwać trawę, to piszczy i
81 4 | bo łąka jest pańska, tak jak i wszystkie pola. Wskazał
82 4 | równość, a będzie wtedy, jak chłopi panom grunta zabiorą
83 4 | garści. Już niech se będzie, jak Pan Bóg miłosierny stworzył,
84 4 | Kościół święty naucza, a nie jak chcą Grzybowie, stary i
85 4 | dalej:~- Ty se patrzał, jak jest nawet między mądrymi
86 4 | Chłopa aż kolnęło w serce.~- Jak ja ci dam w mordę - wykrzyknął -
87 4 | jeszcze wyżej, pod dachem, jak u nas.~- Ale zawsze oni
88 4 | Musi z papieru kwiaty, jak w kościele - wtrącił Jędrek.~-
89 4 | ci ja jedno takie. Małe jak kartofel, zielone, a paskudne -
90 4 | jest słono? a panu dobrze, jak przy innym jedzeniu jest
91 4 | żółtych nogach, chociaż cienki jak patyk! - odparł chłop.~-
92 4 | Pewniakiem już w tym roku, jak mówił Grochowski, będą nam
93 4 | Ale zawdy łąka nie moja.~- Jak rozdadzą grunta, to będzie
94 4 | mówią prawdę... Rychtyk jak z Żydami.~W połowie drogi
95 4 | on chce zostać organistą, jak mu ziemię zabiorą? -spytała
96 4 | dobry... -wołał Ślimak. -Jak ty dziś dostaniesz swoje,
97 4 | się tarzała, powiadam ci, jak ty wczoraj.~Ślimak obejrzał
98 4 | skończyło się na niczym, jak zwykle w podobnych wypadkach.~
99 5 | odpowiedziała Ślimakowa. -Widzisz, jak dobrze, żeś wtedy nie kupił
100 5 | przystał. Patrzaj ino, Józek, jak wyrywa z tym sznurzyskiem?...
101 5 | tak se śkika między nimi jak zając... To ci chłopak!...
102 5 | albo złe.~- Co ma być źle, jak dodadzą gruntów? - wtrąciła
103 5 | Owczarz zdjęli kapelusze jak na komendę.~Powitawszy chłopów
104 5 | dziecka.~- I widziałeś, jak ta rzeka wylewa?~- Albo
105 5 | raz!...~- A nie pamiętasz, jak wysoko podnosi się woda?~-
106 5 | Będziecie sprzedawać, jak wybudujemy kolej.~- Niechże
107 5 | końcu. Idąc marzył sobie, że jak wybudują drogę z żelaza,
108 5 | zachcenia. Gdzież takiemu jak on nędzarzowi myśleć o żonie!
109 5 | na probostwo i zobaczyć, jak pielęgnuje się owad. Później
110 5 | pieniądze. Gdy pokorny, jak zawsze, stanął w babińcu,
111 5 | zaczepiał o pieniądze. Ale jak mi przysięgniesz tu, w oczy,
112 5 | czy Pan Bóg za takiego jak on biedaka zechce karać
113 5 | karać taką wielką osobę jak szynkarz.~Już miał wychodzić,
114 5 | przysunął się, a widząc, że są jak i on sam obdarci, odezwał
115 5 | przy mnie, ja ci wszystko, jak należy, opowiem, ale - postaw
116 5 | pamięta. Ktoś opowiadał mu, jak prędko jeździ luftmaszyna,
117 5 | wieczór wrześniowy. W miarę jak gasnął dzień, niebo pokrywało
118 5 | w ziemi, która rozmiękła jak rozczynione ciasto; pełno
119 5 | wysuwała się jego ręka cienka jak patyk.~- Co ty robisz na
120 5 | dwa roki. - I dodała:~- Jak chcesz, to se ją weź...~-
121 5 | parobek - ale zawdy szkoda.~- Jak chcesz, to ją weź... Weź
122 5 | mi jej dobrze pilnuj, bo jak kiedy wrócę, a jej nie zdybię,
123 5 | chodziła do samej śmierci...~Jak pijana rzuciła się do drzwi,
124 5 | jeszcze głupszą od czasu, jak się paliło u Skrzypa.~-
125 5 | nią nie dziś, to jutro.~- Jak nie przyjdzie, to znajdę
126 5 | maleństwu.~- Takie suche jak wiór - szeptała Magda.~-
127 5 | całą jej gębę zawalał... O, jak to rozlewa po ziemi... Po
128 6 | wieczoru opowiadała pokojówce, jak wesoło będzie im w Warszawie,
129 6 | Wreszcie, czy on bankrut jak inni? Pieniądze ma, to wiadomo."~
130 6 | Wpadła do izby w starym jak sama kożuchu, z rozdartą
131 6 | tańca i - siły ją opadły. Jak podcięty kwiat zawisła na
132 6 | wyglądali w grubej odzieży jak ogromne kamienie, co gdzieniegdzie
133 6 | Dajcie i mnie. Ino czarnej jak smoła i dużo araku.~- Przyszliście
134 6 | rozgniewany Grzyb.~- Taki, jak i mój.~- Właśnie, że nie
135 6 | A widzicie, gospodarzu, jak to źle Żydkom chleb odbierać?
136 6 | dla szwagra nie zbuduję.~- Jak wam się spodoba - odparł
137 6 | się słuchając gospodarzy, jak radzili nad kupnem folwarku,
138 6 | schodził z jego ostrych rysów, jak brudny kaftanik w czarne
139 6 | odparł. - On nimi kieruje jak rataj wołmi.~- I nie dopuszczą
140 6 | pójść i rozgadać się.~- A jak mi łąki nie sprzeda, to
141 6 | Łukasiak z Orzechowskim, ubrani jak na Boże Ciało. Pan wziął
142 6 | kupić, byle ino zapłacił jak się patrzy. Zawdy przecie
143 6 | się popłakali. Dopieroż jak nie wzięli się chłopy do
144 6 | chłopy do nóg schylać panu, a jak pan nie wziął ściskać ich
145 6 | słupami, wiesz, co tyla jak kościół) jeździ se po podłodze
146 6 | się podpiera i tak jeździ jak chłopcy po lodzie. Mówię
147 6 | rwetes okrutny, ogień palą jak w kuźni, masło skwierczy.
148 6 | ale za to powiedz mi - jak by zdybać dziedzica?" A
149 6 | A gadałeś z nim?~- A ino jak.~- Cóżeście ugadali?~- Ha,
150 6 | tam jutro albo pojutrze, jak się wyśpią po tańcach -zakończył.~
151 6 | rozum, ino że nie gada. Ale jak się kiedy rozgada, najstarszego
152 6 | konie w polu niepotrzebne. Jak urośniesz, będziesz se tu
153 6 | ci będzie na zdrowie. A jak czego potrzebujesz, to wołaj.~"
154 6 | Przypatrzże się teraz, jak idzie taka robota. Jędrek
155 6 | na ziemi robi się gładki jak szkło, że nie można na nim
156 6 | sanie i nie przytłukły go jak wóz przed laty.~- Heta!...
157 6 | bardzo cienkimi głosami, jak podczas procesji. Zrazu
158 6 | głośniej, coraz bliżej, jak w lecie rój komarów nad
159 6 | dzwonki i ze szczytu wzgórza jak wicher przemknęły parokonne
160 6 | Drugie sanie przeleciały jak burza.~- Brawo!...~- Zuchy!...~-
161 6 | wysuwać się para za parą jak barwna nić wysnuta z ciemnego
162 6 | dziedziczki, a tyle ich, jak owiec na pastwisku...~O
163 6 | pagórkiem.~- Ten, jaskrawy jak dzięcioł, to także wielgi
164 6 | sprowadziła. W końcu stanął mu, jak żywy, przed oczyma jego
165 6 | choć do rany go przyłóż. Jak co w niego wstąpi - zakonkludował
166 6 | zakonkludował Ślimak.~- Jak co w niego wstąpi - powtórzył
167 6 | już ten za nimi ciągnie.~- Jak dym za ogniem - dodał Ślimak.~
168 6 | rzekł:~- Masz tu złoty, a jak mi sprowadzisz lokaja Mateusza,
169 6 | rubla - rzekł przyjezdny - a jak wywołasz do mnie pana, dostaniesz
170 6 | i w buty z podkówkami.~- Jak się pan ma, panie Hirszgold! -
171 6 | Niech pan przeczyta.~- Jak to?... Teraz?... Ależ ja
172 6 | zawołano z sali.~- Jak to co?... - oburzył się
173 6 | wciągać futro. Współcześnie, jak spod ziemi, zjawił się Mateusz.~-
174 6 | a w głowie rozmyślając, jak to długo i wesoło bawi się
175 6 | Zmęczą się, nie wyśpią jak należy i tyle dobrego...~
176 6 | są podpisy i pieczęcie, jak się należy, zatem... Zatem -
177 6 | ciągnął ściskając go - mówmy jak chrześcijanie, nie jak poganie.
178 6 | mówmy jak chrześcijanie, nie jak poganie. Tego samego Boga
179 6 | wiatrak na tej oto górze. Jak on będzie miał wiatrak,
180 6 | Wilhelm, on nie rolnik... Jak nie będzie miał wiatraka,
181 6 | odparł:~- Mówicie do mnie jak ten chłop do drzewiny, kiedy
182 6 | im płacić czynsz tak samo jak dziedzicowi.~- Gadasz, co
183 6 | ma być wolno Szwabom?~- Jak nie wystrzelają, to zajmą
184 6 | nie sprzedają, a Niemiec, jak się na pańskim osiedli,
185 6 | ławie i przewracał oczami jak nieboszczyk zamiast radzić?...
186 6 | co się patrzysz na mnie jak baran?... - dodała z pałającą
187 6 | naprawdę sprzedał folwark. Jak nie sprzedał, padnij mu
188 6 | dwa tysiące złotych...~- A jak sprzedał?...~- Jak sprzedał? -
189 6 | A jak sprzedał?...~- Jak sprzedał? - zawołała. -
190 6 | sprzedał? - zawołała. - Jak sprzedał, to... niech go
191 6 | złotych. Taką mam ambicję!~- A jak dziedzic już sprzedał folwarek? -
192 6 | jeszcze ciebie potrącę, jak mi nie wygodzisz! A ty,
193 6 | Owczarza i wracaj wnet, bo jak zdejmę rzemień...~O tej
194 7 | gromadami, niekiedy uszykowani jak wojsko. Roztarasowali się
195 7 | zdziwione, że pierwszy raz, jak świat światem, patrzy na
196 7 | początkach kwietnia. Ślimak jak zwykle wyszedł przed wschodem
197 7 | tylko jutrzenka błyszczała jak klejnot na niebie, a na
198 7 | kościelnego dzwonu. Czy on, jak zwykle, wzywa ludzi do pacierza,
199 7 | Ojciec uczy dzieci, a ja, jak mam czas, to szyję, a jak
200 7 | jak mam czas, to szyję, a jak nie mam co szyć, wynajmuję
201 7 | rzekł do niego Ślimak - jak ta pani bez całą drogę ciągnie
202 7 | i jeszcze chce tak żyć, jak jemu się podoba, a nie tak,
203 7 | jemu się podoba, a nie tak, jak inni mu każą... W naszym
204 7 | gromadą. Taki wasz pieniądz jak i nasz, takie wasze prawa
205 7 | nasz, takie wasze prawa jak i nasze. Ale choć z dawien
206 7 | kolonistów sprowadzić. I dopiero jak nasi kupili, to was zaczyna
207 7 | kawał drogi ciągnąć starego jak koń?...~- Niezgorsi ludzie.~-
208 7 | się im już tak strasznymi jak dawniej.~Po śniadaniu poszedł
209 7 | oczach niewiasty wydać się jak najmniejszym i chyłkiem
210 7 | odparł gospodarz spluwając. - Jak skończę, dom ci fajkę i
211 7 | zebrałby tyle dziecisków.~- Jak wszów - odparł Maciek.~Chłop
212 7 | Miarkujesz ty, Maciek, jak ony prędko robią? Od nas,
213 7 | przypatrz ty się - mówi Ślimak - jak ony kupą wszystko robią?
214 7 | co ćlowiek wyśpi się byle jak, ale stworzenie nie wyczyma
215 7 | poszli w stronę obozu.~- Jak się macie, gospodarzu! -
216 7 | za pan brat. U nas ludzie jak pogniewają się, to już nie
217 7 | sprowadzili się dziś na stałe. Jak ci to nie zobaczy mój Grzyb,
218 7 | to nie zobaczy mój Grzyb, jak ci się nie weźmie targać
219 7 | weźmie targać za kudły, jak ci nie przyleci do Josela
220 7 | pewnie go opuszczą." Aż tu, jak naraz, daje Orzechowski
221 7 | Nalejcie naparstek... Jak nie da on, to da radę Josel,
222 7 | ziemię i usnęła na klepisku jak niemowlę.~- Co ona gada? -
223 7 | Ślimakowa.~- Zwyczajnie jak pijana - odparł chłop. -
224 7 | a zwykle osiemdziesiąt. Jak się trafi.~- Paszporty w
225 7 | się pan dobrze pilnuje, bo jak raz zaczęło się we wsi złodziejstwo,
226 7 | woreczek, to wam oddam, jak będę tu drugi raz.~- A woreczek
227 7 | napisu nad bramą nie ma, jak trzeba - zauważył gość.~-
228 7 | zauważył gość.~- Zaraz będzie, jak tylko pan wachmistrz każe! -
229 7 | się i przymknął oczy.~- Jak oni mogli się kręcić - odpowiedział -
230 7 | wieczora byli oba pijani jak bydło. Co oni mają robić -
231 7 | wąsach i po nosie czerwonym jak berberys. Kiedy strapiony
232 7 | wtrącił Orzechowski.~- Na nic. Jak mi ten zbój zejdzie z oczu,
233 7 | w domu nie przenocuje, a jak się zdarzy, bez tydzień
234 7 | Przez kilka dni widziano go, jak chodził tam i na powrót
235 7 | jeometrę, a potem widział, jak po jego odjeździe Niemcy,
236 7 | lazło. A że, zwyczajnie, jak Szwaby, nie mają ziela ani
237 7 | godziła się z pieśnią Niemców.~Jak długo to trwało, nie pamiętał.
238 7 | zgrzebnej koszuli, wyglądał jak straszydło. Na razie stracił
239 7 | szarpnął za kurtkę mularza, jak młody byczek uderzył głową
240 7 | cię, kiedyś leciał do nich jak pies przez wodę, żeby ci
241 7 | piwa? A możem nie widział, jak twój ojciec i matka modlili
242 7 | ma człowiek stać w czapce jak bydle, kiej modlą się, choć
243 7 | skąd było widać Niemców; jak całą gromadą kopali fundamenta,
244 8 | czul się tak zadowolonym jak tej wiosny. Bo i odpoczął
245 8 | pościel i zasnął twardo jak kamień, aliści już kobieta
246 8 | ze stajenki konie, równie jak on zmęczone, i wlókł się
247 8 | patrzyć na wyrastające z ziemi jak grzyby kolonie niemieckie.~
248 8 | wszystkie podobne do siebie jak krople wody. Przy drodze
249 8 | strach, że nie da sobie rady, jak się wezmą do niego Niemcy,
250 8 | nie kupią.~- Zobaczy się, jak będzie - odpowiadał chłop.
251 8 | na drugi dzień wyglądał jak kreska, stopniowo rósł,
252 8 | Szwaby! - dodał po namyśle - jak to strzegą sekretu, żeby
253 8 | ukryć rzecz tak widoczną, jak roboty przy kolei.~- Chytre
254 8 | o Hamerze - a ja biedak. Jak mu co powiem, gotów mnie
255 8 | Przyszliście zobaczyć, jak uczą się nasze dzieci? -
256 8 | zarobku.~I opowiedział, jak go dziś wypędzono od robót
257 8 | Mieliby większy zarobek. Jak zaś Hamer nie zbuduje wiatraka,
258 8 | Dwadzieścia tysięcy rubli!... A jak tych pieniędzy nie będzie,
259 8 | nie zawołał do roboty...~- Jak będziesz mieszkał na wsi,
260 8 | zrobię wielkie pieniądze, jak zaczną kolej budować. No,
261 8 | u nas nie stało, chodzę jak dziad i proszę. Przecie
262 8 | pan zapłaci za mnie karę, jak którego dnia nie dostawię
263 8 | A co? - mówił stary - jak źle, żeście mi nie sprzedali
264 8 | głowę, zobaczył Hamera, jak stojąc w tym samym miejscu,
265 8 | piasku, wyciągnięte prosto jak strzała. W każdej porze
266 8 | rażący oczy, w nocy świecił jak linia wykreślona fosforem
267 8 | zacieśniać wodę. Białka jak przybierze, nie zmieści
268 8 | samo." Więc planował, że jak zbierze siano, wówczas oddzieli
269 8 | na dzień i skończyło się, jak zwykle, na zamiarach.~Nie
270 8 | zamiarach.~Nie mógł przewidzieć, jak straszne za to spotka go
271 8 | obłoków darły się strzępy i jak poszarpany łachman zwieszały
272 8 | i z trwogą śledzi burzę jak kuropatwa ważącego się nad
273 8 | Między chmurami, kołującymi jak czarne stado wron, rozległy
274 8 | pobudkę, deszcz bębni, chmury jak psy puszczone ze smyczy
275 8 | odparł hardy chłopak. - Jak me wezmą do wojska, to jeszcze
276 8 | deszczem i drżał na myśl: jak musi być chłodno ziemi zalanej
277 8 | alkierza, a z alkierza do izby, jak błędny; czasem wyglądał
278 8 | ustatkuj się! - woła matka - bo jak złapię co twardego, narobię
279 8 | chałupą taką straszną chmurę, jak przed burzą?... Ii, co tam!...
280 8 | trawie błysnęły krople rosy, jak mgła ze szklanych paciorków;
281 8 | naprzód. Zaczął więc iść, jak odurzony, z wolna, prędzej,
282 8 | laską w ręku, bez czapki.~- Jak tam chłopcu? - zawołał do
283 8 | odpowiedzi wszedł do izby.~- Jak chłopcu? - zapytał od proga.
284 8 | że mu lepiej, a chłopak jak się nie ruchał, tak i nie
285 8 | się urodził?... Dziecko jak złoto... tyle chorób wytrzymał
286 8 | skarał?... Żeby dziecko jak szczenię w gliniance zginęło
287 8 | nauczycielowi drogę Ślimak. Wyglądał jak pijany.~- Po co wyście tu
288 8 | Alboż my nie chrześcijanie jak i ty?... Czy nie odżegnywamy
289 8 | się szatana i spraw jego jak i wy?...~Chłop patrzył mu
290 8 | Maćku, dusi me!..." A jak raz tej wiosny wbiegł pod
291 8 | głupi jesteś, a gadasz jak felczer..."~- No, widzicie -
292 8 | chorował? Nie mógł latać, a jak się zmęczył, to go dusiło
293 8 | przeczuwał, bo chodził po izbie jak nieswój i tulił się do wszystkich...
294 8 | Prawda - westchnął Ślimak. - Jak Bóg miłosierny zawoła kogo
295 8 | czas jeszcze nie nastał. Jak zaś nadyndzie, żebym się
296 8 | i zasłonił twarz sukmaną jak rzymski senator, nie chcąc,
297 9 | nasypu tylko czarny dym jak z gorzelni; w kilka dni
298 9 | patrzył z godzinę, myśląc: jak oni go teraz ruszą z miejsca?~
299 9 | pomocy. Teraz dopiero Maciek jak przez mgłę przypomniał sobie,
300 9 | chodzi, ale się też i wlecze jak stara Sobieska - pocieszał
301 9 | obiecał, że da mu pięć rubli, jak Jędrek zacznie modlić się
302 9 | odezwać się Owczarz:~- Już jak sprzedać, to chyba Łysą...~-
303 9 | chłop jest przecie osiędzony jak ten kamień przy drodze.
304 9 | Gdzież ja pójdę, kiedy jak mi wypadnie jechać bodaj
305 9 | my cię będziemy szukali, jak nam w czyścu bardzo dopiecze,
306 9 | Im prędzej, tym lepiej. A jak nam kiedy Bóg miłosierny
307 9 | odwróci. Pan Bóg miłosierny to jak ojciec: kiedy weźmie bić,
308 9 | skoble. Cóż, z tego, kiedy jak pomyślał o wydaniu kilku
309 9 | Białkę przykrył lód twardy jak krzemień, gościńce wygładziły
310 9 | mieli me dognać, kiedym rwał jak zając.~- Choroba z tym chłopakiem -
311 9 | rozgniewany Fryc. - O! patrzaj, jak pokaleczył Hermana... A
312 9 | powiedział, że to my. Ale jak Hermana chłopak przez figle
313 9 | wolno człowieka kaleczyć... Jak posiedzi w kryminale, oduczy
314 9 | mówił - jo se kalkuluję, że jak w sądzie postawią takiego
315 9 | nie zrobią. Pamiętam, że jak Szymon Krawczyk pobił do
316 9 | dwa tygodnie do hareśtu. A jak Potocka, ta Jędrzejowa,
317 9 | zawdy... Wspomnij sobie, jak to ich sam wachmistrz obchodzi.
318 9 | nie będzie ci tak gadał jak z Hamerem.~- Prawda to.
319 9 | wódki wam dam i kiełbasy, jak mnie poratujecie. Na wzmiankę
320 9 | spotkał tak uczciwego chłopa jak ty, bracie. Za to - zostawię
321 9 | łykniesz mojego trunku i jak para wyjdzie z ciebie choroba.
322 9 | ono bez mała takie dobre jak woda święcona.~Dosięgli
323 9 | niepospolitą moc ducha, bo jak na nieszczęście Ślimakowie
324 9 | podkasawszy ręką sukmanę jak do tańca, rwał naprzód,
325 9 | mi spokój, bo zawołom, ~Jak zawołom: "Dyć się wynoś!..." ~
326 9 | zawołasz, nie zawołasz, ~Jak się uprę, nie wydołasz.~
327 9 | zgromiła go matka - bo jak się kiedy naprawdę spalą,
328 9 | cala rodzina Ślimaków spała jak zarżnięta.~Owczarz znowu
329 9 | się przykrym myślom, które jak ćmy nad światłem krążyły
330 9 | dziwna rzecz - stanęli mu jak żywi przed oczyma. Wnet
331 9 | unosi się w powietrzu, lekki jak pióro, jak dym. Otwiera
332 9 | powietrzu, lekki jak pióro, jak dym. Otwiera oczy i widzi
333 9 | blask dnia, a głowa ciężyła jak kamień, więc znowu zamknął
334 9 | odparł Ślimak - bo jest jak nieprzytomny. Ledwiem go
335 9 | twarz popielatą, usta blade jak nieboszczyk i zapadnięte
336 9 | pilnować... Takiś sam złodziej jak i tamci, nawet gorszy, boś
337 9 | to cię zaskarżę do sądu jak złodzieja... Idź, gdzie
338 9 | Idź, gdzie chcesz, szukaj, jak chcesz, ale bez koni na
339 9 | wszystko ci odpuszczę. Ale jak masz wracać bez koni, to
340 9 | bolała i czuł taki brak sił, jak po najcięższej chorobie.
341 9 | dachu nad sobą, bo tacy jak on nie posiadają go nigdy.
342 9 | koni, wyciśnięte w śniegu jak w wosku. Tu znać duże kopyto
343 9 | protokół; na nieszczęście, jak mówił, zabrakło mu w izbie
344 9 | tamtym śladem, najdalej jak będziesz mógł; a jeżeli
345 9 | okolica, nasze jary. Ale jak z nich wyjść?..."~Znowu
346 9 | go po rękach i po twarzy jak rój komarów.~"Czyby już
347 9 | spala, i rozmyślał, że - jak chwilę tu odpocznie, to
348 9 | Twarz chłopa była twarda jak wosk i twarz dziecka była
349 9 | twarz dziecka była twarda jak wosk; szron siedział na
350 9 | zwłoki. Ale że Maciek zmarzł, jak siedział, i nie można mu
351 9 | więc włożono go na furę, jak był. I tak jechał, i tak
352 9 | twarzą zwróconą do nieba, jak gdyby, skończywszy z ludźmi
353 9 | nienawiści, bo chłopak był jak malowanie. Wysoki, barczysty,
354 9 | twarzy krew z mlekiem, oczy jak chaber, wąsy i bródka blond
355 9 | chaber, wąsy i bródka blond jak u szlachcica. Rządcą mógł
356 9 | sukmanę, a na głowie chustkę jak rzeszoto. Ani silny mróz,
357 9 | zatrzymywała się i stała jak słup na gościńcu, dopóki
358 9 | kancelarii gminnej nie było dalej jak wiorsta i spoza śnieżystego
359 9 | zły koniec był sądzony... Jak mi Bóg miły, tak, to moja
360 9 | się ze śniegu i obojętna, jak pierwej, tęgim krokiem poczęła
361 10| pobił obydwie krowiny. Potem jak bez pamięci wybiegł za stodołę,
362 10| skopał psa, już twardego jak drewno, klnąc na czym świat
363 10| ukradli; więc rzucał się jak wściekły, aż mu drzazgi
364 10| rozebrało - odparła kobieta jak obudzona ze snu. - Ale to
365 10| przeszły. Na drugi dzień wstała jak zwykle do roboty, chwilami
366 10| wszystko jedno. Sam widziałem, jak zmarzniętego Owczarza z
367 10| do bramy; potem usłyszał, jak siadł do sanek i krzyknął: "
368 10| konia. I jeszcze słyszał, jak sanki skrzypiały coraz dalej
369 10| sługom jego..."~- Łże Żyd, jak Bóg na niebie... - rzekł
370 10| więc okrył ją kożuchem, jak wczoraj, mrucząc:~- To ci
371 10| za włosy i zaczął drżeć jak dziecko z trwogi. Nigdy
372 10| spokojne Niemce obaliły mu jak wicher całe gospodarstwo,
373 10| rozbijali... Nie, oni mieszkają jak inni ludzie, orzą trochę
374 10| chatę samym sąsiedztwem. Jak dym wydobywa się z cegielni,
375 10| tego, że zostanie grunt, jak ludzie na nim wyginą?...
376 10| i Zośki; patrzył na nią jak na człowieka z tamtego świata.~-
377 10| kominie zaczęła oblizywać się jak pies.~- Chcesz jeść? - spytał
378 10| tego, że zostanie grunt, jak ludzie na nim wyginą?..."~
379 10| ale żeś mnie z domu wygnał jak psa. Ino pomiarkuj, co byś
380 10| Teraz wy zmarniejecie jak ona!...~Pobiegła ku jarom
381 10| zakręcił się na miejscu jak postrzelone zwierzę. Potem
382 10| Już oba budynki paliły się jak słupy ogniste, aż mimo mrozu
383 10| zalewać pożar. Szli w ogień jak na tańce, śmiejąc się i
384 10| Wolę nie być chłopem, a żyć jak Niemiec, co kupuje ziemię
385 10| rzekł chłop. - Każdy, jak może, korzysta.~- A wy nigdy
386 10| za robotę będę wam płacił jak naszym parobkom.~Aż podrzuciło
387 10| nieszczęśliwe. Niemiec, jak tu osiędzie, złe odczyni;
388 10| Hamerami, bo im robicie łaskę. Jak z wami skończą, Knap odda
389 10| Niemców tak nie dopiecze jak ten stary Judasz.~- Zawsze
390 10| ona bredzi i irytuje się. Jak jej zejdziecie z oczu, może
391 10| Był to człowiek potężny jak wór mąki, z twarzą wielką,
392 10| widać było piersi duże jak u kobiety, zarosłe gęstym
393 10| coraz nowe kufle piwa.~- Jak się nazywasz, ojciec? -
394 10| silne postanowienie człowiek jak młyn bez wody jest... Wilhelm!...
395 10| lej mu piwo... Prawda, jak dobre piwo!... Mój zięć
396 10| chcę umierać w cudzej izbie jak komornica... Ni!... Ja gospodyni...
397 10| zamarzniętej rzeki, aby jak najrychlej dostać się do
398 10| za cudzą sochą... A mnie jak pochowasz?... Jak gospodynię
399 10| A mnie jak pochowasz?... Jak gospodynię czy jak komornicę?...~
400 10| pochowasz?... Jak gospodynię czy jak komornicę?...~Pociągnęła
401 10| lód załamie się pod tobą, jak nie wyrzekniesz się diabelskich
402 10| krzyknęła w napadzie szału. - Jak sprzedasz grunt, nie przełkniesz
403 10| sprowadził Knapa, żonę wam jak należy opatrzył, a wy po
404 10| wystarczy...~- Zobaczysz, jak cię Żydki wykwitują.~- Z
405 10| chłop stłumionym głosem - bo jak cię kopnę, to wszystka wódka
406 10| Nie miał nic i nikogo; jak świat duży, nie było ludzkiej
407 10| blaskami słońca. Właśnie jak anioł Pański, którego miłosierny
408 10| gospodyni?...~- Umarła.~- Jak to umarła?... - cofnął się
409 10| razu - mruknął chłop.~- Jak to może być dwa?... Czyście
410 10| nie może być - rzekł - a jak wy się nie ruszycie, to
411 10| podniósł głowę i rzekł:~- Jak się ta kiedy spotkacie z
412 10| świeckie piosenki i pił jak ułan.~Tego wieczora, kiedy
413 10| naprzeciw siebie zobaczy, jak zwykle, te dziwne oczy i
414 10| niewiele mogę sypiać.~- Jak chcesz. To idźźe do oficyny
415 10| Proboszcz cofnął się.~- Jak to, więc nikt ze wsi ich
416 10| kobiety nie wskrzeszę..."~Ach, jak to boleśnie wahać się między
417 11| w ziemię u nóg księdza, jak przed ołtarzem. I dużo czasu
418 11| zaczęły się od tych czasów, jak dziedzic sprzedał wieś,
419 11| dziedzic sprzedał wieś, jak zaczęli budować kolej i
420 11| zaczęli budować kolej i jak przyszły Niemce. Bez tych
421 11| miodem, prawił dalej:~- Jak pana nie stało, urwały mi
422 11| dobrodzieju? Między sobą śwargocą jak Żydy, a z człowieka ino
423 11| owce gryzą się między sobą jak wilki, Niemcy ich trapią.
424 11| i oparłszy się na płoche jak niegdyś za lepszych czasów,
425 11| Widać, że przed księdzem to jak i przed Panem Bogiem nic
426 11| dobrodziej, serdeczny. Rychtyg jak ten święty biskup, co Łazarza
427 11| swego wzrostu i urody płakał jak dziecko.~Jego wyszywana
428 11| całej okolicy zakotłuje. Ale jak mnie nie odszkodujeta, to
429 11| już chcecie tyle pieniędzy jak za armatę.~- Kiedy tak -
430 11| Ja przecie sam zapłacę, jak się ożenię z Orzechowszczanką -
431 11| moim, a ty teraz płaczesz jak baba. Kpinkujże se... No,
432 11| gniewali. Proszę też was jak brata, owszem jak ojca,
433 11| też was jak brata, owszem jak ojca, żebyście się za mną
434 11| kochana siostra juże wczoraj, jak był u nas dobrodziej, pomyślała
435 11| ci też z serca rad jestem jak najrodzeńszemu bratu, boś
436 11| między chłopami, spełniono jak najściślej. Grzyb w ciągu
|